Juziek,Aga, Toszka,Asia, Navi, Martus dzięki za chęć podzielenia się myslami
Tylko po kilku odpowiedziach możemy zauważyć,że dla każdego coś innego jest ważnego w ogrodzie i o to właśnie chodzi! Czekałam czy ktoś napisze-roze
Beciu, chyba szykuje się drobna korekta ale o tym potym Za chwile napisze w cem rzecz
Hortensja woła o solidne podpory bo troszkę się kładzie pod ciężatem kwiatów
a o trawnik eMuś dba ja tylko czasem sobie na nim leżę
Mnie też
Widzisz, jaka ze mnie dyletantka ? Myślałam, że ona jak powi=ojniki, same się wiją wokół podpór
A w jaki sposób można je poprowadzić bez żadnych kratek np po słupie ??
Nie ukrywam, że i owszem
Pogratuluj mi za lat kilka jeśli nie uśmiercę tych różyczek
Troszku nowoczesne ale przyzam, że kiedyś o czymś takim myślałam. Dzięki za inspirację. I widzę, że już się Asi spodobała
Wszystkie głosy na podporę nr 1
fajne prawda ?
Mma wrażenie, że w donicach one później startują niż w runcie. A może to od odmiany zależy ? Pamętam te Twoje w takim ładnym subtelnym różu. Moja wściekła
YaraMila i koszenie minimum raz w tygodniu Wiosną napowietrzyłam a teraz się na nim tarzam
To jego pierwszy sezon, zobaczymy jak będzie wyglądać za rok ...
Chęć można mieć, ale czas wyjechał na wakacje nie zostawiając adresu.
Połączyć powinnaś te rośliny lecz nie jest to nic późnoletniego tylko odpowiednie do zastosowania o tej porze, a termin raczej względny.
Z odpowiedzi wyróżniłbym Toszkę, aga_pe i Asię - nawigatorkę. Na ewentualne pytanie odpowiadam, że nic nie rośnie w izolacji, a w grupie tworzą rośliny kompozycję, która nadaje ogrodom obraz i duszę. Takie jest nie tylko moje zdanie, ale mój gość chce być incognito choć jest znawcą. Zwrócił też uwagę na zestawienie Twoich traw mówiąc, że to muzyka Twojego serca.
Gnojowka. Wiem, że na różne fazy rozwojowe opuchlaka zalecają różne wywaru, wyciągi ale nie zaglebialam się w życie opuchalaka i próbuje na początek gnojowka. Ale tak jak pisałam nie można mówić jeszcze o pełnym sukcesie bo nie wiem czy opuchlak może akurat w tym tyg.nie wychodzi na powierzchnię aby za tydzień uderzyć że zdwojoną sila
Od wiosny pryska co 7 dni HT dokładnie całe liście z jednej i drugiej strony i co dwa tyg. gnojowka.
W następnym roku myślę że będzie można wysnuć jakiej poważniejsze wnioski
Miałam dzisiaj odwiedziny starszego pana, ogrodnika, który obserwuje moje poczynania z ogrodem od początku przeprowadzki.
Zawsze zapowiadał się z wizytą, dzisiaj niespodziewanie zadzwonił dzwonek do drzwi...Jak chodzi i ogląda ogród to czuję się jak na mega ciężkim egzaminie
Ale nie o moich emocjach miałam tu teraz pisać tylko zadał mi dzisiaj pytanie czy mam taką jedną roślinę bez której nie potrafilabym mieć ogrodu?
Oczywiście podejrzewacie co odpowiedzialam
Oczywiście Gracilimus, którego kocham najbardziej ze wszystkich traw
To jedna z pierwszych roślin, która pojawiła się w ogrodzie i od razu podbił moje serce. Dzisiaj pięknie mi się odwdziecza za miłość, która go darzę i efektownie oslania miejsce wieczornego wypoczynku od wscibskich spojrzen
Zastanawiam się czy też macie w swoich ogrodach taką jedną jedyną roślinę bez której ogród nie tworzyły całości? Gdyby jej zabrakło to bylaby pustka, która ciężko zastąpić czymś innym?
W kwestii gnojowek poznoletnich rozumiem, że należy je używać od poczatku sierpnia? Pokrzywa można do końca lipca? Pytam się o to czysto teoretycznie i aby wiedzieć na przyszłość bo w tym roku zakończyłam już lać pokrzywa teraz skrzyp się robi po raz drugi. Czy zywokost mogę połączyć z babka i mniszkiem?
Wysoka woda przyda się spokojna niekoniecznie... jak dla mnie im więcej adrealiny tym lepiej,dlatego tak tez kocham dwa kółka
Walerek może miałbyś czas i chęć spotkać się z nami przy okazji wyjazdu do znanej Ci szkolki traw?
U mnie mimo deszczu latającego co kilka dni ziemia pod hortkami sucha i liscie od dołu robiły się żółte. Polożyłam wąż i powoli sobie woda ciurkala.po kilku takich akcjach zolkniecie ustapilo.
A opuchlaki chyba udało mi się przepedzic wtotyczem i HT ale póki co to tylko moje domniemanie i pełny sukces jeśli taki będzie będę mogła świętować w kolejnym roku
Przeglądając wpisy doszedłem do wniosku, że zaśmiecę Ci wątek. Uprawiasz imperatę "Rubra". Otóż trawa lubi się wyradzać, co widać. Wtedy zanika kolor na źdźbłach bądź liściach najczęściej zewnętrznych. Takie 'coś' należy usuwać. Przygaszenie koloru jest wynikiem niewłaściwego nawożenia, a powinno być takie: wiosną mawozy o podwyższonej zawartości azotu /pokrzywówka/, późnoletnie o podwyższonej zawartości fosforu i potasu /skrzyp, babka, mniszek, żywokost, a jeszcze lepiej żmijowiec/. Późną jesienią okrywanie kompostem oraz ochrona przed zimowym nadmiarem wilgoci.
Tyle śmieci na razie wystarczy, ale jeśli będziesz chciała to mogę "wysypać" więcej.
Ha,ha nie miało być Ikonko tylko Iwonko,nie rozumiem...w sensie dlaczego ostatni dzwonek na trawy
Też o tym myślałam po fali strat zimowych i dlatego nie sądzę żadnych roślin jesienią. Pomijając już wypadanie roślin na wiosnę to nie lubię czekać pół roku na ładny efekt rozrosniecia się traw.
Czasami człowiek sam nie wpadnie na odpowiedź na problem,dopiero gdzieś tam zwoje mózgowe zatrybia i jest
Na zimę mam nowy temat do analizy red baron.
U mnie też nie mogę narzekać, widać że jest czerwony ale w porównaniu do roku ubiegłego to taka przygaszona czerwień. Będę obserwowac
Ikonka miała być mrugnięciem, że odpowiadam za ciebie
odnośnie sadzenia traw obserwuję na forum pewną prawidłowość na którą zapewne i niezaprzeczalnie ma wpływ duża, zwyczajowa ilość nawozu podrzucanego do roślin w szkółkach... otóż spora część traw sadzona później niż druga połowa sierpnia na wiosnę wygniwa lub wymarza. Dlatego proponuję wcześniejsze sadzenie traw, tak by zdążyły się ukorzenić, a nawóz wypłukać w glebie.
Oczywiście to moje spekulacje z obserwacji i poskładanych do kupy faktów.