Hej Aniu, strasznie dawno tu nie byłam, od Szmitów właściwie, bo mamy z psem duży kłopot, z jego zdrowiem właściwie i generalnie w tym stresie zaniedbałam ogrodowisko... dzisiaj zaglądam do Ciebie, a tu takie cudo!... ogórkolistny? co to za roślinka napisz coś więcej bo kwiat przepiękny, uwielbiam takie skromne...
Ja swojego M. nie mogę namówić na targ staroci.... a sama nie potrafię trafić... A ostatnio tylko na takie zakupy mnie stać...
Dla mnie jesteś królową niecierpków - ja oglądam swoje codziennie i nie są takie idealne.... czy ty codziennie obrywasz te zasychające kwiatki, ba ja jak zapomne to one brzydko przyklejają się do liści, i tak zasychają na nich...
klosz ... mieści w sobie zwróć uwagę ... żołędzie ... a powinien cytrynkę vel limonkę ... ja preferuję tę drugą ... zubożżyłam domowy budżet tym szalonym zakupem o całe złotych 5 ... bo nabyty w ekskluzywnej sieci "rzeczy po cztery złote" podejrzewam ogólnokrajowej ... podobny w cenie zawyżonej i sakramencko podniesionej do złotych bodaj 10 (coś koło tego) widziałam w TESCO w serii FF czy jakoś tak ... na hali w rzeczach do domu ...
wygląda fajnie ... kosztuje jeszcze fajniej ... tylko klosz z niego mikro ...
niecierpki obrywam ... jak się przykleją odklejam i strofuję ... obrywam też największe liście lub te sfatygowane a nawet ładne gdy pod nimi widzę obietnicę następnych kwiatów ...
Tak jest! A ten walec do trawy widziałaś Ewo? Rewelacja moim zdaniem - taka koronkowa niemal dekoracja na czymś tak absolutnie użytkowym to po prostu wzruszające
Gosiu pięknieje wam posesja z dnia na dzień. Tak też sobie myślę spoglądając na to zdjęcie, czy nie warto bardziej odsłonić widoku na wodę i krowy po drugiej stronie?
I jeszcze dwie fotki z miejsca bardzo dla Holandii charakterystycznego. Nazywają to hofje. Trudno przetłumaczyć, ale chodzi o taki jak na zdjęciu ogród wewnętrzny, z otaczającymi go małymi domkami (czasem są nawet spore, ale rzadko). Domki są zazwyczaj małe, bo mieszkali w nich biedni obywatele Niderlandów, a było to możliwe dzięki pomocy tych zamożniejszych. W tych na zdjęciach mieszkały akurat wdowy i stare panny. ALe były też dla starszych mężczyzn, dla sierot, weteranów etc. To dość wyjątkowe zjawisko w Europie. Zwłaszcza, że jako żywo na przytułek to to nie wygląda. Pewnie niejeden chciałby dziś w takim miejscu zamieszkać
Marzenka, a tak miałam już kiedyś pisać, że rozmawiałam właśnie z M, że chciałabym w następnym roku zorganizować wyjazd do Holandii busikiem z chętnymi na takie łąkocieogrodowe, połączone może z jakimś lepieniem z gliny i delektowaniem się winkiem w naszym rodzinnym ogrodzie ze stawem..mmmmhh