taki mały krzaczek, a ile frajdy!
a mnie kolejna naparstnica od Ani ..zakwitła!
miłego plątania w oparach kawy
zakwitła !!! ... naparstnica ... no a moje - rodowód Ania ... owszem biją rekordy w wielkości liści ale kwiatuszka ... absolutnie nawet jednego ... wierzę, że w przyszłym sezonie moje naparstnice mi to zrekompensują
ale to druga; pozostałe wyglądają jak u ciebie, czyli obie...aż do nieba, naparstnicami rdowodu Ani, będziemy się cieszyć
tak sobie oglądam, na spokojnie twój azyl...urosło, bujnęło, tchnie tajemnicą, apchnie...
nic tylko wdychać aromaty rankiem, wieczorem, baaardzo klimatycznie
a z powodu nieletniej, bardzo przykro, no ale powoli wszystko wróci do normy
Danusiu wielkie dzięki za expresową odpowieź!
Mam na pniu 1 akację umbraculifera (czy jakoś tak się to pisze). Czy te wiśnie to miałoby być coś takiego (jedno ze zdjęć powyżej)? Czy miałyby być jednej wysokości - ponad mur, czy zróżnicowane, i w których miejscach?
Co do tych nasadzeń - o co dokładnie chodzi? Nasadzenia w trawniku czy na istniejących rabatach?
Zdjęcia od zachodu:
Na końcu trawnika, przy ogrodzeniu widok na wprost z tarasu:
I od północnej części domu rabata w kształcie literki L:
Mamy hortensjowe żniwa w ogrodzie. U ciebie też pięknie te cudowne kwiaty wyglądają. Moja jedna jedyna może też kiedyś będzie tak wyglądała. Chciałabym mieć jeszcze jedną o talerzykowatych kwiatach.
Miło Cię widzieć...hortensje wyglądają pięknie w ogrodzie ...ta pora roku to szczyt ich kwitnienia...u mnie zaczęły dopiero teraz ale nie mogę oderwać od nich oczu...Ta jest ukorzeniona w ubiegłym roku i już kwitnie.
Piękne te zdj.
Agata, zrób chwilę wolnego i wracaj, dobra? Ja też od wczoraj trochę o tej samej sytuacji myślę. Tak jakoś dziwnie wyszło, ale ta informacja została tak podana, że bez czytania wspomnianego bloga mój odbiór był podobny do Twojego. Tylko, że Ty napisałaś co myślisz, a ja nie. Wyluzuj i wracaj, ja lubię czytać Twoje RZECZOWE komentarze. Po prostu każdy lubi coś innego i tyle.
Różanka to moje oczko w głowie. Nie cały ogród jest zagospodarwany. Niestety jestem jedna i dysponuję ograniczonymi zasobami Plan jest w głowie i realizuję go z czasem.
Są miejsca, których nadal się wstydzę.
Udało mi się ładnie zagospodarować boki ogródu i nawet zrobłam zdjęcia by je pokazać, ale wyszły fatalnie. Za płotem budują się domy i widok na toi toi, sterty gruzu, folii zdominowały zdjęcia tak, że zachowam je dla siebie. Przyszły już maty trzcinowe. Póki moje cisy i drzewka nie urosną, wolę zdecydowanie widok na nie.
Porzuciłam więc dość zadbany góny ogródek i zabrałam się za połowicznie zagospodarowany dolny.
M A S A K R A. Mam ogromny problem z wysiewającymi się chwastami z sąsiednich łąk. To tak jakbym stała z ogromną trobą pełną nasion i sypała je ciągle na skarpę. Wiatr i pochyły teren jeszcze sprzyją rozsiewaniu.
W końcu napadało, więc udało mi się przekopać i odchwaścić część skarpy, która już dwa razy była przekopywana i parę razy odchwaszczana. Ziemia zrobiła się za to pulchna i żyzna.
Dosadziłam też śliwy i teraz są 3 w rzędzie (mocno wieje i jeszcze nie zdązyłam wszystkiego umocnić) i mój wymarzony buk. Zapatrzona w drzewko stałam zachwycona i wtedy przmówił do mnie mój syn: "Mamo czemu sadzisz tego suchego patyka"?
Tutaj w trakcie kopania. Jedna z kulek miała za bardzo podcięte korzenie i pochorowała mi się Przesadziłam ją na dół a u góry dokupiłam miejszą, ale zdrową.
Widać też mój ogródek owocowo warzywny, który kiedyś zasłoni żywopłot z cisa.
Tam zdecydowanie domują maliny i kwiaty wiejskie, przerośniete piękne sałaty i brokuły. Daleko do ogrodowiskowej porządności
Moja irga pięknie zarosła. Pamiętacie te malutkie ukorzenione patyczki?
U góry jest zdecydowanie porządniej. Tej części się nie wstydzę.
Taras skończony.
Stwierdziłam, że buk tak pasuje do elewacji, że koniecznie muszę dokupić drugi na górę w jakieś strategiczne miejsce.
Posadziłam też aż 5 takich wiązów. Jak tylko załozymy maty trzcinowe postaram się sfotografować resztę. Ma być otoczony bukszpanami, które już ładnie się ukorzeniły i czekają na przeszadzenie.
Ooo i widać jak mi piesek załatwił jeden z bukszpan póki płotu nie było
Największym zmartwieniem dla mnie, kiedy mnie nie ma na działce to czy w tym czasie moje rośliny nie uschną. Problem się zwiększa , jeżeli w akurat nie ma deszczu i jest gorąco. Minęło 8 lat jak mam ogród z doskoku i już wiem, które rośliny przetrzymują krótki okres braku wody, a które nie.
Zupełnie dobrze wytrzymują: powojniki, funkie, trawy. Języczki to rośliny nie dla mnie. Pęcherznica Diabolo też po kilku dniach suszy wygląda źle. Dużo wody potrzebuje żylistek. Nawet moje ukochane cynie, które nie miały kilku dni wody wyglądały marnie. Małe różyczki posadzone z doniczki były świeżutkie. Z jednej rośnie całkiem spora róża.
A to moje nowe nabytki kupione u Szmita. Nie wszystkie, bo miałam mały najazd gości i nie miałam czasu robić zdjęć.
To dereń
Dereń świdwa Compressa Nie podobny do dereni, ma pokrój wzniosły.
Brunera Jack Frost, dawno na nią polowałam.
Z tej trawki bardzo się cieszę. Już wygląda ładnie.
Turzyca włosiasta Frosted Curls
Mam jeszcze trzy nowe roślinki, A nowa i moja pierwsza hortensja Phantum, wypuściła już u mnie nowe listki.
chodzi mi o trawę na 3 zdjęciu, ta kopuła! chyba z metr średnica, moja podobna ma 20 jak na razie, nazwy nie znam, bo były wypisane niewyraźnie na doniczkach!
poszukaj proszę
Tutaj na bank potrzebujesz 3-5 form piennych, np wiśni Umbraculifera, cisów, albo najtaniej trzmielin na pniu, ale dość wysokim.
Ja bym zrobiła w Twoim ogrodzie takie nasadzenia w literkę L, kwadraty i prostokąty, albo nasadzenia "przechodzące" z jednego sektoru w drugi, taka kontynuacja w innym miejscu. To już dotyczy innych miejsc.
Za zgodą mamy zamieszczam też fotkę Mateusza, który czuję, że będzie opiekował się ogrodem.
Ma smykałkę
Przystojniak! Biedna Pani Mama Jak te tabuny kobiet będzie odganiać?
Ale fajne jest to, że młodzież kocha rośliny i interesuje się nimi. Miejmy nadzieje, że Mateusz nie "wygryzie" nam Sebka