Magda, przegapiłam równą dwusetkę więc spóźnione kwiatki. Bardzo mi się spodobała Twoja rozplenica na tle miskanta. Bardzo malownicze połączenie I przy okazji dziękuję za piękną "kartkę znad morza" Pozdrawiam ciepło
Aniu a czy to nie jest hosta Feather? Ona jak wyrasta jest biała potem zielenieje a wyrastające młode liscie które rosną latem a nie wiosną są właśnie takie.
Minął prawie miesiąc a mój taras zmienił się co nie co. M z niewielką moja pomocą zbudował solidną i całkiem ładną konstrukcję drewnianą
Korzystając z projektu Gosi od razu obsadziłam miejsce przed tarasem cisami, hortensjami, żurawkami i trawkami. Znalazł tam też swoje miejsce bukszpan jako obwódka.
Jeszcze tylko brakuje wysokich drzew przy filarach ale myślę, że już teraz wygląda całkiem fajnie. Przy zejściu ze schodów posiałam trawkę. A co Wy o tej metamorfozie myślicie?
No to jak ciekawy - to mam nadzieję, że nie zacznę w końcu przynudzać
Mam nowe, niezwykłe nabytki: Tillandsie!
Tillandsie - to rośliny ,,powietrzne", takie, które do wzrostu nie potrzebują gleby! Potrzebują słońca, a wodę i składniki czerpią z powierzchni swoich liści.
A więc - jeśli zaczyna Wam brakować miejsc na parapecie, LUB nie macie parapetów - Tillandsia jest dla Was!
Oto te piękności, zaraz po wyjęciu z przesyłki:
Mam nadzieję zrobić z nich (kiedyś...) taką kompozycje w ramkach (o ile uda mi się zeskrobać starą farbę),
propozycji podania jest wiele, kilka z nich:
Minął prawie miesiąc a mój taras zmienił się co nie co. M z niewielką moja pomocą zbudował solidną i całkiem ładną konstrukcję drewnianą
Korzystając z projektu Gosi od razu obsadziłam miejsce przed tarasem cisami, hortensjami, żurawkami i trawkami. Znalazł tam też swoje miejsce bukszpan jako obwódka.
Jeszcze tylko brakuje wysokich drzew przy filarach ale myślę, że już teraz wygląda całkiem fajnie. Przy zejściu ze schodów posiałam trawkę. A co Wy o tej metamorfozie myślicie?
Bardzo podoba mi się u Ciebie ten gospodarczy zakątek. Te ceramiczne donice na tle drewna dają super klimat. Czy obok jest glicynia? Możesz puścić tam też bluszcz (jeżeli słońce pozwala). Byłoby jeszcze klimatyczniej.
Co do ściany sąsiada, to można by może przełamać ją "czerwonymi" wisienkami lub brzozami, w dole wrzosowisko z trawami, bukszpanami i żurawkami. Nad posadzeniem ekranu żywopłotowego (cis) jednak bym się zastanowiła, bo z tego co widzę, to żywotniki sąsiada zaczynają brązowieć i mogą Ci w przyszłości szpecić widok.