Znaleźć ekipę, ktora w czasie boomu budowlanego wybudowalaby takiego "cudaka" to też była sztuka. Ale się udało i jesienią 2008 starujemy.
Najpierw fundamenty jak dla schronu przeciwlotniczego lub pod biurowiec
Potem "stalowy potwór" gdyz dom szkieletowy oparty na konstrukcji stalowej.
korzystajac z dlugich zimowych wieczorow, planuje ogrodowe male rewolucje u siebie.
Szukam czegos ciekawego aby oslonic sie od sasiadow i ulicy gdy siedzimy na tarasie.Nie musi byc to w sumie az takie wysokie(chos nie wykluczam tez takiej opcji)
Chce wsadzic cos na skraju skarpy.
Mialam propozycje drzew ( po 2-3 szt po kazdej stronie) np śliwa Pissardii lub robinia Umbraculifera,lecz nadal szukam.
Ogrod moj jest w stylu minimalistycznym.Jesienia posadzilam kolo fontanny rabate z traw ozdobnych.Z przodu domu pod plotem posadzilam 10metrowy rzad rozplenicy japonskiej.
Zastanawiam sie co moglabym posadzic na tej skarpie by sie troche oslonic czy iglaki czy moze tez jakies trawy ozdobne?Co myslicie?
Aniu, zakochałam się w tych balerinach od pierwszego wejrzenia. Wisiały na tarasie w 2010r. latem. Ubiegłego roku już niestety nie mogłam ich nigdzie znaleźć. Na przechowanie nie mam warunków i choć próbowaam - nic z tego nie wyszło.
A że uwielbiam fuksje, to w zeszłym roku zdecydowałam się na taką:
znalazłam Elu , Twoją piwonię, bardzo cenna odmiana aeoniaSuffruticosa4.jpg&filetimestamp=20060426021443" target="_blank" rel="nofollow">http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=PlikaeoniaSuffruticosa4.jpg&filetimestamp=20060426021443 jest z podgatunku osti a odmiana – lishizhenii , nazwa chińska Feng Dan
Piwonie drzewiaste dzielą się także ze względu na formę kwiatów. Wyróżnia się formy:
Naprawdę chętnie będę śledzić Twój wątek, ponieważ nie umiem sobie radzić z chorobami róż. Ten rok dał mi porządnie w kość. Wydaje mi się, że żadne preparaty nie działały (fakt, że nie utrzymywały się zbyt długo na liściach przez te deszcze), i chciałabym w tym roku zmienić im miejsca, posadzić w grupach, poczęstować zdrowo końskim obornikiem... A Twoje doświadczenie na pewno mnie zmotywuje. Jesienią chciałam zamówić nowe gatunki z Rosarium, ale wystraszyłam się, że nie dam sobie z nimi rady.
Masz przepiękne okazy i wspaniałe kompozycje.
Poniżej szczyt tego co mi udało się osiągnąć
A ja lubię ogród w Powsinie mimo jego nieuporządkowania. Łatwo w nim się odnajduję, choć ma tyle zakamarków. Centrum ogrodnicze było (przynajmniej było 2 lata temu) ok. 100 m od wejścia głównego.
Kilka letnich zdjęć.
Home & Garden mam, nie rośnie mi wysoko a raczej bardziej rozłożyście.
Jej pędy się trochę pokładają, szczególnie w trakcie kwitnienia.
Berleburga nie mam, ale z tego, co wiem, pokrój i wzrost ma podobny.
Róże różnią się kolorem kwiatów, HG ma delikatniejszy odcień różu.
Można zaryzykować z naprzemiennym nasadzeniem, ale w takiej sytuacji powinno być między nimi trochę przerwy. Tak myślę. Bo, jeżeli nie zgodzą się z wysokością (każda odmiana ma też swoje tempo wzrostu) czy szerokością, będzie harmonijnej, gdy nie będą na siebie nachodzić.
To moja HG .
Przepraszam, że niektóre zdjęcia umieszczam z moim znakiem wodnym, ale jak mam akurat takie do dyspozycji na serwerze (blog) to po co szukać tego samego na płytach .
Piękne zdjecia parkowe. Przy dużym mrozie zdarza się ze ptaki zamarzają w wodzie. Kaczki maja spory kawałek wody ale jeden łabędź albo siedzi na lodzie albo już przymarzł.Mam nadzieję że tam ktoś tego pilnuje.Piękny ten wodospadzik.Ja tez będę czekac na wiosenne i letnie zdjęcia parku.
Dzięki wszystkim za odwiedzenie mojego wątku.
Bogdziu ludzie dokarmiają ptaki, a czy ktoś je pilnuje - nie wiem. Łabędzie zimą zawsze widziałam na Wiśle, w tym roku są na Zgłowiączce. Nie widziałam, żeby jakiś łabędź był przymarznięty.Myślę, że jest jakaś instytucja w mieście, która zajmuje się tymi pięknymi ptakami.
Nikt nie spodziewał się tak srogiej zimy, przecież tak długo było ciepło. Wisła w pod Włocławkiem do połowy zamarznięta, na środku widziałam płynący nurt. Tak wyglądała Wisła pod Włocławkiem w niedzielę.