Ewcia..ja dziś nie zjadłam żadnego pączka......taki był młyn..... wieczorkiem myślałam, że jakiegoś suchego kupię i nie było już.... Mam mi dała przepis na bardzo dobre pączki z ziemniakami...... rzekomo lepsze niż zwykłe Dała przepis i powiedziała, że jak przyjedzie to mi zrobi Do marca jakoś wytrzymam...
Danusiu, to bardzo słoneczny taras jest i myślałam o stylu lekko śródziemnomoskim i w sumie pasowały mi do niego te moje głazy
Cyprysiki groszkowe też są w tych planach.
Jednak dobrze pamiętałam zdjęcie tamtych bocianów było zrobione na początku maja
Mam też zdjęcia z końca lata ......tym razem to jeden nieszczęśnik, któremu nie udało się odlecieć przed zimą. Miał pecha i wpadł przewody linii energetycznej Znalazł go nasz sąsiad i początkowo zabrał do siebie, żeby nie zagryzły go biegające psy. Jak wiadomo, taki ptak wymaga opieki.....dlatego następnego dnia został odwieziony do takiego schroniska dla chorych, dzikich ptaków........
Weroniko z takim zaopatrzeniem w słodkosci i zaczarowanym szampanem w którym widac śliczną dziewczynę (moze wiesz kto to?) możesz przychodzic każdego dnia. U mnie zawsze znajdziesz towarzystwo wspaniałych i mądrych ludzi którzy i dzis tu są.Witamy Cię w Ogrodzie Rododendronowym i zapraszamy na stałe.
Bogdziu, dzięki za zaproszenie. Ja się kręcę po Twoim ogródku często. A czy wciąż jestem zapisana w Twoim kajeciku na 19.V.?e
A ta dziewczyna co się przegląda w szampanie, to ta sama co po lewej, tylko kiedy to było...
Zostawiam ślad zimowy, odwiedziłam Cię z moim psotniczkiem Kajtkiem.
Widzisz, że nie mogę cały czas siedzieć przy laptopie, bo ktoś musi rozmrozić mojego pupilka. Jest tak wierny i mój anioł stróż, że waruje przy mnie dotąd aż zgaszę światło, chociaż czasem cichutko pochrapuje. Kolorowych snów!
Wandziu, coś mi się wydaje, że spokojnie to tutaj było ale już nie jest .
Nie nadążam za wątkami .
Moniś, z założeniem wątku nosiłam się bardzo długo, ale zawsze coś wyskoczyło.
Też zauważyłam, że coraz więcej tu znajomych .
Chociaż ja się od początku tutaj czułam swojsko, nawet nie pisząc a tylko zaglądając. W końcu z Danusią już się trochę znałyśmy i o tym portalu wiedziałam od pierwszych dni jego powstania .
Wiosna już idzie!
Irenko, Małgosiu, Aniu - asc, ale mnie miło zaskoczyłyście, dziękuję .
Moje walentynki trwały od soboty i były wspaniałe, mam nadzieję, że i Wasze też .
Andziulka, bardzo dziękuję, miło mi Cię gościć w moim ogrodzie .
Sebek, Agnieszko dzięki .
Piękne, prawda? A wcześniej nawet nie pomyślałabym, że mogą być taką ozdobą.
Haniu, ja w tamtym sezonie też zbierałam nasionka, ale wszystko już się rozeszło do ludzi
W tym roku też zbiorę .
Elu, ależ mnie zaciekawiłaś .
Ciekawa jestem co to za kwiatek ...naj, którego nie wszyscy lubią i ciekawa jestem czy ja też należę do tej grupy osób..?
Aniu zestaw orlików piękny.... i tez mnie oczarowały...zwłaszcza te pełne.. Te pełne się nie rozsiewają tylko rosną w coraz większe kępy
Jak się nazywa ta piękna róża i czy trzeba ją okrywac na zimę? Czy wystarczy kopczyk? Podobają mi się róże żółte i czerwone A ta ma w sobie jedno i drugie....
Obiecałąm już sobie nie pstrzyć ogrodu...ale miejsce na różankę mam już upatrzone.... plan maks na następny rok...bo w tym już się nie wyrobię
Aniu, moje pełne orliki, zwłaszcza te ciemne coś gorzej rosną a nawet powoli wypadają, w ubiegłym sezonie zanikł mi czarny i granatowy pełny - Black Barlow i Blue Barlow.
Ciekawe czemu.
Ta róża to Yellow Garnish, trochę okrycia wymaga, ja robię jej tylko kopczyk.
A kawałek różanki będzie mile widziany zawsze, w końcu to róża od początków była królową, choć ostatnimi czasy zapomnianą troszkę.
Aniu, nie słyszałam, żebyś się chwaliła wcześniej miłością do orlików. Ja mam tylko dwa, jakoś broniam się przed nimi ze względu na opinie, jakie wcześniej czytałam o ich ekspansywności. Zamierzam jednak powiększyć moją skromną kolekcję Utwierdziłaś mnie Aniu w przekonaniu, że warto je mieć
Irciu, wydaje mi się, ze ta ekspansywność jest prawdą, moje orliki tez rozrastają się w tempie błyskawicznym i końcem sezonu muszę przerzedzać kępy, bo mi wchodzą zbytnio ich liście na róże.
Ale i tak je lubię .
Kocham twoje orlikowo Aniu tak pięknie ci pozują
Aniu .
Z tym pozowaniem to jednak nie taka prosta sprawa, musiałam trochę się nakombiować, żeby było widać, co trzeba .
Ja przenoszę ten śnieg z górki później pod orzech włoski, pod nim najszybciej śnieg się topi, bo korzenie wypijają wodę. Też nie lubię jak śnieg leży, więc pomagam szczęściu, żeby szybciej go nie było. Jak zniknie ostatni pagórek śniegu od razu czuje się wiosnę.
Na ośnieżonej ławeczce nikt pewnie nie ma ochoty teraz przysiąść
Pisałąm na szybko i zapomniałam napisać, że bratki co roku sadzę.....i wcale nie uważam ich za kwiaty cmentarne.....
Piwonie są piekne..dostałam do mamy 2 sadzonki....... zakwitły w pierwszym roku..... i od razu kupiłam kolejnych co najmniej 6 "krzaków"
Ogólnie to wszystkie kwiaty lubię, a najbardziej (kolejność przypadkowa):
magnolie, różanczeczniki, azalie, piwonie, bzy, wszystkie wiosenne cebulowe bez wyjatku, lilie, hortensje, hosty, wrzosy i wrzośce, floksy, ostróżki, dzwonki, zawilce, żurawki ,słoneczniki, bodziszki, pełniki, irysy (chociaż za krótko kwitną), pysznogłowkę, trojeść kropkowaną... liliowce....one gdzieś bliżej początku listy.....doszły róże, a z domowych storczyki Z jednorocznych delosperma..... i z kapryśnych lewizje....... Zapomniałam TRAWY..... dobra kończe wymieniać, bo łatwiej napisać czego nie lubię........ napewno perzu skrzypu
Z owoców uwielbiam borówke amerykańską, jabłka, agrest, czarną porzeczkę , wiśnie ,czereśnie i śliwki.
Drzewa lubię wszystkie bez wyjątku ....
Ufff......a teraz
toast za gości Tych co byli, są i przyjdą
Na obrazku moja kolekcja róznych małych buleleczek.... każda inna, a jest ich 300? Nie wiem ile, bo nie liczyłam, dużo się potłukło jak przesuwalismy szafę i się wywróciła.... Ta kolekcja do oglądania, bo do picią są duże obok
zasypało mnie dzisiaj na amen . zaspy metrowe przed domem . krzewów nie widać .a odśnieżanie - cała akcja od 8 rano i to po godzinnej rehabilitacji w gabinecie ......czuję się rozsypana .
Jak się nazywa? Moje zdjęcia staram się podpisywać, bo ktoś mi zarzucił, że nie wie jakie to roślinki.
Bo wszystko jest oczywiste, jak już wiemy, ale jak byśmy się chcieli dowiedzieć, to takie informacje pod zdjęciem to już prawie...encyklopedia. Pozdrawiam śniegowo ale ciepło.
Dziękuję za odwiedziny baaaaaardzo serdecznie.
Po niedzieli maja u nas dostać dużą dostawę cebul najróżniejszego kalibru,kanny też różnych odmian.Trafi mi łukiem omijać ten sklep,bo zbankrutuję,a najgorsze jest to,że w żaden sposób działka nie chce się rozciągnąć.
No i kolejna prezentacja zbyt ciasnych rabat.
Tak było:
Później było tak:
A teraz ciasno:
I to jeszcze nie koniec, bo ostatnie zdjęcie myślę, że było zrobione 2-3 lata temu. Wychodzą teraz popełnione błędy. Jeśli nie ma się doświadczenia, pracę się podwaja lub nawet potraja. A tak się mój Mż śmiał, że liliputki kupiłam i co metr posadziłam. Gdzie ten ogród - pytał się. A ten ogród teraz za chwilę wygoni mnie z domu
Piszcie, co zrobić z tą wielką rabatą. Powklejam jeszcze trochę fotek za jakiś czas.
Aniu pełno u Ciebie gości, tort czeka . Gdzie jesteś?
Dopiero wróciłam z pracy........ żółwie jeżdżą 40km/h.... wiec zeszło długo....
Jednak nic straconego kroję ten piękny i bardzo smaczny tort i częstuję wszystkich...oczywiście toast za kolejne 100 stron i przyjaźń ogrodowiskową wznosimy nalewką od Andziuli
I takim to sposobem nie lubiąc stać przy garach, dzięki przyjaciołom jest impreza
Tyle życzeń, że każdemu chciałabym coś napisać...... i z powodu braku czasu (muszę jeszcze popracowac ) nie mam jak...ale napewno wróce do tematu......
Cieszę sie, że tu jesteście, bo moje monologi, które są najwiekszą moją tajemnicą w uzyskiwaniu kolejnych stron... nie są do końca monologami. Widać po życzeniach, że troszkę osób tu zagląda .... i nie musze się martwić, że pisze bzdury do siebie w ramach jakieś psychoterapii
W dodatku wychodzi, że mogłam pobić jakiś rekord ogrodowiskowy..... a przynajmniej załapać się do ścisłej czołówki.
Wiem ,wiem, Bożenka, Agnieszka i Irenka zaraz mnie zakrzyczą, że gadam głupoty, bo one są zawsze...... i mam nadzieję, że będzie okazja niedługo spotkać sie i poznać w realu Już dni liczę .... i chyba toj est pierwsza rzecz od dawna do kórej nie moge się doczekać..wyjątkiem są oczekiwania na wiosnę. Ale wszyscy czekamy i niech już wreszcie przyjdzie....
Otrzymane kwiatki są z tych co bardzo lubie....wrzoski (cudne i w pięknej donicy), tulipanki botaniczne..tez ulubione, lilie to jużwiecie że lubię...storczyki to mój "konik", kupiłam pierwsze Wandy i ciekawe czy zakwitną.., owocki lubię wszystkie a z porzeczki to najbardziej czarną porzeczkę (u Ciebie Andziu też sie chyba mówiło na to smrodzina, w końcu od Ciebie do mojej babci jest tylko max 20 km)..... że nalewki lubię to przemilczę....
Róże....Sebuś przyznaj sie, kłamiesz że z kwiaciarni, bym ci ich w nocy nie buchnęła.
A teraz pijemy toast za Danusię, bo gdyby nie Ona nas by tu nie było
I pomyśleć że do niedawna nie wierzyłam w żadną przyjaźń wirtualną.... uznawałam tylko kontakty bezposrednie Ależ młodzieżówa ze mnie się zrobiła pełną gębą......
Trzeba się zdecydować na styl. Może być iglakowo-trawiasto- wrzosowy, wtedy coś na pniu, do tego plamy z wrzosów po 20-30 szt jednego koloru, do tego trawy miskanty i turzyce albo rozplenice.
Możesz skorzystać z tego zestawu
Miskanty Variegatus, Morning Light, kosodrzewiny, berberysy, wrzośce i wrzosy posadzone plamami. Iglaczki karłowe, nawet też cyprysik groszkowy Filifera Aurea Nana 3 szt. Na samym dole może być pachysandra.