Alicjo, Haniu, dziewczyny - dziękuję za wyrazy uznania

.
Ta działka - kiedyś o tym pisałam - nie została kupiona w celu powiększania ogrodu, ale w celu zabezpieczenia sie przed ewentualną budową za oknem. Nie zamierzaliśmy nic na niej robić. W związku z tą decyzja wzięliśmy sie za robotę już w pierwszym sezonie po jej kupieniu

. Opowieść obrazkowa o domku to druga część historii metamorfozy tej działki, pierwszą opisałam już wcześniej (a dotyczy zakątka z ławeczką), jeśli ktoś chciałby zobaczyć, to jest tutaj:
https://www.ogrodowisko.pl/watek/10860-z-centrum-wielkiego-miasta-na-obrzeza-malego-miasteczka?page=104#post_8.
Jedynym śladem, ze ta działka była kiedyś odrębnym obszarem jest parawan thujowy. Część thuj stanowiących żywopłot przesadziłam, a kilka zostało w celu właśnie stworzenia parawanu

.
Dla przypomnienia - ten oto wymagający uczesania parawan mam na myśli: