Jeszcze kilka fot okolicy mojego tarasu z prośbą o podpowiedź co by tu wykombinować z tą stroną od domu wzdłuż alejki w stronę altany, myślałam o zrobieniu nieregularnej rabaty która objęła by wszystkie 3 świerki i zajęła aż do zakrętu w stronę altany mniej więcej kawałek za pierwszy świerk, tylko nie wiem co tam posadzić miejsce jest południowe, chciałabym coś nie za wysokiego, tylko nie wiem na ile mi się te świerki rozrosną i boję się czy tam za bardzo nie zabałaganię, może jednak zostawić sobie te świerki bo widziałam kiedyś takie pojedyncze egzemplarze w trawie super wydlądały no właśnie i ze mną tak jest wiele bym chciała ale się boję bo jak się narobię a efekt będzie jeszcze gorszy? bo już tak miałam nie raz, niestety moja wyobrażnia nie jest zbyt rozwinięta
pewnie że pozytywnie
Tylko szkoda że wiedzę mam taką małą ;( Ogólny zarys mam, tylko nie wiem jak to zagospodarować. A i w planie zaszły małe zmiany, na przeciwko tarasu chce zrobić źródelko z kulą,
a pomiedzy placem zabaw a altanką taki płyciutki stawik cos w stylu jak u Danusi. Działka ma spadek w lewą stronę więc z tyłu domu muszę mieć dwa poziomy. jeden na którym ma być plac zabaw już jest wytyczony.
Daliśmy palisadę i wyrównaliśmy,
na nastepnym poziomie (który nie wiem jak zorganizować)ma być altana w której można będzie skryć się przed słońcem a za nią drewniany domek gospodarczy:
Co prawda przywitalam się już w projektach, ale nie wszyscy tam zaglądają. Więc witam serdecznie i na początku muszę przyznać że wpadłam... wpadłam jak śliwka w kompot. Trafiłam tu przez przypadek i od trzech dni w każdej wolnej chwili nic innego nie robie tylko przegladam, podziwiam, zachwycam się i próbuje jakoś ogarnąć to co zobaczyłam. Powiem Wam że to strasznie trudne, szczególnie dla kogoś kto jest zielony w temacie ogrody, a chciałby móc cieszyć oko ładnym ogródeczkiem. Byłam umówiona naprojekt z kobietą która prowadzi centrumogrodnicze i zajmuje się projektowaniem, nasadzeniami.... ale pomimo tego że się umówiła nie odezwała się... może i dobrze nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszło. Pomyślałam 'nie to nie' może dam radę.... Coś tam porobiłam i założenie miałam takie
w trakcie zrobiłam kilka zmian i wyszło mi cos takiego:
od strony sąsiada i tarasu
Wiedziałam że coś nie gra, pomijam że roślinki są malutkie. Nie mam pojecia jak łaczyć rośliny niskie-wysokie. Dostałam zalecenia od Danusi by wprowadzić trochę koloru kombinowałam na początek z tą rabata pomiędzy furtką a bramą i wyszło mi coś takiego:
Dodam że mieszkam na podlasiu okolice Łomży, ziemia V klasa, po deszczach woda szybką wsiąka. Z góry przepraszam za literówki ale pisząc karmie maego bąbla
Będę wdzieczna z pomoc i każdą sugestię
Dziekuję, największy problem mam z tą rabatą pomiędzy furtką a bramą, nie wiem jak połączyć roślinki by nie bylo gołych 'placków' by roślinki mialy ładne poziomy żeby razem dobrze się komponowały.
Nie wiem czy dobrze kombinuje:
trzmielina rośnie wyżej niż żórawka ?
Witam Was miło że zajrzałyście do mnie dzięki za śliczne kwiatki Anetko
może powinnam pomyśleć o kulach z bukszpanu, ale szkoda mi tych Teddy, gdyż dopiero w tym roku tak się rozwaliły, zobaczę jeszcze jak się zachowają jak je potnę, a jak nie to chyba bukszpan, podoba mi się i wygląda bardzo estetycznie ale też chyba trzeba go sporo ciąć?
No i jeszcze szukam pomysłu na ten taras, żeby go jakoś fajnie obsadzić jest to południowa strona dość mocno nasłoneczniona, chciałabym obsadzić tak, żeby był ładny widok i z tarasu i z altany A i u mnie jest jeszcze jeden problem z ziemią jest ciężka gliniasto-ilasta nieprzepuszczalna więc ciężko tu utrzymać cokolwiek. A może jak podrosną te świerki to będzie ok? Mam też tam problem z połączeniem kostki z trawnikiem, gdyż przy samej kostce wokoło domu jest beton i to tak nierówno podlany że wygląda to krzywo i fatalnie tam chyba powinien być krawężnik ale nie wstawili nam i nie wiem co z tym można teraz zrobić , może obsadzić czymś?
Moje gołębie miałam na balkonie,i pranie koło nich wieszałam. U grzywaczy jest taka zasada-przynajmniej ja tak widziałam,jedno wysiaduje,drugie lata,o 19-tej zmiana i o 7 rano zmiana,przy karmieniu oboje za pokarmem chodzą,ale karmią treścią z wola-czyli ptasim mleczkiem.Jak już pisklaki dostają pióra,to zostają same w gnieździe,chyba,że deszcz pada.No i po trzech tygodniach od wylęgu-wylot z gniazda.
Marta napisała: No jeszcze mi powiedz Haniu ,że się gimnastykujesz z rana to już mi wstyd
Marto,moja gimnastyka stosowna do wieku
I tak:
1,przeciąganie w łóżku,raz lewa noga jak najdalej,potem druga,i tak naprzemiennie z 10 razy.
2.Koci grzbiet-też na leżąco
3.Rowerek
4.Przejście do siadu
5.Skłony górnej części tułowia do kolan chociaż ze 3razy
6,Zestawiamy stopy najpierw lewą, potem prawą lub odwrotnie,zależy z której strony łóżeczka wstajemy
7.2 skłony do przodu po 2 kapcie
8.Próbujemy ustabilizować pion
9.Marsz do łazienki,tam lekki przysiad przy pomocy dostępnych narzędzi
10,Następny marsz do kuchni- wstawiamy wodę w czajniku,nie za dużo -najwyżej 1kg
11.Sięgamy po ulubione naczynie do parzenia kawy lub herbaty,zasypujemy to co lubimy.
12.Napełniamy wrzątkiem ,i powolnym krokiem,żeby nie rozlać przenosimy na taras,balkon, lub w razie niepogody na stolik kuchenny.
Taka jest moja gimnastyka poranna.
Życzę wszystkim sprawności fizycznej do dni ostatnich! [b]No tak Hania na olimpiadę ,a ja od rana biegałam i się posmarkałam .Ole ! [/b]
Ścieżkę z tarasu do altany z jednej strony obsadziłam tujami Teddy, które jak widać na załączonym obrazku jakoś niezbyt ładnie rosną, ale widzialam je również w szkółce i też były takie rozwalone i poprzesychane, zaczęłam je trochę przycinać i widać, że te przycięte są ładniejsze i są bardziej zwarte, więc to może jakiś sposób , co o tym sądzicie?
Przy samej altance 3 Żywotniki zachodnie Danica, ale chciałabym tam posadzić jeszcze jakiś powojnik żeby trochę zasłonić altankę, a może coś innego polecacie?
Przy tarasie posadziłam sosnę w kształcie kuli zaszczepioną na pniu, oraz jodła koreańska Silberlocke silnie cięta na kulę, a pod nimi jałowiec płożący i irga płożąca Eichholz.
I to by było na tyle, wzdłuż domu z drugiej strony tarasu 3 świerki pospolite odmiany: Little Gem, Nidiformis i chyba świerk czarny Picea mariana Nana.
A za altaną 3 jałowce kór uschły i chyba posadzę żywotnik zachodni jako kontynuacja wzdłuż płotu Żywotnik zachodni przez 3/4 ogrodzenia, na końcu 3 sosny górskie, jedna nie wiem jak się nazywa z takimi długimi miękkimi igłami, 1 cyprysik lawsonia Darts Blue Ribbon i to koniec tej ściany. Na tle sosen górskich klon palmowy czerwonolistny, który miał zasłonić studzienkę ale narazie jakoś zbytnio nie rośnie.
Linia ogrodzenia za domem jałowce chyba Moonglow po całości.
Cały czas nie mam pomysłu jak polepszyć widok wokoło tarasu, coś mi ciągle tu za mało, chodź wiem że i tak tyle naćkałam tych gatunków, ale co pojadę do szkółki to nie mogę się oprzeć
Jeszcze pozostała do pokazania druga część działki, ta mniej reprezentacyjna
Marta napisała: No jeszcze mi powiedz Haniu ,że się gimnastykujesz z rana to już mi wstyd
Marto,moja gimnastyka stosowna do wieku
I tak:
1,przeciąganie w łóżku,raz lewa noga jak najdalej,potem druga,i tak naprzemiennie z 10 razy.
2.Koci grzbiet-też na leżąco
3.Rowerek
4.Przejście do siadu
5.Skłony górnej części tułowia do kolan chociaż ze 3razy
6,Zestawiamy stopy najpierw lewą, potem prawą lub odwrotnie,zależy z której strony łóżeczka wstajemy
7.2 skłony do przodu po 2 kapcie
8.Próbujemy ustabilizować pion
9.Marsz do łazienki,tam lekki przysiad przy pomocy dostępnych narzędzi
10,Następny marsz do kuchni- wstawiamy wodę w czajniku,nie za dużo -najwyżej 1kg
11.Sięgamy po ulubione naczynie do parzenia kawy lub herbaty,zasypujemy to co lubimy.
12.Napełniamy wrzątkiem ,i powolnym krokiem,żeby nie rozlać przenosimy na taras,balkon, lub w razie niepogody na stolik kuchenny.
Taka jest moja gimnastyka poranna.
Życzę wszystkim sprawności fizycznej do dni ostatnich!
Wejście do domu wzdłuż kostki obsadziłam Pięciornikiem krzewiastym Goldstar który dość mocno przycinam, z brzegu dałam płomyk szydlasty, i dwa jałowce nadbrzeżne szlagier i płożący Andorra Compact, a na tle ściany funkia Patriot