też tak myślę. Nigdy nie kupowałam przez internet, tylko namacalne kupowanie ma sens, przynajmniej dla mnie. Muszę obejrzeć, czy ładnie przekorzeniona, czy nie chora i czy dostatecznie duża, bo podobno sprzedają.
Są uczciwi też, ale jak ich poznać? Teraz nawet w mniejszych miejscowościach są sklepy ogrodnicze, w internecie można poszukać adresy najbliższych szkółek i pojechać. Łatwo mi mówić, mam przecież dookoła miejsc do kupowania bez liku i sporo kupuję też zawsze w Anglii, jak jestem.