Zrobiłem zdjęcie bukszpanom, ale jak je zobaczyłem to zrobiłem takie oto gały : na widok zawiązanej przeze mnie wiosną hakuro. Paczcie co jej zrobiłem Albo im, bo są dwie
Polak zawsze mądry po szkodzie . Jutro z samego rana je odwiążę...Oby pomogło...A wiosną nawet zostawiłem trochę luzu...No nic... tego sobie z tego powodu nie zrobię , ale ogólnie mam taką minę
No nic - lecę dalej ze zdjęciami - zakwitła taka róża
Elu to chyba od Ciebie dostałam ta dziewannę. Zakwitła mi choc juz nie urosła i mam pytanie czy to bylina i będzie w przyszłym roku?- bo ładna i może by większa urosła?
Tak słodzicie, że za chwilę cukrzycy przez Was dostanę !
A dzisiaj duuużo zdjęć zrobiłem - z racji tego, że zdezerterowaliśmy ze szkoły wróciłem do domu wcześniej Ale wcześniej zrobiłem zakupy. Bratki na balkonie zniknęły - pojawiły się pełne, białe petunie - 3 duże sadzonki za 7 złotych - szaaaleństwo zakupowe
Heliotropy kwitną nieprzerwanie - nie wiedziałem, że jeden pęd może tak długo się utrzymywać - a jest ich kilka
Niestety ta hosta przekwita Ale inne mają dopiero pąki
Ta z lewej - moja ukochana .Uwielbiam jej kolor i zapach
Śliczne wszystkie, ale ta Twoja ulubiona, to jakby dwa środki miała Ciekawe czy to tylko ten kwiatek, czy wszystkie z tego krzewu ?
Jolu też z tym środkiem zauważyłam ,ale siedziałam cicho ,żeby się nie zbłaźnić ,że coś wymyślam!!
To w tym roku pierwszy kwiat na krzaczku-mam takie trzy .Zobaczymy czy tamte też będą cudaki
Pospacerowałam sobie dzisiaj ....wirtualnie...po ogrodach.Piękny spacer i dobra kawka to jest to, co dzisiaj jest mi niezmiernie potrzebne,zawsze jestem zdołowana po wizytach u lekarzy specjalistów...tylko straszą i zakazują....ale niestety muszę się terminowo pokazywać.
Bardzo podobały mi się -nie pamiętam,gdzie przeczytałam- powiedzonka Martek-dopasowały się do aktualnego nastroju:
-miejsce,gdzie nie będę się męczyć
-dusza będzie chciała śpiewać
-tylko leżaczek i koncert ptaków
Takie miejsce to moja "zacieniona" -tam zawsze się odnajduję...
Bogusiu ja mam podobnie- mam swoje poletko i już!
Na samą myśl już mi lepiej.Pozdrawiam.
A ja znów miałam okazję podziwac twoje dwoneczki... są prześliczne.....
Żebyś nie musiała za długo patrzec na dzwoneczki to dzis pokażę piwonię. Miałam dosc duży krzak peonii krzewiastej, taki:
Jak widac miała dużo wielkich kwiatów. i tak było ze trzy lata. Potem się zbuntowała i zaczęła chorowac. Co deszcz to dostawała uwiąd.I zaczęła wypuszczac z podkładki dzikie pedy, które oczywiscie wyłamywałam. Tak było do tego roku, a w tym roku wypuściła tylko jeden dziki pęd i pozwoliłam mu urosnąc i właśnie zakwitł i jest taki kwiat
Nie jest to to samo co poprzednie kwiaty ale skoro nie chce kwitnąc to chyba przestanę te dzikie pędy wyłamywac i niech sobie rośnie i kwitnie tymi dzikimi pędami.