zazwyczaj nie przepadam za takimi minimalistycznymi formami, nigdzie, a juz w ogrodach to w szczególności, ale w tym jest coś klasycznego. moim zdaniem wyjątkowo udane
o bardzo mi się podoba , w donicy można zmieniać kompozycje a baza jest śliczna .... ostatnio oglądałam przedogródki w Holandii przez google street View
Agato, jak nic taką fotą dostarczam sobie roboty, minimalistyczna, ale wyjątkowa
W sobotę znalazłam pod brzozą kilka kozaczków, nie zrobiłam zdjęć , bo byłam w lekkiej euforii... Dzisiaj idę pod brzozę i znowu niespodzianka... Poczekam jak urosną
...bardzo nieogrodowa sprawa...
...zdjęcia mojego syna i córki z sesji fotograficznej z zeszłego tygodnia...
...jestem tak dumna że nie mogę się powstrzymać...
Jak się rozlezie Ci po rabacie..to nie wyrzucaj..... zapisuję się w kolejkę.... śliczna jest i takiej nie mam........ a co ....... niech będzie kolorowo.. i u mnie też moi goscie co przychodzą to najbardziej lubią patrzeć co mi znów zakwitło we wsiowym...... wsiowy jak kalejdoskop.. ciągle sie zmienia.... Muszę go uporządkować, ale dalej zostawie ten sam styl......... wiejsko-sielsko-angielski-rustykalny-mój........ Inne rabaty nie sa tak zaskakujące jak bylinowe...... tam jest wszystko przeewidywalne, a na bylinowych.... człek nie zna dnia ni godziny......... za pół godzinki uciekam po przesyłke na dworzec Fajne te nasze mamy
Bardzo mi się spodobało to co napisałaś. Styl... wiejsko-sielsko-angielski-rustykalny-mój... przede wszystkim mój i tego się trzymam
Chryzantemę rozmnożę wiosną dla Ciebie, więc jesienią będzie Ci kwitła.
M kopał dziury, ja wkładałam koszyczki, zasypywanie cienkiej warstwy, potem cebula i zakopywanie. Na wierzch z powrotem kora i teraz już śladu nie ma, że coś się tam działo
Pięknie kwitną róże, dalie i marcinki. Ale to już jutro...
Jeszcze tylko do Irenki muszę lecieć, do Was też jutro dopiero...
Kasiu, człowiek ciągle się uczy!! dużo posadziłaś i do tego w koszyczkach, ale jak nornice to mus; ale o tym moczeniu dowiedziałam się pierwszy raz, zapewne pomaga, ale u mnie już na to za późno! dzięki za szarpaninę z budleją jesteś wielka!!
Musiałabyś wszystko osobno moczyć, bo się pomieszają. Przy 1000 szt. trochę czasu by Ci to zajęło
U mnie nie było problemu, Zięć z Synem wykopywali i do głowy mi nie przyszło, że muszę im powiedzieć jak mają układać po wykopaniu. Czyli wszystko pomieszane i będzie barrrrrdzo kolorowo wiosną
Niedzielne obrazki, większość fotografuje jesień (ja też), ale wczoraj szukałam jeszcze lata. Nie było sukcesów, bo ogród już jesienny... ale te są bardzo letnie...
M kopał dziury, ja wkładałam koszyczki, zasypywanie cienkiej warstwy, potem cebula i zakopywanie. Na wierzch z powrotem kora i teraz już śladu nie ma, że coś się tam działo
Pięknie kwitną róże, dalie i marcinki. Ale to już jutro...
Jeszcze tylko do Irenki muszę lecieć, do Was też jutro dopiero...
Kasiu, człowiek ciągle się uczy!! dużo posadziłaś i do tego w koszyczkach, ale jak nornice to mus; ale o tym moczeniu dowiedziałam się pierwszy raz, zapewne pomaga, ale u mnie już na to za późno! dzięki za szarpaninę z budleją jesteś wielka!!