Sebku, Aniu:
donice są takie:
Raczej ich nie zadołuję.

Zresztą nie mam gdzie, chyba, że na środku trawnika i patrzeć na takiego chochoła.
Piwnicy nie mam.
W garażu może by się i miejsce znalazło, ale on jest ogrzewany. Jest prawie tak ciepło jak w domu, na pewno nie 10 stopni.
Mam strych, ale tam ciężko wnieść doniczkę i niewygodnie wchodzić do podlewania. No i zupełnie ciemno jest.
Rośliny muszą zostawać na zewnątrz.
Chyba będę musiała sezonowe w donice sadzić, lub coś takiego, co nie będzie szkoda wyrzucić, jak nie da rady.