A te co cienia mają więcej tak... Poprawiają się jak je podlewam i dałam nawozu
Nie tnę ich co roku ... Jakoś drugi raz przez kilka lat. Więcej nie będę tak nisko ciąć,bo za długo ruszają
Pierwsza piwonia, kupiona w CO w przecenie... jeśli dobrze zapisałam to jest to Bowl of Beauty.
I truskawki. Sezon uważam za otwarty. Może nie są super słodkie, ale tym pierwszym dużo się wybacza - bo są pierwsze .
Tego deszczu mogłoby być więcej. Z powodu zagęszczenia pod korony drzew i krzaki wody dostaje się niewiele. Z drugiej strony, z powodu tego zacienienia, pozimowa wilgoć długo się tam trzyma. Marudzenie byłoby z mojej strony nieprzyzwoitością. Ten wielotygodniowy brak deszczu u Ciebie, to tragedia.
Dawnymi laty w maju prawie codziennie padał deszcz. Często były burze. Z przyjemnością biegało się po kałużach bosa stopą.
Objawów suszy w ogrodzie nie ma. Na szczęście glina potrafi ją ładnie magazynować.
Długa prosta lada moment rozbłyśnie feerią kolorów. Zapączkowane są już lilaki węgierskie, krzewuszki Variegata i Purpurea Nana oraz tawuły Nippońskie. Teraz kwitnie kalina Rozeum.
Mszyce zaatakowały tylko kalinę koralowa na zapłociu.
Przy tarasie pierwsze kwiaty rozwinęła rosa rugosa. Oj, będzie pachniało!
Pytanko: jak myślicie, czy ta większa szałwia to może być caradonna?
Ta po lewej przyszła oklejona paszportem, drugą na miejscu w szkółce ujrzałam i wzięłam, bo mi Caradonną „pachniała”
Myślałam o takim przedłużeniu, ale zobacz z innej strony na zeszłorocznym zdjęciu. Jest też wcięcie po drugiej stronie. Zależy mi aby część z iglakiem była jako osobny "placyk".
Zapewne jest to do przemyślenia
Nie wypowiem się, co posadzić na patelnię (nie posiadam ), natomiast sugeruję nie zostawiać "ząbka", ale pójść ze żwirową rabatą pod kątem prostym.
O tak:
Poszukuję miniaturowych iglaków o ładnym pokroju, które zniosą suszę, tutaj słońce od wczesnych godzin, aż do późnego popołudnia czyli patelnia
W zaznaczonym miejscu trawa cały czas się wysusza, zwłaszcza jak pada deszcz i nie włączamy nawadniania. Z drugiej strony ścieżka wygląda jak urwana i przedłużymy ją, będzie wyżwirowana tak jak część już istniejąca. Jest tam szeroko i przy budynku chciałam coś ładnego posadzić 3 lub 5 szt. Wcześniej bliżej drzwi są płyty w żwirku więc tam nić nie wcisnę, bo dużo betonu.
To jest to miejsce od frontu
Uff, czyli wszystko ok. Mój kwitł o dziwo bo maluch jeszcze. Te kwiatki średnio mi się widzą, róż z żółcią liści nie wywoľał u mnie pozytywnych doznań. No cóż nie można mieć wszystkiego. Liściory za to cud, miód potem
On takie ma na początku listki. U mnie ma co roku końcówki gałązki przemarzniętych, często na wiosnę młode liście mu brązowieją i opadają a potem szybko nadrabia . W tym roku już teraz o niebo lepiej wygląda niż w zeszłym ale za to nie kwitł. Więc coś za coś .