Zuza ślicznie to wygląda
Ją również strasznie lubię jak ogródek zaczyna się przed ogrodzeniem.........widać odrazu że za ogrodzeniem mieszka ogrodnik z zamiłowania
Pozdrawiam
Poczochram jak tylko wrócę do domu Te zdjęcie było zrobione jak tylko przywieźliśmy ją do domu. Wszystko było dla niej nowe.... była przestraszona. Teraz jest już do nas przyzwyczajona i pokazuje swój charakterek Tak jak nieraz wspominałam, wcale nie planowaliśmy wziąć pieska.....ale....
Pani od której go kupiliśmy powiedziała, że ktoś ją wcześniej zamówił, zabrał do siebie.... po czym po jakimś czasie oddał bo cytuję "ojciec ją kopał" . Nie mogłam uwierzyć w to co słyszę. Popatrzyłam w te psie oczy i wymiękłam.... no i jest z nami. Trzeba będzie sporo z nią popracować, bo widać że miała przeżycia ..... np. nie pozwala dotykać się dzieciom... cofa się i warczy. Dużo się już wyciszyła i uspokoiła..... jest jeszcze młodziutka, ma teraz niecałe cztery miesiące, ale szybko się uczy
to mam przekichane i moje roślinki też, zresztą dwa dni temu musiała być niska temperatura bo moja Vianetta zmieniła kolor liści na bordo i kwiatki jakby dostały uwiądu idę zrobić jej zdjęcie
no i moja biedna Vianetta i to wszystko od zimnych nocy i deszczu a teraz Avant Garde stała bliżej ściany domu i tej nic pomidorki na tarasie już podbieramy do jedzenia a ten jest spod folii tylko przyszłam z folii i znowu się zaczęło i tak cały czas, a dzisiaj jeszcze silny wiatr
pochwała dla Mamy, tego im było potrzeba, Opalkę bierz na przeciery nawet dosładzać nie trzeba, już się nie mogę doczekać spotkania , aby obejrzeć Twój ogród botaniczny Aniu kwiatek dla Twojej Mamy
Haniu, cieszę się wraz z Tobą Kiedy przeczytałam Twoją opowieść o tym jak Bóg stwarzał człowieka, odniosłam takie wrażenie, że nieco rozgoryczona byłaś. Nie wszyscy zrozumieli przesłanie tej opowiastki, ale ja zrozumiałam.
Tak, kochana Haniu, trzeba o siebie i swoje potrzeby dbać
A to oznacza, że trzeba je też komunikować Przeczytałam kiedys, dano temu taką mądrą myśl Eloeonory Roosevelt: "Nikt nie może sprawić, że poczujesz się gorsza, bez Twojego pozwolenia".
Ważne są potrzeby bliskich, ale nasze są równie ważne
Gosiu ale ze mnie gapa oglądałam pazurki a nie popatrzyłam na numer stronki gratuluję połowinek i czekam z niecierpliwością na następne, myślę,że szybciutko zlecą dzięki Kubusiowemu ogrodowi
Andziulko, to jak sadzę, winogronko. Czy mogłabyś mi jakoś prosto wytłumaczyć jak ciąć winorośl żeby były takie ładne owoce, bo jakoś mi nie wychodzi. Tej wiosny ścięłam cały krzew dość nisko i pięknie się rozrósł, ale nie ma owoców. Pokaż jak to robisz w prosty sposób, jakoś instrukcje z netu mi nic nie wyjaśniają. Nie wiem co to np. łoza i inne nazwy.