Darę mam pierwszy rok, też jestem ciekawa, czy powtórzy cechy. Nasiona postaram się zebrać, na wypadek, gdyby się sama wysiać nie chciała.
Bukieciki to taka wesoła twórczość, eksperymentuję sobie z formą i kolorystyką
Dzisiaj pokazały się pierwsze lilie. Posadziłam je w okolicach Chopinów, ale w tym roku długo się ich wspólnym kwitnieniem nie nacieszę. Jakoś się rozminęły.
Byłby z nich bukiet na bogato Dla złagodzenia mocnych form możnaby dodać wysoki przetacznik i kolendrę. Idealnie na biało
Tojeść kropkowana na dolnej łące. Jak dam radę to w tym roku poprzesadzam ją tam gdzie jest rozplantowana ziemia z wykopu pod oczyszczalnię. Takimi kępami. Jak nie, to będzie to plan na przyszły rok. Jak widać radzi sobie dobrze sama, bez plewienia. Wycięłam tylko suche na wiosnę.
Porobione sadzonki z penstemona od Sylwii kwitną, ale przez tą suszę niziutkie.
I moje róże okrywowe zaczynają. Takie trochę bałwanki, bo na wiosnę wycięłam tylko to co było suche.