I jeszcze kilka:
Na tym widać, ze za tą złosistą tują mam modrzew w stylu japońskim (dawno już powinien mieć ze dwanaście mertów, ale miał kilka razy złamany czubek przez moje dzeci grające w kosza, i tak mu już bez czubka - przyszło żyć).
Na zdjęciu po prawej widać ogrodzenie mojej działki - to wschodnia strona.
A tu widok na ogród od strony południowej (tej z murem). Za tym gąszczem jest dom (nie widać go).
Mogą być wysokie bo będą rosły przy ogrodzeniu za którym jest las,więc rozmiar nie ma znaczenia.Tzn im większe i oczywiście ładniejsze tym lepiej.Chciałabym jednak żeby w zimie też jakoś wyglądały
Nie ma tam gliny,ale ph muszę zmierzyć przyznam szczerze.Po lewej stronie jest stanowisko przygotowane dla bambusów właśnieługośc ok 30 metrów, a pasek jaki im zostawiłam od ogrodzenia ma 40cm.Czyli 30m/40cm.
W którymś wątku czytałam, że właścicielka ogrodu zaczęła fotografować swój ogród, aby lepiej zobaczyć jak on wygląda. Wówczas nie ardzo rozumiałam, po co.
No to teraz już wiem. Zrobiłam zdjęcia i dopiero na zdj ęciach widać, jaki mam kipisz
Błagam, nie piszcie nic o rolborderach. Już wiem, że trzeba je usunąć, ale najpierw muszę jakoś to wszystko zaplanować.
Na początek widok z balkonu, żeby pokazać, jak gęsto rosną.
Właśnie o tę część widoczną na drugim zdjęciu mi na początek chodzi.
Mur widoczny w tle na kolejnym zdjęciu to moje kolejne zmartwienie. To budynek na sąsiedniej działce, który stoi w granicy z moją. To jest południowa strona mojej działki, co oznacza, że przez cały dzień - za przyczyną tego budynku - jest cień. Dawno temu rósł tam kokornak - i rósł pięknie - ale sąsiad twierdził że mu wilgoć za sprawą kokornaka wchodzi(!) Więc M. dla świętego spokoju kokornak wyciął. Potem podejmowałam kilka prób: sadziłam tam bluszcz pięcioklapowy, kilka razy, ostatnio w ub. roku - wymarzł w tę zimę.
Tu też mur, ale na pierwszym planie grupa takze zbyt gęsto posadzonych roślin. M.in. hortensja pnąca.
Basieńko, wpadłam sprawdzić, co robisz, bo M (nałogowo oddający się czytaniu Ogrodowiska ) doniósł mi, że po nocach siedzisz, a nawet do rana! No, ale masz co pokazywać. Dopiero wyczekiwałaś wiosny, a tu ogród bucha zielenią i kolorami. Cudnie!
Hosta i ostróżki wybujały wyjątkowo
O matko, kropelki poproszę.... Czy to Regal Splendor? Mam ją od zeszłego roku, ale jeszcze w powijakach naprzeciw Twojej... No ale w takiej ziemi jak Twoja... Dlatego sadząc złocienie w moim piachu, wykorzystałam Twoją ziemię do ostatniego okruszka!
Ty wiesz, ja dopiero ze zdjęcia zajarzyłam, jaki MEGAskrętnik dostałaś! Więc serdecznie przepraszam Cię za mojego rachityka...
Buziaki
Elu, to Ty nie na CHFS? Byłam przekonana, że już po tamtejszych ogrodach spacerujesz! Musiało mi się coś pokręcić...
Hahaha, a to 'donosiciel' jeden! Przyłapana zostałam!!!
Hosta darowana przez synową, więc nazwy odmiany nie znam. Bardzo możliwe, że to Regal Splendor. Czy są jakieś, co niebieskie liście mają? A że wybujała? Sama się dziwię! W ub.r. pędy kwiatowe miały ze 170 cm ale nie była taka wielka, jak teraz!!!
Jestem zachwycona skrętnikiem od Ciebie, bo kwitnienie przed nim. Ten od Bogdzi lada dzień przekwitnie i będzie ciąg dalszy. Muszę się nauczyć je pielęgnować. Nie chcę popełnić błędu! Strata niepowetowana byłaby!!!
Dziś znów podlewałam ogród! Jest potwornie sucho, kwiaty na rh zemdlone ale po podlaniu podniosły się.
Nowe kwiaty mam!
Coraz bardziej doceniam hosty w moim ogrodzie. Sprawdziły się całkowicie. Tyle się naczytałam, że lubią wilgoć, ale jak mnie nie ma jakiś czas w ogrodzie, dzielnie wytrzymują okresowe susze. Do tej pory nie chorują, ślimaki ich nie żrą, bo u mnie nie ma ślimaków. Jedyny problem, to niektóre liście jak wychodzą z ziemi są lekko poszarpane, co widać na zdjęciach. Nie w iem dlaczego się dzieje, może coś podżera liście w ziemi. Kilka mam rozpoznanych, więcej nie.
Tą muszę koniecznie przesadzić, jak na drugi rok, jest duża i już ma ciasno.
Ta rośnie powoli, ale rośnie.
Ta na brzegu skarpy rozrosła się, niestety nn
Następna nn
Ta kupiona w tym roku, już ma pąk, widać poszarpany liść.
I jeszcze jedna nn
To tylko nie które z moich host. Może ktoś rozpozna jakąś nn, będę wdzięczna za podpowiedź
Moje skarby doceniam, chociaż czasem mam chęć jeden albo drugi na chwilę zakopać.
DOBRE!!!
Gabik jestem niniejszym twoją dozgonną dłużniczką ... noż tyle lat nie wiedziałam o co chodzi ... idealnie ... dokładnie tak ... to jest to co czułam a nie umiałam nazwać ...
Kasiu ... to cisza przed burzą chyba ... bo setki cebulek mają jeszcze coś do powiedzenia ... myślę o tych które wsadzałaś wiosną ... tak, że jednoroczne będą miały towarzystwo ... ja bez jednorocznych nie widzę lata ... taaaka słabość ...
czekam na te nowe kompozycje ... widzę moje ulubione kolory ... więc ... czekam
i o ile znów nie minę się z nazwą roślinki to w tyle widzę heliotropa ... piekny ... pachnie obłędnie no ale tak paskudnie rozkapryszonej rośliny (no może poza niecierpkiem ale tego opanowałam ) ... masz na niego sposób ???