red baron się rozszalał , niestety muszę go przesadzić bo zajmuje miejsce przeznaczone dla hortensji
na prawo od 'barona' nowa rabata (jeszcze nie skończona bo czekam na nawadnianie)
i kolejna w trakcie 'roboty'
zamiast wrzośćców w tym roku wsadziłam żółte begonie, ale nie wiem czy to dobry pomysł był...
miałam dzisiaj ambitny plan popielenia po pracy bo zarastam perzem... ale padało i wiało strasznie... wyszłam przed wieczorem na chwilę by zrobic fotki i zmarzłam...
Poprzestawiałam donice przy drzwiach i tak sobie myślę że nie będę ich zmieniała bo pasują do nasadzen wokół domu. Zastanawiam się nad ta w której jest kordylina. Poprzesadzam tylko te z tarasu
No, odetchnęłam... Chyba idzie ku lepszemu Wczoraj dostałam zawiadomienie mailem, że dziś przyjdzie przesyłka - i przyszła! Pięknie, profesjonalnie zapakowana, trawy świeżutkie, pięknie rozrośnięte w korzeniach...
No, ale żeby troszkę pogrymasić... Szkoda, że jedna jest troszkę mniejsza...
A teraz obraz nędzy i rozpaczy czyli "był sobie warzywnik w strasznie kwaśnej ziemi". Nie mogę dojść do ładu ze skrzypem i to w ogóle taka próba moich dzieci, bo ja nie mam już sił do warzyw, choć bardzo bardzo chcę je mieć:
Piwonia ma już kuleczki:
A tu zielono mi jest bardzo. Maj już się kończy, więc mi trochę smutno