Bukieciki cudnej urody i Bupleurum nie jest bez znaczenia Świetne! Moje bukiety jeszcze bez nich.
Piękne letnie kolory, a to zdjęcie ujęło mnie szczególnie. Ogród pełen niespodzianek czekam na moją Darę. Czy ona później wysiewa się i powtarza cechy?
Domek znalazł sobie lokatorów. Jedni mało przyjemni, bo osy pozakładały gniazda pod okapem a jakieś inne bzyki pod podłogą na tarasie aż trzy gniazda. Dopiero gaśnicą na osy i szerszenie udało się skutecznie zlikwidować to niechciane sąsiedztwo. Do tego czasu zdążyły dwa razy męża użądlić.
A drudzy wyglądają tak:
Teraz trochę aktualnych zdjęć. Tą hostę muszę przesadzić do tyłu, bo z kwiatostanem wyższa od hortensji.
Wiązówka Wenusta na tle zagajnika brzozowego u sąsiada.
Bardzo trudna róża mam ją drugi sezon i na razie zakwitła jednym kwiatkiem. Chyba przereklamowana (60 zł) może ktoś ma jeszcze i może się podzielić obserwacjami.
Zaraz popatrzę w temacie o rozach.
Ciekawe czy to wystarczy.
Zrobiłam z nim dzisiaj eksperymentalny bukiecik.
A drugi w trochę innej tonacji. Bupleurum w końcu trochę urosła i mogę go już jako dodatek stosować.
No te różowe są śliczne ❤️U mnie na chwilę obecną kwitną białe okrywowe, zaczynaja startować wielkokwiatowe czytaj wielkołodygowe oraz żółta która coraz bardziej do mnie przemawia
Lepiej, żebyś sobie tą rękę jednak zostawiła
Dla Ciebie mam pierwszy kwiat Dr Eckener
i ostatnie Alba Maxima oraz Mme Boll. Na kwiat tej drugiej czekałam niecierpliwie, bo pochodzi z gałązki, która wzrosła 30cm od krzewu właściwego. Czy to znaczy, że będę mogła mieć tego w przyszłości nową różę?
Właśnie w tym roku w lutym Łukasz mi ciął znacząco i nagle drzewa tak obrodziły że się uginały gałęzie na maksa. Teraz jest ok. Tylko ta jedna jabłoń została którą też przydałoby się odmłodzić ale układ konarów nie pozwala na nią wejść więc potrzebny ktoś z doświadczeniem.
Na tym upale tylo patrzę jak wszystko szybko przekwita. Wczoraj wycięłam 2 wiadra przekwitniętych róż, teraz czekam aż skończą kwitnienie, ale już puszczają pędy na drugie kwitnienie.
Artemis w tym roku lepsza, chcę ją wysunąć do przodu bo trawy zagłuszają jej przewiew.
Budleja wyciągnięta nabrzeg rabaty właśnie pokazuję swoje rozmiary, dorównała magnolii ogród się niesamowicie zmienia z tygodnia na tydzień, dynamikę i zmienność lubię po miesiącach stagnacji w przyrodzie.
Jeśli chodzi o psy to zawsze powtarzam że są lepsze od ludzi. Narazie czasem pozwalam się im powąchać...a potem duży odwraca głowę. Nie wiem co ma to oznaczać ale chyba nie chce się bardzo przyjaźnić bo oba to psy poprzednia była suczka to nie było żadnych problemów. Poza tym duży jest schorowany i leży , nie chcę aby mały go zamęczał bo ciągle gryzie i skacze.
U mnie do liliowców tylko ślimaki się dobrały. Teraz jest spokój bo granulki sypałam 3 razy. Nie ma się co martwić na zapas. Liliowce u mnie mają pąki,kwitną już 3 i będą kwitły astępne lada moment, a w sierpniu będę dzieliła żeby zapełnić puste przestrzenie na rabacie. Bodziszki ścięłam, zobacz jakie są małe a kwitły obficie, dla porównania przypomnę
Bodziszek po cięciu, dość mały co mnie zdziwiło
Rabatę liliowcową nazywam bananem, ostatnio wreszcie ją ogarnęłam do porządku.
A tak było jak kwitły bodziszki, byłam zadowolona że je tam na obrzeże wsadziłam