Alinko, masz rację Róże piękne są, ale to, co tu pokazałaś, wcale nie odstają
Są piękne
A pysznogłówka mnie zachwyciła
Wszystkie te kwiatuchy chcę mieć. No chcę Wpisałam na listę chciejstw
Dzięki Ewelinko doczytałam też w necie i zamierzam kupić i podlać we wrześniu niektóre roślinki.
Proszę następna partia zdjęć:
Kawałek rabaty od skalniaka, niestety hosty które tam posadziłam zmienią miejsce, bo to jest dla nich zbyt słoneczne, nie służy im to wcale. Posadzę pod drzewkami, żeby ją trochę cieniowały. Błędy ciągłe błędy, wiedziałam że tak będzie ale mi się tam spodobały i teraz płacz i praca, a roślinki cierpią.
Klony Flamingo podwiązane na razie taśmami od niedawno przywiezionej lodówki, bo nic innego nie było pod ręką a wiatr hula jak oszalały.
Różanka od strony tarasu. Przy tarasie cisy małe żurawki pomiędzy nimi i róża szczepiona na pniu Monika, zabiera się do następnego kwitnienia.
Tam przed wykuszem są róże i w środku nich hortensja, chciałam tam dosadzić jeszcze jakieś iglaki na nóżkach (przy rogach wykuszu), ale boję się że tam za mało miejsca, jest na nie raptem po 40 cm od środka róży do obrzeża domu, a w dodatku obrzeże jest przecież utwardzone betonem, który jest pod ziemią wierzchnią ale zabiera przestrzeń korzeniom. Więc chyba sobie daruję, na trzech metrach kw 5 róż i hortensja to już i tak wiele.
Musisz teraz często ją podlewać, najlepiej rano i wieczorkiem. W okresie przejściowym możesz też nad nią rozpiąć taki parasol z białej agro, wtedy na pewno się pozbiera. Potem może rosnąć w pełnym słońcu.
Poza tym one lubią ziemię zasadową.
Przedstawiam urządzenie ortopedyczne, które zostawił mi M jak wyjeżdżał. Zrobione z kija od szczotki, zakrętki od butelki, kawałka gąbki ogrodowej takiej podkładanej pod kolana przy sadzeniu i przylepiec antypoślizgowy.
Chyba to opatentuję. Proste, tanie i wygodne. Dzięki niemu i koleżance z drugiej strony co jakiś czas mogę pokuśtykać po chodniczkach i pooglądać mój kochany ogródek.
Pięknie u Ciebie Sebek,ogrodowiskowo i bajkowo. Cudnie wygląda łano verbeny ,ale Danusia pisała ,że nigdy jej nie przezimowała. Czy wysiewasz je co roku z nasion prosto do gruntu?
I jeszcze kilka pytań. Twoje żurawki są cudne,jakie masz odmiany i czy wszystkie Ci przezimowały ?Rosną w półcieniu?
Dziekuję z góry
Bingo! Kropka w kropkę, zero wątpliwości...jednak białe są najsubtelniejsze, trzeba pomyśleć o rozmnożeniu. Niektóre dziewczyny mają duże sukcesy w sadzonkowaniu, może trzeba spróbować..
kule są w miejscach docelowych jak się rozrosną będą do siebie prawie dotykały, przynajmniej taki miałam plan...
bliżej budynku nie mogę na razie nic sadzić, bo nie wiem czy nie będziemy go tynkować [póki co to jest moja rabatka, która może (choć nie musi) okazać się przechowalnikiem jedynie, ale gdybym miała czekać i potem wszystko kupić na raz, to chyba bym zbankrutowała]
poza tym za stożkiem będzie szpaler z paproci, więc już i miejsca nie będzie zbyt dużo zostawało.
jak się na spokojnie przyglądam to dochodzę do wniosku, że może robię jednak miękką falowaną linię bliżej kul, o tak:
wtedy rabatka nie będzie za szeroka. domalowałam stożka i kilka zurawek, czyli tak jak planowałam pierwotnie - i tu pytanie, czy do tych żurawek dać żółtą czy naturalną korę? hmmm
pewnie trzmielinową obwódkę bym sobie w takim wypadku jednak darowała.
aaaa... żurawka, to chyba nie będzie Georgia Peach, bo ta (podobno) ma nie kwitnąć...
Wsadziłam, ale w ten upał wygląda jak jedno wielkie nieszczęście, ciekawe czy się przyjmie?Wyczytałam, że jest to szałwia lekarska.
tak, to ona, moja identyczna, tyle, ze wielka;
grzybki bomba, oby nie znikły nagle
Już kiedyś miałam taką, ale wymarzła...tę wsadziłam wczoraj, a roślinka do tej pory się nie podniosła, listki ma cały czas zwiędnięte... pora była nie odpowiednia - za gorąco.
ona lubi cień, ewentualnie półcień i wodę pod spód
Fajnie, że trafiłam na ten wątek.
Mam balkon (wystawa południowa) zaraz obok sąsiadów, fajnie byłoby wysłonić się zielonym ekranem. Próbowałam z cyprysem lawsona, ale nie dały rady, potem były thuje szmaragd i też nie przetrwały zimy, pewnie także ze względu na zaniedbania z mojej strony.
Chciałabym spróbować jeszcze raz, z zimozielonymi. Danusia wspomniała choiny kanadyjskie, cisy i to by mi się podobało.
Czy donicę trzeba specjalnie przygotować, ocieplić?
Zastanawia mnie także co z odprowadzaniem nadmiaru wody z takich wielkich donic i skrzyń. Przecież nie ma tam podstawek
Witam!
Anieszka, zdecydowanie wolę jak zbliża się wiosna niż jesień, ale ta nieubłaganie się zbliża
Aniu, dziś odpoczynek od słoików
Kubi, czyli dla mnie przestroga żeby z widłami nie latać, bo to zaproszenie dla kretów
Monika, pogubiłaś cyferki, znów w pierwszej chwili Cię nie poznałam Słoiki zawsze tak stawiałam po pasteryzowaniu, ale potem je odwracałam i do piwnicy, teraz w piwnicy będą stały sposobem Ani - do góry nogami.
Maju witaj i oczywiście zapraszam. Lubię robić przetwory, wczoraj co prawda miałam tego za dużo, bo maliny, pomidory, sałatka z ogórków i ogórki chilli, ale zimą jaka różnorodność bedzie
Dostałam dziś nadwyżki żurawkowe od znajomej, niektóre z malutkimi korzonkami, zobaczymy czy dadzą radę
Cafe Ole
Lipstick
Midnight Rose
Peppermint Spice