Martuś, jak ja Cię rozumiem! Właśnie stoczyłam potyczkę słowną z moim Ogrodowniczym na temat prostych rabat. I na temat tego, że mi nie jest wszystko jedno, że jak rabata z jednej strony zaczyna się na 80cm od ogrodzenia, to od drugiej strony nie może być 90cm, a po środku fala - bo tak wyszło. I że obrzeże na klepisko pod palenisko, którego poziom nie jest poziomem, tylko biegnie pod górkę, też mi się ni podoba.
Ja rozumiem, że mam nireówny teren i muszę się godzić na górki i spadki, ale prosta linia obrzeża to ma być prosta linia obrzeża.
No wkurza mnie, jak fachowcy robią "na oko" "bo tak biegnie teren"... Ja do wszelkiej architektury i jej planowania używam colsztoka i poziomicy. Tak juz mam.
Poprosiłam o przesadzenie brzozy w linii z dwiema pozostałyymi, a jest 30cm bliżej płotu... No niestety, mnie to w oczy razi
Romeczko też mówię, że odrośnie I wiem co mówię....przerobiłam na własnej skórze w 2013, rośliny szybko się pozbierały jakby chciały nadgonić straty i było jeszcze ładniej
Świetnie chodnik wygląda . Znakomicie wykorzystaliście to co macie z niewielkimi dodatkami. No i co ważne, Babcia bezpiecznie przejdzie. Brzozy popryskałam w piątek wieczorem. Trochę szkód mi grad i wiatr porobiły, ale mąż przytomnie mnie przed lamentami powstrzymał słowami "co się martwisz, odrośnie i tak jest pięknie". I wróciłam na normalne tory myślenia. Czasem potrzebny pod bokiem taki ogrodowy abnegat. Buziam niezmiennie.
Witaj w moich skromnych progach.
Zamiłowanie do rzeczy po przodkach mam odkąd pamiętam. Lubię otaczać się przedmiotami z duszą albo ręcznie robionymi.
Zapraszam serdecznie
W zasadzie to były ale robaczywe. Tym razem zabrałam nóż i wszystko co miało lokatorów zostało w lesie. Na dużą porcję dla 4 osób do pierogów i tak znalazłam
Miejsce piękne, to prawda
Dziękuję Aniu, brzozy uwielbiam, najbardziej u naszej Ewy-Wilczycy ale te ze spaceru też cudne
Hej Kasiu, dziękuję. U nas też podgrzybków najwięcej. Szkoda, że robaczywe, bo miałabym zimowe zapasy już zrobione.
Niedaleko gdzie weekendami wypoczywam jest zaniedbany staw a w nim tatarak i pnącze kolczurka klapowana.
Zwraca uwagę i teraz jak kwitnie i jak zawiąże już owocostany. Jest to roślina bardzo ekspansywna i groźna dla rodzimej przyrody.
Nie można jej hodować, sprzedawać, rozmnażać bez specjalnego pozwolenia pod groźbą kary.
Tak wygląda. Widzieliście ją w swoim rejonie?
Gruszko - na razie chcę ogarnąć ugór przed domem - wyznaczyć linie rabat, posadzić kilka większych roślin, wysypać korę, zasiać trawę (miała być z rolki, ale stwierdziliśmy, że nie będziemy ryzykować sporych kosztów w taką inwestycję na naszych suchych piaskach i jesienią będziemy wysiewać). Miałam też taki pomysł, żeby nie siać trawy, nie robić typowych rabat, tylko obsadzić przedogródek tym "co za płotem", czyli iglaki (jałowce, sosny), brzozy, wrzosy, trawy, suchorośla, itp., ale pod wpływem Ogrodowiska zachciało mi się też hortensji, lawendy, różnych odmian traw, kolorowych iglaków, berberysów itp.
Jaki styl mi się podoba? Nie wiem dokładnie. Podoba mi się tak wiele ogrodów, które podglądam, ale wiem, że niektóre z nich nie dla mnie. Wiem, że nie będę miała bukszpanów, które są piękne, ale wymagające (gleba, cięcie, choroby), poza tym zbyt eleganckie jak na wiejski ogródek pod lasem. Na razie nie myślę też o różach, które są cudowne, ale się na nich kompletnie nie znam.
Pozdrawiam
Wiesz, jeżówki w normalnych warunkach raczej stoją prosto. Przedwczoraj w nocy miałam naprawdę porządną ulewę z wiatrem (nawet mi przewodnik z jednej brzozy połamało). No a że kwiaty jeżówek wielkie i ciężkie, więc nasiąknęły wodą i poległy. Trzeba im wybaczyć
Jeśli chodzi o tulipany, to nie mam nic takiego, co by mi jakoś szczególnie utkwiło w pamięci. Tak sobie myślę, że chyba warto mieć queen of night... Szczerze mówiąc, nie przepadałam za tymi ciemnymi smutnymi tulipanami. Ale fakt jest taki, że kwitły ponad miesiąc, i nie było osoby, która by nie zwróciła na nie uwagi. Nawet panowie od kostki o nich gadali Tak czy inaczej wybór jest ogromny, na pewno znajdziesz coś dla siebie
Brzozy i głaz wyglądają bardzo urokliwie! Chyba jesteś zbyt surowa dla siebie. Zmiany są fajne bo wnoszą nowość i świeżość ale z tą ich koniecznością oczywistą, to chyba przesadzasz.
No to feler.. westchnął seler... spod brzozy pasuje je w takim razie wyciągnąć.. do kajetu inspiracja zapisana.
U mnie upały to wszystko szybko przekwita.. dziewczyny pokazują róże, a u mnie ani jedna .. No i susza od wieków trwa.. nie podlewam bo:
a) brak czasu
c) brak chęci
c) brak kasy na wodę
Co przeżyje to będzie.. jedynie trawnik czasami dostanie z automatu.. ale to już jak mus..
A i kocimiętka kubańska ma die dobrze.. kwitnie jak szalona, jest tylko dość niska.. i słabo ja widac, ale za rok jak sie wybuja to będzie widoczna z za róż..
Zwiewam do spania bo muminkuję z młodszym, a pobudka o 5 rano ..
I o to chodzi żeby ogród sprawiał Ci przyjemność a nie odwrotnie. Sylwia myślę, że musisz wypośrodkować sobie wszystkie rady i częściowo coś z nich wynieść a częściowo kierować się swoją intuicją i upodobaniami, w końcu ten ogród ma być dla Was...
Brzozy w ogrodzie są super!
Dziekuję Toszka!już dziś patrzę na to w innym świetle,ale wczoraj pół nocki mialam z głowy!Zywoplotu nie planuję,mój ogród to w zasadzie ta część o której wciąż pisze i znajduje się między dwoma budynkami,więc to i tak będzie klaustrofobiczne.Nie chcę się bardziej zasłaniać.Tam będę spedzać najwiecej czasu i chciałabym aby było geometrycznie,bo lubię porządek.W tej części nie planuję dużych drzew,jedynie coś na pniu.Podobają się nam brzozy i może powędrują na drugą stronę rowu.A tak ogólnie chcę się cieszyć ogrodem bo zawsze praca w nim sprawiala mi przyjemność a stresu mam dość w pracy/pewnie jak kazdy z nas/