Witaj Agnieszko,
pozwoliłam sobie na spacer po Twoim ogrodzie i muszę przyznać, że metamorfoza jest ogromna. Wcześniej "rozczochrany" ogród jest teraz taki....."uczesany" Bardzo ladnie to wszystko u Ciebie wygląda.
Pozdrawiam serdecznie.
Witam, witam. W nocy zachęcona przez astronomów chciałam obejrzeć spadające perseidy ale niestety księżyc mocno świecił i z obserwacji nic nie wyszło. Szkoda, bo miałam tyle życzeń do spełnienia.
to żurawka Caramel obecnie trzymam ją na pełnym słońcu bo wtedy ma taki kolor jak widać, natomiast jak przez chwilę były w cieniu to zieleniały.... a tego ja akurat nie chcę Jest jeszcze kilka odmian, które podobnie się wybarwiają, ale nie mam ich jeszcze w swojej kolekcji
Tak, Kasia, to ten kolor żurawki - wczoraj kupiłam 3 sztuki. A dziś posadzę w półsłońcu. Dzięki.
Danusiu, bukszpany jeszcze są! - powiedzmy odmłodzone Mogłabyś mi szepnąć czy wystarczy uciąć z nich zrazy zamoczyć w ukorzeniaczu i do ziemi? Wiem, że chyba trzeba czekać 2 lata aż się ukorzenią?
Sebek - wierzyć się nie chce, ale serio serio wszystko w doniczkach Tylko 2 datury i kanny w gruncie wciśnięte pod jednym z ogrodzeń
Justynko witaj - kot na smyczy, bo on strasznie płochliwy i by nam zwiał w jakieś krzaki do sąsiadów i ciężko byłoby go wyciągnąć. Poza tym w ogrodzie jest już kotka - Mysza, to jej terytorium, więc Rudy musi trzymać się zasad przez nią określonych. Dlatego przeważnie siedzi jak mysz pod miotłą.
Jest tam dużo słońca, chociaż różaneczniki sobie jakoś tam radzą.
Mam tam dwie hortensje ogrodowe (z boku domu) i latem w słońcu zawsze liski ma klapnięte.
Ale może hortensja bukietowa, biała, ona chyba bardziej odporna na słońce jest.
A z żurawkami też fajny pomysł. Właśnie na ogrodowisku polubiłam Citronele.
Aniu, Marto - to zniszczone dość duże gniazdo dzikich pszczół - ulepiły sobie je pod tym dachem z desek pod wiatą, widać było nawet plastry pszczele... przez ten otwór
...przez który dostało się jakieś zwierzę ( kuna ?) niszcząc te konstrukcję...
za chwilę wyjeżdżam na kilka dni...
słońca życzę
Droga Aniu, coś Ty się uparła z tą hostą ))))) ok, to jeszcze raz napiszę: ja nie poszukiwałam Fire&Ice bo mam już ją jak wiesz i od początku wiem, że to ta oto wiarygodne i moje zdjęcie
Jak pokazałam swoje zakupy to Ty mi wkleiłaś na stronie 125 takie oto zdjęcie swojej hosty White Feather,
i napisałaś, że to niby Fire&Ice......
Ja White Feather nie mam i nie chcę, bo jak nie raz pisałam, tylko na początku tak wygląda, a potem prozaicznie zielenieje.
Wklejane przez Ciebie kolejne linki, w tym ten dzisiejszy również potwierdzają tylko, że to co ja mam to Fire&Ice. Zobacz w historii sama, że tak właśnie było............Nie wiem o co chodzi, ale dajmy proszę już temu spokój.
A wyżej to wkleiłam tą Funkię, której nazwy poszukuję
Też mi trzmielina przyszła do głowy. Zwłaszcza, że sporo jej pod płotem, to by nie było następnego gatunku. Ale w tym miejscu to mam też inny pomysł - coś wyższego zaraz za kulą z bukszpanu, dla wykończenia szeregu.
Danusiu, tam nie chciałam pchać stożka. O stożku, albo ewentualnie czymś innym wyższym zimozielonym, np. na pniu, myślałam tu:
W tym kółku między żurawkami, zamiast bergenii jest chyba wystarczająco miejsca. I stożek by nawiązywał do kształtu fontanny.