Nie mam ich w równych odstepach posadzonych, najmniej chyba około 2m najwięcej niecałe 4m.
Gdybym teraz sadziła to mniej więcej co 5 m bym zrobiła odstępy. Taka rabata robi wrażenie jak jest duża.
Dziękuje, choć mi jeszcze daleko żeby było pięknie, ale mam nadzieję, że kiedyś będzie. Brzozy będą tak jak się kończą derenie, bo tutaj jest maleńki buk, którego ledwo widać, choć zobaczę jak mi wyjdą odległości z brzozami, więc od tego zależy gdzie się skończą.
Jest gorzej! jestem potwornie uczuona na brzozy, a mimo tego je kocham, mam już kilka a za ogrodzeniem całe zagajniki.
Już się umówiłam z mężem, że na imieniny kupi mi odkurzacz do liści.
Ha, w projektowaniu zdalnie kiepsko mi idzie, ale na temat brzóz mogę to i owo powiedzieć Jeśli pedantka z Ciebie i nie lubisz bajzlu to zastanów się dwa razy - brzozy śmiecą masakrycznie - sezon zaczynasz od żółtego pyłku WSZĘDZIE (wanna, parapety, podłoga), kotki, potem łuski (nawet w gaciach miewam), a potem liście. Sezon śmiecenia skończył się u mnie dopiero teraz - dopiero od kilku dni nic już z nich nie spada.
Poza tym, są oczywiście magiczne i zdobią niesamowicie, a w towarzystwie wrzosowiska i cebulowych efekt będzie niesamowity
Rabata powinna być atrakcyjna cały rok.
W Twoim przypadku do podsadzenia brzóz można by wykorzystać
wiosną cebulowe (przebisniegi, krokusy, narcyzy), wrzośce
latem rozchodniki
jesienią rozchodniki, wrzosy
całorocznie trawy- głównie kostrzewy, owsica wieczniezielona. Jeśli rabata będzie podlewana i będzie lepsza gleba to rozplenice i miskanty Morning Light.
Dodać dla jesiennych barw berberysy Orange Rocket lub red Roket, zimozielone kosodrzewiny Pumilo i Wintergold. Iglastą kolumnę Można w to wkomponować też niewielkie astry alpejskie lub krzaczaste.
Tam byłoby świetne miejsce na wrzosowisko pod brzozami. Warunki są idealne.
Wrzośce kwitłyby wiosną, a wrzosy mają też odmiany atrakcyjne z liści np. zimą przebarwiaja sie na czerwono.
Już widzę brzozy wśród dereni oczami wyobrażni
Przyznaję że Twoja miejscowość obfituje w piękne ogrody i ma mocną reprezentację na O., naprawdę masz pięknie
Zacznę wiosną, bo te mankamenty, których wcześniej nie widziałam teraz coraz bardziej mnie męczą. Na przesadzanie brzozy eM się nie zgodził, stwierdził, że lepiej kolejną dokupić i zrobić tą rabatę większą, także w tym kierunku pójdziemy.
Świdośliwy stoją, teraz jak wjeżdżam do bramy tam swój wzrok kieruję, a przy okazji ich sadzenia eM wpadł na rewolucyjny pomysł, ale na razie sprawa w toku, to ciiiii.
w brzozowy gaik ten mniejszy dawałam tulipany balladę, między stipami na tle niebieskich wydmuchrzyc powinny ciekawie wyglądać - ale nie dużo - kilka punktów tylko. Na za rok coś sobie muszę zostawić do obsadzania
Baaaardzo przepraszam, ale jestem bez dostepu do internetu. Dzisiaj "gościnne występy.
kurczę, u nas w okolicy w ostatnich latach też brzozy chorują. Tyle że tu głównie problem z tymi 'korniczkami'. A od wiosny i ja szykuję się na "Mazanowe" mikstury.
Aj, widzisz Iwonko, jak kabelek się znalazł to inne problemy....Było sadzenie cisów... ale niestety nie wszystkie jeszcze w miejscu docelowym a zimą ponoć straszą.....
Ja w końcu posadziłam 60cm od podmurówki, jakoś będzie się trzeba przeciskać do ciecia.
zdjęcia zrobiłam cisom (i nie tylko) ale i tak nic z tego.....
Te to wiem, ale myślałam, że to druga tura sadzenia była.
A między brzozy coś dawałaś? Niesamowicie mi się ta Twoja brzozowa podoba, oglądając jej zdjęcia stwierdzam, że takie rabaty największe wrażenie robią jak są duże. Swoją mam za małą, coś z tym bedę musiała zrobić w przyszłym roku.
Dziś mi dzwonili, że mogę przyjechać wybrać sobie nowy świerka zamiast reklamowanego latem, niestety nie ma takich wysokich jak w zeszłym roku i Pani się martwiła. Trudno, taki na końcu szpaleru nie będzie się rzucał w oczy, a pewnie z czasem podgoni.
Ja jakoś strasznie lubię te białe brzozy w takim suchym stepie (choć chyba jak na step to za wysoka trawa ).
Tak wierze, że macie racje- nawodnienie będę chciała zrobić, plany takie mamy ale raczej nie na przyszły rok. Postaram się wtedy szczególnie podlewać te miejsce. Może przyszłe lato będzie takie jak to, z dużą ilością deszczu. Może rok jakoś to przetrwa?
A co do berberysów podoba mi się koncepcja więc wykorzystam, a cyprysiki poprzesadzam, a te co mi zostaną wykorzystam w innym miejscu