Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "img"

Ogród z wodospadem 13:18, 06 lis 2010


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77375
Do góry
Kilka zdjęć spadającej wody





Ogród z wodospadem 12:56, 06 lis 2010


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77375
Do góry
Ostatnie wieści z budowy naszego ogrodu z wodospadem:

W strugach deszczu musieliśmy położyć trawnik z rolki. Pomiędzy płytami układaliśmy następnego dnia, jak nie padało, ale za to wiało strasznie









Zielono mi! 12:34, 06 lis 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
Zapomniałam pokazać z bliska jeszcze jeden ogrodowy skarb. Dostałam do na imieniny od znajomego,który wiedział,co mi się spodoba. Jest to...,no nie wiem,czy ktoś by zgadł? Otóż jest to stara żeliwna podstawa,na której przymocowana była centryfuga. Przestała lata gdzieś w kącie gospodarstwa,a teraz proszę.



Nie wyrzucam tego,co niby nie będzie już potrzebne,nawet stłuczona doniczka znalazła zastosowanie. Niedawno widziałam podobne zdjęcie,oczywiście nie wiem na jakiej stronie. Moja nie jest kopią,ogrodnicy mają podobne pomysły.



Już pisałam,że do ogrodu wchodzi się prosto z drogi,ale po jakim chodniczku! Wykonanie własne-cegła i kamyki. Las jeszcze w wieku niemowlęcym,bo zdjęcie nie nowe.



Jeszcze o pewnym drzewie,bo patrzę,jak żółknie i już tęsknię za jego wiosenną zielenią. Bardzo chciałam mieć gdzieś w tle wierzbę płaczącą. jakoś nie sposób było ją kupić. Dowiedziałam się,że takie cudo można samemu wyhodować z gałązki. Nie wierzyłam,ale obcięłam witeczkę i proszę,co wyrosło z niej dokładnie przez dwa lata! Nie do wiary,a jednak.

Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 10:09, 06 lis 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
HDR pozwala na uzyskanie większej rozpiętości totalnej, co sprawia że "wyciągnięte" zostają niewidoczne zazwyczaj detale niedoświetlonego cienia oraz prześwietlone często niebo. O ile w warunkach plenerowych można poradzić sobie manualnie to np. w ciemnym pomieszczeniu z kierunkowym źródłem światła (np. ciemny kościół z jasnym witrażem lub też ciemny las z jasnym korytarzem stworzonym przez leśna ścieżkę), musimy wybrać między ciemnym wnętrzem z prawidłowo naświetlonym "oknem" albo w miarę naświetlonym wnętrzem z "przepalonym oknem".
Hdr pozwala uniknąć tej przykrej decyzji. Znakomicie ujawniają się detale nieba, wszelkie niewidoczne (bo przytłoczone innymi) kolory, stara patyna, odbicia refleksyjne wody i wiele innych.
Na zdjęcia czekam z niecierpliwością, szczególnie te z oczkiem wodnym i lustrem. Wydaje mi się że efekt będzie bardzo ciekawy. Jedna rada jeszcze, żeby nie przesadzać z ustawieniami w programie bo zdjęcie często nabiera sztucznego charakteru.

....kiedyś, gdy szukałem w sieci informacji na jakich programach klei się zdjęcia w hdr przeczytałem gdzieś że nie da się wykonać hdr bez statywu. Sprawdziłem na technice łokieć-kolano na jednym z wypadów w łąki i bym polemizował....

Zielono mi! 21:48, 05 lis 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
No to jeszcze pochwalę. Zrobił sam takie donice,gdy zobaczył cenę w centrach handlowych.



A teraz o skarbach. O ogrodowej ławeczce już było,a teraz stareńki stolik z moim najnowszym nabytkiem;metalową klatką kupioną na giełdzie za -uwaga,uwaga-5 zł. Bo jest bez dna. A po co mi dno,moje ogrodowe ptaki żyją na wolności,a w klatce mieszkają kwiatki i inne detale.



Taras ma nowe dechy,bo poprzednie[wykorzystanie starych desek podłogowych] wymagały wymiany.

I jeszcze jeden skarb. Stara tralka pochodząca z jakiegoś niemieckiego tarasu ze Śląska. Też kupiona na starociach-graciarniach. Teraz awansowała do roli kolumienki.



To natomiast pomysł na wykorzystanie w roli kuli ogrodowej ceramicznej podstawy od PRL-owskiej lampy. Szkoda,że miałam tylko jedną. Rację ma Danusia,że mamy skarby,o których nie wiemy.
Do moich nabytków,tym razem ze z ł o m o w i s k a należą piękne kotły,w których kiedyś gotowano bieliznę i wspaniała balia. Razem z wiekową klasyczną konewką z pierwszego ogrodu Rodziców stanowią piękny komplet. Kupione po cenie złomu*2,w sumie 12 zł.Takie aranżacje w baliach i kotłach widziałam na stronach ogrodowych,u mnie jeszcze czekają na aranżację.

Ogród u stóp klasztoru 20:47, 05 lis 2010


Dołączył: 31 sie 2010
Posty: 7524
Do góry
Danusiu przejrzałam zdjęcia 100 razy i już znalazłam dużo odniesień do mojej architektury ogrodu ,wiec na pewno wykorzystam propozycje.dziękuję.właśnie w jesieni zaczęłam robić takie większe nasadzenia i zaczęłam od bergenii ,która podosadzana pod berberysem kolumnowym fajnie teraz wygląda ,właśnie" wygląda" a nie gubi się jak to się dzieje ,kiedy sadzimy pojedyncze egzemplarze.również w różance dołączyłam tylko przywrotnik czyściec wełnisty i przetacznik kłosowy.myślę że w moim przypadku pozostaje troszkę poczekać aż rośliny ogólnie podrosną ,wtedy ogród nabierze bujności .tu jednak jest wystawiona na próbę moja cierpliwość a raczej jej brak.ale ogród mnie uczy .....właśnie cierpliwości.dzisiaj przedstawię moich mieszkańców .skoro są to już dobrze świadczy o charakterze ogrodu




Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us
Ogród Krysi 22:09, 04 lis 2010

Dołączył: 29 wrz 2010
Posty: 13
Do góry

By krystyna1959 at 2010-11-02

Zielono mi! 20:14, 04 lis 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
Listopadowy deszcz pada,no to jeszcze trochę. Raczej "szpadlistka",ale fakt-"Chłopca z gitarą" sobie śpiewałam. Wszystko "ręcami" Męża,plus poziomica,łopateczki,grabeczki,a suwmiarki i ekierki to On ma w oczach.Ja za pomocnika robię,no i sprzątam. Miało być na wiosnę,ale niech będzie.W trakcie robót moje miejsce na bukszpany wygląda tak. Poniżej powiększona już rabata z iglakami.



Kulka nie jest idealna,ale chorował i przytnę wiosną.Przesadzenie chyba zniósł dobrze. Z takich płyt,jaka leży obok, powstaje"żwir" rabatkowy.


Jak się podoba? Żwir jeszcze nie zmieszany,dlatego kontrast zbyt widoczny.



Skrzynia na narzędzia zrobiona przez M. Jak chwalić,to chwalić.



Z drugiej strony ganku.
Sosnowo 17:41, 04 lis 2010


Dołączył: 20 paź 2010
Posty: 1300
Do góry
Witam Wszystkich po długiej nieobecności!
Temat ogławiania sosen jest mi bardzo bliski, poddawałam się temu zajęciu corocznie, mając oczywiści na uwadze ograniczenie szybkich przyrostów, jednak w momencie uzyskania imponujących rozmiarów niestety nie dałam już rady. Faktycznie przez kilka lat udawało mi się panować nad ich rozmiarem i pokrój sosen był bardziej zwarty. Zauważyłam jednak, że to uszczykiwanie przyczyniło się chyba do wytwarzania licznych silnych bocznych przewodników, które chyba w porę nie zostały usunięte i teraz kilka drzew ma po parę wierzchołków, co z kolei przy silnych wiatrach bądź opadach przyczynia się do częstych złamań.
A teraz odbiegając od sosnowego tematu przedstawiam parę zdjęć piwonii, oraz anemonów w moim ulubionym kolorze



pierwszy kwiat piwonii drzewiastej







Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających!
Ogród Krysi 17:27, 04 lis 2010

Dołączył: 29 wrz 2010
Posty: 13
Do góry

By krystyna1959 at 2010-11-04
Zielono mi! 17:05, 04 lis 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
Oj,to prawda,niekiedy mamy ogrodowe skarby w zasięgu ręki,ale o skarbach będzie potem. Teraz o żwirowych placykach,czy rabatach,jak zwał,tak zwał .Powstały już po założeniu trawnika,żeby przełamać jednak jego monotonność,no i pomniejszyć trochę powierzchnię do koszenia. Powstawały tak samo jak rabata śródziemnomorska-zdjęta darń,geowłóknina,stara cegła,rośliny,tłuczony zdobyczny materiał od kamieniarza. Rabata lewa,to iglaki,prawa trzmieliny,głównie japońskie w donicach,bo nie wszystkie zimy przetrwają. Jest jeszcze jedna mała rabatka[placyk] pod katalpą. Tę katalpę przesadziliśmy trzy sezony temu,jako duże ok.3,5 m.drzewo z ogrodu znajomego. Rok stała na podporach,teraz na wszelki wypadek przytrzymują ją duże kamienie. To ogrodnicza prawda,że dopiero po trzech latach po przesadzeniu tak duże drzewo pokazuje się w pełni krasy.W każdym razie to nasz ogrodniczy sukces.



Rabata z trzmielinami.Drewniana bela,to pamiątka-wymieniona część więźby dachowej.


Rabata z iglakami i z jednym ze skarbów.


Pod katalpą zamiast żwiru drobne kamyki polne. Wszystkie drewniane osłonki na donice to dzieło M.

A dalej,to jest tak jak na zdjęciu-stwierdziliśmy,że placyki są za małe...Na prawym będą bukszpany z przesadzonym olbrzymem,którego nie było widać na skarpie.Danusi pozazdrościłam,ot co. Efekty będą wiosną.



Aukuba - Aucuba 15:48, 04 lis 2010


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77375
Do góry
W tym roku pod świerkami przezimował mi w gruncie kawałek aukuby, chyba przypadkiem wraz z ziemią tam się dostał, a zaleźliśmy go wiosną, dosypując kory. Ciekawa jestem, w jakich rejonach Polski udaje się tę roślinę uprawiać w gruncie.
Czy macie w tym jakieś doświadczenia? Do tej pory moje aukuby zabierałam do cieplejszych miejsc na zimowanie, ale teraz może zrobić eksperyment i zostawić?



Tutaj w towarzystwie drzewka laurowego



Widowiskowe trawy 15:09, 04 lis 2010


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77375
Do góry
U nas w zeszłym roku spadł w listopadzie pierwszy śnieg i wszystkie miskanty sie położyły, szkoda liczyłam na zimowy spektakl, a musiałam wyciąć, bo leżały.
W niektórych ogrodach wiążemy je w "snopki", wtedy nie roznosi ich wiatr.
Coś takiego



Zielono mi! 12:25, 04 lis 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
Wszystko to w moim opowiadaniu o powstawaniu ogrodu toczy się tak szybko,a przecież,mimo że tempo mieliśmy ogromne,trochę to jednak trwało. Tym bardziej,że na początku równocześnie trwał remont,i to jaki,domu.
Dom po zakupie wyglądał strasznie.



Podobała mi się w nim tylko granitowa podmurówka. Dookoła błoto i nic więcej.
Po remoncie i dobudowie tarasu oraz ganku z tyłu domu, przyszedł czas na połączenie tegoż tarasu z owym gankiem,bo o niczym tak nie marzyłam jak o przejściu tego odcinka suchą stopą. Wszystko to praca M. z moją niewielką pomocą. Deski kupione jako odrzut eksportowy wymagały poprawek,dopieszczenia,zakonserwowania. Praca ogromna,ale cel osiągnięty!


Uploaded with ImageShack.us

I tak dom poprzez taras górny i dolny połączony został z ogrodem


Wszystkie wykończenia zrobiliśmy ze starej cegły,którą najpierw rozdawaliśmy,by potem kupować.
Zmiany zmiany zmiany 18:26, 02 lis 2010


Dołączył: 13 paź 2010
Posty: 171
Do góry
No i dodatkowo zdjęcia nocą (a w zasadzie to dziś wieczorem):





Zmiany zmiany zmiany 18:23, 02 lis 2010


Dołączył: 13 paź 2010
Posty: 171
Do góry
No to teraz w lepszej jakości:
1. Szafka w grillowni (w końcu widać co jest na wierzchu szafki )


2. ozdoby grillowni teoretycznie obróciłam zdjęcie, ale jak widać nie podziałało...



Ogród Krysi 16:58, 02 lis 2010

Dołączył: 29 wrz 2010
Posty: 13
Do góry

By krystyna1959 at 2010-11-02


By krystyna1959 at 2010-11-02


By krystyna1959 at 2010-11-02


By krystyna1959 at 2010-11-02


By krystyna1959 at 2010-11-02


By krystyna1959 at 2010-11-02


By krystyna1959 at 2010-11-02


By krystyna1959 at 2010-11-02


By krystyna1959 at 2010-11-02


By krystyna1959 at 2010-11-02


By krystyna1959 at 2010-11-02

Zielono mi! 14:03, 02 lis 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
Zaduszki ogrodowe.
Ponieważ dziś dzień szczególny,dzień rozmyślań o tych którzy odeszli i co minęło, wplotę w moją ogrodową historię kilka wspomnień.
Tato. Był leśnikiem. To On nauczył mnie miłości do przyrody,a do lasu w szczególności. Dzięki Niemu jako mała dziewczynka poznawałam na spacerach nazwy gatunków drzew i dziwiłam się później, jak można tego nie wiedzieć. Przecież to oczywiste-taka kora,to platan,takie liście,to dąb,a taka sylwetka,to musi być topola.Zobacz,dotknij,powąchaj,to lipa. I tak po kolei. Małe dziecko chłonie wszelką,a szczególnie spacerowo-plenerową wiedzę jak gąbka. Potem dowiadywałam się,że nie akacja,a robinia albo grochodrzew,nie kasztan ,a kasztanowiec,a największym zdumieniem było objawienie okołobożonarodzeniowe,że nie ma drzew,które nazywają się choinki i że choinką może być jodła,świerk,daglezja,a nawet sosnowe gałązki. Wciągnęłam się w ten leśny świat tak,że moim ukochanym czasopismem stał się „Łowiec Polski”. Poznałam tajemny i piękny język myśliwych i leśników,nie myliłam sarny z łanią ani kozła z jeleniem, aż przyszedł czas pierwszego wspólnego wyjazdu na rykowisko. Nie da się opisać słowami tego,co zobaczyłam i usłyszałam siedząc o świtach na ambonie w sercu puszczy... Myślę,że gdyby nie On,nie byłoby we mnie tyle miłości do tworzenia mojego ogrodu z kawałeczkiem lasu również dla Niego.
Wspominam dziś również o tych,którzy odeszli,a których nie znałam. Kto i kiedy zasadził wierzby przy mojej drodze do domu? Czyja ręka posadziła kiedyś jabłoń,którą trzeba było wyciąć,bo chyliła się ze starości do ziemi,a któtej fragment pnia zostawiłam na pamiątkę? Jaki wiejski kowal zrobił zmurszałą ławeczkę wciśniętą w kąt zabudowań i uwiezioną przez krzak czarnego bzu,dziś pieczołowicie odnowioną i czekającą na swoje miejsce w ogrodzie? Czyim dziełem jest bardzo stary stolik ogrodowy,dar od przyjaciół? Kto i kiedy orał pole końmi gubiącymi podkowy wykopane z ziemi na terenie mojego ogrodu i zawieszone na ganku na szczęście...?
Tobie Tato i wszystkim Bezimiennym dziękuję i zapalam światełko pamięci.







Uploaded with ImageShack.us
Ogród nie tylko bukszpanowy - część I 22:22, 31 paź 2010


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77375
Do góry
Kolejny buk zmienia barwę



Widok za schodów



Ogród nie tylko bukszpanowy - część I 22:19, 31 paź 2010


Dołączył: 09 lip 2010
Posty: 77375
Do góry
W puste donice przy garażu wsadziłam ogniki (płasko prowadzone na bambusach), a podsadziłam je trzmielinami



Kolejna zimozielona dekoracja



Białe wrzosy pączkowe



Na tę donicę każdy spogląda wchodząc do ogrodu



Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies