To nie jest najlepsze zdjęcie tego fragmentu jednak tylko ty je Basiu zauważyłaś,a mnie się podoba chociaż "komponuję"na gorącą )))))))))))))Dziękuję za nawiedziny.
Pozdrawiam serdecznie
orzechów nie ma w tej części ogrodu. W zasadzie to apetyt rośnie człowiekowi i wymyśliłam że rododendrony będą również dalej po tej samej części ogrodu na kolejnej rabatce. Wybrałam już kilka wariantów odmian. Potrzebuję jeszcze rady specjalisty co do nich:
WYŻSZE: Rh Yakushimanum Golden Torch 1-2m
MAŁE: Rh Babette, Ehrengold, Princess Anne 0,5-1m
W tych rabatach chce rownież Hortensję Limelight oraz Silver Dollar.
To będzie główna ścieszka prowadząca do domu i chciałabym aby wzdłuż niej było bajecznie jak u Danusi.
To pierwsza rabata na której mi pilnie zależy w prezencie urodzinowym dla męża
A to przyszła, druga która powstanie później (jeszcze nie wiem kiedy)
Pomiędzy nimi jest pas wzdłuż ogrodzenia do zagospodarowania łączący te 2 rabaty.
Wiem że bez Ogrodowiska nie zrobię tego tak cudownie aby stworzyć klimat dla odwiedzających nas gości.
Witam, witam, witam......
Zniknęło mi się .......... Musiałam, nieco wystopować.... z ogrodem, z forum......tu tyle sie dzieje...
Ostatnio...,mój syn oglądał zdjęcia z czasu...przed ogrodem, westchnął i powiedział:
Jacy byliśmy wtedy szczęśliwi......
Zastanowiło mnie to .............
Ostatnio...,w towarzystwie toczyła się dyskusja...o ludziach, którzy tracą zdrowie by zarobić kupę szmalu,
a potem wydają te pieniadze by ratować swoje zdrowie...,
o ludziach, którzy pracują w swoich ogrodach, ale nie mają czasu by się nimi cieszyć...bo ciagle jest w nich coś do zrobienia....wtedy, mój syn spojrzał na mnie...jednoznacznie.
Ostatnio..., cieszyłam się moim ogrodem.......
mało w nim pracowałam... nie robiłam mu zdjęć...
Przyjmowałam gości.......i leżałam na leżaku nawet...ba, opaliłam brzuch
....tu łapałam...balans
...pod brzozą...
...w towarzystwie
...lawendy i pszczółek
Grupo_trzymająca_grabie (nick masz o-b-ł-ę-d-n-y, po prostu majstersztyk), Mille - miło mi, że zainteresowała Was ta historia.
Przepraszam, że tak póżno piszę, ale do późnej nocy w ogrodzie buszowałam
Siedlisko z najstarszym domem we wsi nie było już na sprzedaż. Mama była niepocieszona. Właściciel najstarszej chałupy we wsi, widząc jej smutek, zapytał, czy tylko domy ją interesują, bo jakby samą ziemię chciała kupić, ale bez chałupy, to, o tu, naprzeciwko, po drugiej stronie drogi, jest kawałek do sprzedania
Puste pole, z kawałkiem łąki i jedną ogromną topolą na jej granicy. Mamie tego było trzeba Szybko dobiła targu z właścicielem „samej ziemi, bez chałupy”, zadatkowała i wróciła do domu, obmyślając po drodze, jak przekona Ojca do swojej decyzji.
Ojciec sceptycznie podszedł do sprawy, ale Mama użyła fortelu Przekonała Ojca, żeby pojechał z nią obejrzeć, co chce kupić. Bo przecież jak Mu się nie spodoba, to i tak trzeba pojechać, żeby odebrać zadatek.
Pojechali. Ojciec zobaczył i... wpadł jak śliwka w kompot
Nie ziemią się zachwycił. O, nie! Okazało się, że tuż przy granicy działki jest to, co Ojciec lubił najbardziej: możliwość łowienia ryb! A dokładnie: jedno z wielu jeziorek, pozostałości starorzecza Bugu. Nieduże, w połowie zarośnięte sitowiem, ale przepływowe! Raj dla wędkarza!
Aby nie przedłużać - skończyło się tym, że oprócz kawałka ziemi zadatkowanego przez Mamę nabyli też sąsiadującą z nim łączkę!
Fotka lilii byle jaka, bo dobrego podejścia nie miałam...
Ale brak podejścia Barbaro ...
Mnie się podoba i zerkam na obrazki mimo,że rudbekia nie dla mnie
Basiu skąd zdobyłaś nasiona białego kosmosu ?
Pozdrawiam
No brak! Z tyłu krzew borówki, z prawej siatka ogrodzeniowa, która mi w kadr wchodziła...
Kosmos , Marto, jest u mnie od lat. Sam się sieje /pierwszy to od sąsiadki się przedostał/, sam o siebie dba. I tak wśród kilku kolorów biały się znalazł
Zależy Ci na nim? Zbiorę nasiona i jak dojrzeją podeślę, tylko przypomnij się. Zapiszę sobie
Oj,lubisz ty droczyć się,Bożenko! I ptaszki,i bajki,i opowieści dziwnej treści chętnie czytane są przez nasze koleżanki forumowe.Szczerze podziwiają,i temu wyraz dają.
Nie czas tu na zwątpienia,Podobno od jutrzejszego dnia trzeba szukać już grzybków,co to je święty Piotr posiał.
Ale to jutro.... dziś na moim osiedlowym boisku,,,mnóstwo pieczarek...kapelusze na szerokość dwóch dłoni.A tyle grzybków się kryje pod starymi lipami.-czernidlak gromadny.
I żeby nie było , że zawsze jest pięknie i kolorowo , moje śmieciowisko .... Maki przekwitły i maluje się obraz nędzy i rozpaczy .... No ale jest nadzieja , że to wkrótce zniknie
taki widoczek na dobranoc to wszystko urosło od zeszłego sezonu , przewiezione własnymi ręcoma
Wcale nie widać śmietnika tylko jasne skąpane w słońcu niebo.Rozświetlone tuje i górka ,która czeka na nasadzenia
Dobranoc
dzięki rabaty/klomby mają 1 x 5m i są oddalone od budynku około metra. Podoba mi się pomysł z wiśniami w ramach z bukszpanów . Chyba 3sztuki na te pięć metrów wystarczy? Jeśli kwadraty miałyby być równe to na 5 metrow wychodzi mi 3 wisnie i pomiędzy nimi dwa kwadraty na 'coś' skorzystałam z rysunku Sebastiana
żeby nie mieszać i nie zrobic balaganu chyba lepiej wyglądały by te dwa kwadraty z jednego gatunku, może coś do strzyżenia w kulki? Czy cyprysy te aurea nana można strzyc? a może w bukszpanowych kwadratach dać jeszcze trawy... myślę że fajnie by wyglądały
Dziękuje bardzo że zainteresowała się Pani tą sprawą ogródeczek ma kształt kwadrata, nie jest zbyt duży
mąż posadził już pod płotem szmaragdy. Ja uwielbiam różaneczniki, hortensje,clematisy i tak sobie już myślałam czy nie posadzić ich pod tymi brzózkami.a pod domem obok wyjścia na ogród......nie ma tam zbyt wiele miejsca...
Doskonałe masz dla niej warunki Tej, Przewalskiego, nie mam ale wszystkie lubią wilgoć i cień.
Przemieszczenia, nawet niewielkie, w nadgarstku, śródstopiu są bardzo bolesne /doświadczyłam tego sama/ i długo dają znać o sobie, czego Ci Bogusiu oczywiście nie życzę. Niech dłoń do normy jak najszybciej wraca!
Wczorajsze fotki, bo dziś na działce nie bylam. Wiśnie przerabialam))
Rudbekie z dedykacją dla Ani asc
Fotka lilii byle jaka, bo dobrego podejścia nie miałam...
Perowskia tak mi się rozrosła, że wiazać ją muszę. Poza tym mam już dwie nowe sadzonki: jedną ze złamanego pędu, drugą z kłącza podziemnego
Kosmos bialy w rozkwicie
Ale brak podejścia Barbaro ...
Mnie się podoba i zerkam na obrazki mimo,że rudbekia nie dla mnie
Basiu skąd zdobyłaś nasiona białego kosmosu ?
Pozdrawiam
Wczorajsze fotki, bo dziś na działce nie bylam. Wiśnie przerabialam))
Rudbekie z dedykacją dla Ani asc
Fotka lilii byle jaka, bo dobrego podejścia nie miałam...
Perowskia tak mi się rozrosła, że wiazać ją muszę. Poza tym mam już dwie nowe sadzonki: jedną ze złamanego pędu, drugą z kłącza podziemnego
Kosmos bialy w rozkwicie
...na jednym z watków ktoś poruszał sprawę bluszcza...mam i w swojej kolekcji już od 3 lat i ...oplatam nim słup z elektrycznością...mam jeszcze trzy miejsca do obsadzenia bluszczem tak że będzie "rozmnażany" i wykorzystany...
mój bluszcz lubi jednak czasami przemarznąc ( tak było np.w tym roku po mrożnej zimie) , wtedy obcinam przemarznięte części a on pięknie odbija i rośnie...
A ja zastanawiam się czy bluszcz to dobre rozwiązanie na mój wiklinowy płot
Jaki bujny !!! super wygląda
mam pytanie....czy on sam sie plącze, czy może go przywiązujesz?