Dziś nieogrodowo, ale obiecałam wsatwić fotki moich szkaradek przed i po...
Tym razem na warsztacie stolik, ktory był kwietnikiem i miał być kwietnikiem, a stał się mini-stolikiem kawowym w kąciku salonu-jadalni...
znalezione szkaradztwo ... na śmietniku (wiem, nie jestem normalna) ale zauroczyły mnie lekko wygięte nózki i wpadłam no i DĘBINA!!!! Wiuęc hyc podjechałam raz dwa pod smietnik i zabrałam szkaradztwo do domu
Blaty z dykty szybko usunęłam, nogi oszlifowałam i pomalowałam na kremową biel postarzając na rantach, wycięłam nowy blat, wybarwiłam w brązach i voila
Aniu tego mi brakowało u Ciebie , już dawno nie pokazywałaś swoich przeobrażonych przedmiotow pozdrawiam, zdrowa już jesteś?
to moja ściana winogron, Aga_pe widziała, już się cieszę, że chce owoce!!!!
Irenko to jest widok dech zapierający !!!!!!!!!!!!
wygląda to cudnie napewno nie powiedziałabym że w Polsce robiona fotka - gratuluję pomysłu i smacznych winogron
Amorfa? Piękne rośliny miododajne. A o amorfie nie słyszałam. Wygląda na ciepłolubną. Powiedz o niej więcej.
Wiesz, że Ania i Konstancja zabierają Cię w podróż?
Amorfa, czyli indygowiec jest krzewem bardzo wytrzymałym na suszę, złe warunki glebowe i mrozy. W Rumunii widziałam dziko rosnące. Tato dostał kilka krzewów ze Związku Pszczelarzy, jak również korkowca, krzewuszkę, lespedezę, suchodrzew, karaganę, irgę i ognika jako rośliny miododajne. Amorfa sama się wysiewa. Mam kilka siewek i mogę Ci sprezentować.
Tak jak wcześniej wspomniałam wczoraj strzygłam pierwszą z dwóch moich spirali W zeszłym roku było pierwsze cięcie ze zwykłej nieformowanej tuji Zarosła troszkę i zagęściła się Dopiero gdy jest obcięta widać jaki był z niej rozczochraniec
Z innej perspektywy
O jej! Zuziu, nie było Cię tu od kwietnia!
Pozdrawiam Cię serdecznie. Zajrzyj tu proszę Bardzo jestem ciekawa co u Ciebie słychać....Dla zachęty zdjęcie mojej hortensji Incredball, specjalnie dla Ciebie
Dziś nieogrodowo, ale obiecałam wsatwić fotki moich szkaradek przed i po...
Tym razem na warsztacie stolik, ktory był kwietnikiem i miał być kwietnikiem, a stał się mini-stolikiem kawowym w kąciku salonu-jadalni...
znalezione szkaradztwo ... na śmietniku (wiem, nie jestem normalna) ale zauroczyły mnie lekko wygięte nózki i wpadłam no i DĘBINA!!!! Wiuęc hyc podjechałam raz dwa pod smietnik i zabrałam szkaradztwo do domu
Blaty z dykty szybko usunęłam, nogi oszlifowałam i pomalowałam na kremową biel postarzając na rantach, wycięłam nowy blat, wybarwiłam w brązach i voila
NO ja cie kręcę, jak mawiają celebryci! No to Ty masz fach w ręku. ALe zazdroszczę. Jak ja bym chciała tak umieć i tak widzieć!
A to moja Anbelka... jak rozwiniepąki..to też mnie chyba przeskoczy..... chociaż nie tak łątwo jej bezei, bo główki ciężkie zwisną do ziemi....
Mała sadzonka posadzona... w 2009 lub 2010
Aniu a co jej robisz ,że tak urosła? moja nowicjuszka chudzjeńka,podpowiedz proszę ..
Jedynie co robię to jej nie przeszkadzam.... ma barierkę do potrzymywania kwatostanów...... i wiosną tnę bezitośnie..... bo mi próbuje zajac co sie da...... a M niedawno wypatrzył, że gałązki przygięte pod ciężarem kwiatów dotknęły ziemi ... i sie ukorzeniły..... Ukorzeniłu się na agro....bo niestety hortensja jest opatulona wokół agro i korą........ kto by nadązył z pieleniem.... I żadnych nawozów nie sypałam.... niczym magicznym nie podlewaąłm..ten typ tak ma...... w dodatku choinki z tyłu padają i chorują....a ona tfu, tfu, tfu ...na psa urok, by nie wykrakać.....