W ogrodzie wciąz pięknie. Aż sie nie chce myśleć, że niebawem większość tych roślinek pójdzie spać. Więc cieszmy sie dniem dzisiejszym. Najpierw hibiskusy.
Biały juz mnie przerósł. Widzę go z okna w kuchni. Podczas gotowania mam wspaniały widok.
Sebek a co to za myk Danusi z tą korą . dlaczego wywoziłeś ziemię z rabaty ... straszniem ciekawa
Żeby kora nie wysypywała się z rabat podbieramy łopatką ziemię przy obrzeżu - robi się rowek, w którym umieszczamy korę i nie spływa. U mnie cały czas to robiła, bo mam spadek, trawnik jest niżej niż rabata no i cały czas kora lądowała w kosiarce. U Ciebie trawnik jest wyżej niż rabaty i kora chyba Ci nie do niej nie wpada?
Sebek, u mnie trawnik jest ja tym samym poziomie co rabata. Robimy porządki i zakładamy nowe rabaty. Obrzeże mam z plbruku, troche wyżej niż trawnik i rabata i ciągle mi korę wiatr wymiata. czy te rowki pomogą na to. Już nawet zrobiliśmy tymczasowo obrzeże jak przy trawnikach, zanim kora się ułoży. To obrzeże zielone strasznie mi się nie podoba i musze z tym cos zrobić.
Irenko ta chwila trwała bardzo krótko. Testowałąm tylko miejsce.
Tak naprawdę było to miejsce stworzone dla małej Julii (to córeczka mojej siostry i ulubienica mojego męża). Ona leżała, a ja w tym czasie dalej pracowałam na ogrodzie.
Wśród moich wczorajszych zakupów znalazł się i ...
Bogdzia przesadza swoje rh to i ja powinnam chociaż 2. W sprawie rh to ja za Bogdzią jak za "panią matką: (Pierwszy przypadek, że matka młodsza od córki hihi)
Witajcie na ogrodowisku.
Przegladam te Wasze wątki i prawie wszyscy narzekają na brak czasu.
A ja sobie leżę, co prawda nie pod gruszą, ale z naszym przyjacielem (no właściwie to członkiem rodziny) i odpoczywam.
Dasia nie pomogę, bo nie byłam już później na giełdzie, więc moja też NN
Twoja też rdzewieje już powolutku? ślicznie kolorystykę rabatki zmienia, bardzo sie cieszę, że wybarłam akurat TĄ
Kindziu ja z rosnącym niepokojem obserwuję plan zagospodarowania - i dochodzę do wniosku, że prawdopodobnie wiosną przyszłego roku będę moją w-pocie-czoła-tworzoną pierwszą rabatę musiała przenosić gdzieś (o ile nic się nie zmieni w planach budowlanych - a to różnie może być, bo u nas - jak w kalejdoskopie) dlatego na razie się nie spinam, tylko powolutku kolekcję zbieram.
a tak w ogóle, to mała kulka spore przyrosty zdążyła przez ten m-c wypuścić, więc czy ja wiem czy one tak dłuuuugo rosną?
Na razie skończyłam nasadzenia (no ... jeszcze tylko paprotki i barwinek z lasu przyniosę) ładnie obłożyłam korą i może przedszkole zimować grzecznie!
a ja mam zagwozdkę z cebulkami hehe
a tak w ogóle to chciałam się pochwalić, że zaoraliśmy kawał darni i powolutku układam nowy warzywnik, zaczęłam we wtorek od truskawek - pracuję do 17, więc zanim nakopałyśmy z Mamą sadzonek i zanim M wyorał i wybronował to już nam się zmierzch zrobił, a sadziłyśmy do księżyca już - w związku z czym wczoraj zrobiłam inspekcję, czy aby wszystkie zasadzone są korzeniami w dół hahaha całe szczęście są więc zrobiłam im tylko otoczki ziemne na podlewanie i czekam. Dziś jeszcze czosnek i na dniach dosadzamy porzeczki
boję się trochę ogromu pracy, bo ta trawa, perz, koniczyna i pokrzywa to pewnie czkawką będą mi się odbijać jeszcze w najbliższych latach... ale pocieszam się tym, że i satysfakcja ze zbiorów będzie o wiele większa, jesli udadzą się na ugorze
Usechł mi jeden z 10 dużych rybnickich bukszpanów. I teraz mam zagwozdkę - dosiać tam trawy i zapomnieć, czy posadzić coś innego?
To miejsce pomiędzy garażem a domem, mało miejsca. Marzy mi się drzewko o żółtych liściach, wąskie, kolumnowe. Coś jak buk Purpurea Pendula ale żółtolistny Pewnie taki nie istnieje, ale Danusia podpowiedziała mi wiąza holenderskiego, odm. Wredei.
Wygląda tak - za młodu, potem robi się odwrotnie stożkowaty (co już mniej mi się podoba...):
Żródł: www.iglaki24.pl
Macie może inne pomysły na wąskokolumnowe, liściaste żółte drzewko?
I czy tam je posadzić, czy zostawić trawnik?? M powiedziałby że zostawić trawnik, ale dlatego Jego nie pytam
Miejsce ewentualnie dla niego:
Morwa z tyłu ma docelową wysokość bo jest szczepiona, za to cyprys Lawsona - niebieskawy, ładnie wyglądałby z żółtolistnym drzewem, będzie rósł...
ANITKO pytałaś o taras, dla Ciebie dwie fotki, trochę mało ogrodowe, ale w końcu, to część ogrodu, główne miejsce przyjmowania gości i picia porannej kawki. Taras naszego pomysłu i zrobiony własnymi rękami przez męża i syna.
Cały czas myślę jak go osłonić, czyli zazielenić i brak koncepcji... może ktoś ma jakiś pomysł, chętnie skorzystam. Strona południowo - zachodnia.
Piękna nawierzchnia!!!! Co to za kamienie? I gdzie kupowaliście? Potrzebuję takich
Kasiu, to cięte płyty granitowe, płomieniowane, kupowane gdzieś koło Pszczyny, (chyba?) ja tego nie koduję. Jak Cię interesuje to się dopytam i napiszę na pv, albo jak się spotkamy u Kapiasów to panowie sobie pogadają.
Będziesz?