A tu wybaczcie mi obecność mojej osoby na tych zdjęciach,ale córka latem zrobiła mi sesję zdjęciową z kosiarką.Chcę pokazać tak w zarysie jakie roślinki są uprzejme u mnie rosnąć , a zdjęć samej roślinności nie posiadam.
Po prawej żywopłot tzw mieszany.Myślę,że posadzony zbyt gęsto.Ale jak zaczęliśmy sadzić mąż nalegał ,żeby było gęsto ,żeby szybko powstała zielona ściana.Rosną tu

liwnik wąskolistny.lilak,kalina,forsycja,róża pnąca,ognik,dereń,krzewuszka, tawuła japońska a na końcu cyprysik Lawsona.Krzewów prawie nie przycinałam, z wyjątkiem oliwnika,bo jak go kupiłam,to byłam pewna,że to krzew.Okazało się,że rośnie z niego drzewo i to całkiem spore,aż sąsiad się obawia ,że mu zacieni mieszkanie.Widoczny jest też tamaryszek, ale już go przesadziłam do ogródka północnego.
A to część ogródka południowego po str .lewej.Jak wykopałam róże parkowe przy płocie posadziłam pnącza.kilka wiciokrzewów, akebię pięciolistkową,cytryniec chiński,winnik i powojnik chyba tangudzki, a w najgorszym miejscu pod dachem, gdzie prawie nie pada rdestówkę Auberta,która rośnie jak opętana.A i jedna róża pnąca.Pod pnączami posadziłam niskie byliny i różę okrywową.
A na wprost dławisz okrągłolistny i bluszcz pospolity.Mają urosnąć w zielony parawan.