wykopałam dziś cebule lilii hybrydowych , bo było w nich mrowisko a coś nie widziałam, żeby startowały, myślałam nawet że już po nich a tu takie zaskoczenie, że poleciałam aż po aparat i pudełko zapałek dla skali porównawczej.
Jola,a ja marzyłam o tytoniu pachnącym, w naszych warunkach okazał się marzeniem ale ta moja hortensja, wszędzie się nadaje, o ile mamy cierpliwość; o niej najlepiej zapomnieć, i ja jestem tego przykładem;Zaczynam szukać, tę Mirandę
Po lewo aktualnie majowe po prawej chyba takie jak twoje,ale mogą być w błędzie.Obstawiam,że to te ponieważ inne odmiany jakie są u mnie dopiero wystawiają rogi
Danusiu, Ty to masz głowę! a ja stwierdziłam, że u mnie nijak się nie da wstawić żadnego lustra, a teraz sama widzę . Muszę to przemyśleć, bo i tak ten mój ogródek bardzo ewaluuje i chociaż go juz obsadziłam w zeszłym roku, to już bym wszystko zmieniała, a jest co
Hortensja alpinistka..... też szkoda, ze nie mam dla niej miejsca
Aniu, ciebie też smyram dzisiejszym słoneczkiem
fajne określenie dla niej znalazłaś! a ja wiem gdzie masz miejsce, przy pergoli
fajnie kwitnie śliwa sąsiada, też lubię na nią patrzeć
Przy pergoli buja się wisteria...ale jak znów padnie, to może faktycznie po jednej nodze puszczę hortensję. U znajomych posadzona byle jak...przetrwała ładnie zimę