Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "img"

Ogród nie tylko bukszpanowy - część I 07:12, 26 paź 2010


Dołączył: 04 wrz 2010
Posty: 1115
Do góry
gardenarium napisał(a)
Dzisiaj wiało niemiłosiernie, tulipanowiec pogubił prawie wszystkie liście






Ja też od kilku dni walczę z liśćmi z czereśni przy pomocy oberwałem pozostałe na czubku bo ile można grabić codziennie
Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 23:46, 25 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
Dziękuję Panie Zbigniewie!
Owszem z łupaniem kamienia było mnóstwo pracy, nie używam do tego żadnych narzędzi tylko młot, siła mięśni i praktyka. Praca jest ciężka ale zarówno ja jak i mój tata bardzo lubimy kiedy niepozorny z zewnątrz kamień po rozłupaniu ukazuje często wspaniała strukturę i kolor- zresztą jest gdzie ćwiczyć bo od chętnych na grille, murki i inne kamienne budowle czasem ciężko się opędzić.
Kamienia u mnie jest dużo, jest to niejako ukłon w stronę taty który jest największym jego miłośnikiem jakiego znam a dodatkowo jest to tani (w moim przypadku wręcz darmowy) i trwały materiał. Obecnie z powodu nadmiaru kamienia jest dość monotonnie czego mam całkowitą świadomość dlatego w kamiennej nawierzchni zostawiłem kilka kieszeni na rośliny i w każdym możliwym miejscu będzie coś zielonego aby rozbić tę monotonię. Ten plac przed domem przy grillu trzeba było utwardzić i osuszyć bo było tam strasznie mokro co nie służyło zbytnio fundamentom. We wnęce przed grillem chcę wybudować drewniany taras. Jest tam okno od kuchni więc łatwo będzie coś podać aby nie chodzić dookoła, miejsce jest osłonięte od wiatrów i półcieniste. Między tarasem a grillem zacząłem już robić rozetę na której w razie niedoboru słońca na tarasie będzie można przestawić stół i delektować się jedzonkiem i słońcem. Mniej więcej coś takiego...

przy tarasie planuję nawiązującą do rabaty przed wejściem rabatkę z klinkieru na miętkę do parzenia herbaty na tarasie i na inne zioła by doprawić jedzenie z grilla


W pozostałej części działki będą już tylko rabaty, kwiaty i inne graty
Nasz przydomowy ogródek 13:27, 25 paź 2010


Dołączył: 02 paź 2010
Posty: 11254
Do góry




Na zimę przenoszony jest Oleander z "dzieciątkami" z tarasu do domu. Niestety aktualnie nie mamy oddzielnego chłodniejszego pomieszczenia.








Nasz przydomowy ogródek 12:46, 25 paź 2010


Dołączył: 02 paź 2010
Posty: 11254
Do góry
Panie Emilu - już się biorę do roboty na temat tarasu.Powstał 15 lat temu . Ma wymiary 5x5 m .Przylega do południowej ściany domu.Nawiozłem ziemi , gruzu , ubiłem i poczekałem rok .Po roku wykonałem fundament i ścianki okalające taras razem z rusztem z rurek które podtrzymują winogrono.W rurkach powierciłem otwory i przeprowadziłem drut w izolacji który tworzy kratkę 30x30 cm.
Po ubiciu gruzu i uzupełnieniu - wylałem beton i położyłem płytki marmurowe (odpad) na mleczku cementowym. Ta posadzka wytrzymała do dzisiaj (oczywiście ma odpowiednie spadki na wodę). Posadziłem przed murkiem po bokach winogrono czarne a w środku dzikie wino.Tak to wygląda:


Tak zielona ściana wygląda z zewnątrz. (obecnie trwa modernizacja domu).


Zielono mi! 09:57, 25 paź 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
Nadeszło lato. Skalniak goły,choć zaczynam sadzić pierwsze rośliny. Kiedy to pokryje się wymarzoną masą zieleni? Tylko chwasty rosną jak najęte.Upał,pot i krótkie chwile zwątpienia. A to dopiero początek! Na zrytej części między domem a skalniakiem ma być trawnik. No zobaczymy...



Uploaded with ImageShack.us
Zielono mi! 07:11, 25 paź 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
Gruzu przybywało,skalniak "pączkował"i sukcesywnie otaczany był kamieniami. Nabierał określonego wyglądu-na górze ogromny głaz,po lewej schodki. Wiosna 2005,pierwsza ogrodowa wiosna.


By grama5 at 2010-10-2

Sąsiedzi za miedzą już po sianokosach,rozlewisko wyschło,a my dalej szukamy koncepcji.
Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 22:50, 24 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry







Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 22:45, 24 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
Sprzątając w komputerze znalazłem luzem kilka ciekawszych fotek. Sądząc po ilości kamienia będzie to koniec kwietnia 2009







Trochę wiosny jesienią 22:29, 24 paź 2010


Dołączył: 22 wrz 2010
Posty: 22
Do góry
Dziękuje kto zna tą roślinkę?


Sosnowo 22:24, 24 paź 2010


Dołączył: 20 paź 2010
Posty: 1300
Do góry
Gdzieś mi uciekło pierwsze zdjęcie, choc na podglądzie się znajduje, wyślę więc ponownie. Jest to tegoroczna rabatka z azaliami i rododendronami, która powinna zachwycić swoja urodą dopiero wiosną.
Trochę wiosny jesienią 22:19, 24 paź 2010


Dołączył: 22 wrz 2010
Posty: 22
Do góry
pierwiosnki mam na całej działce tylko inne gatunki. A to już jesień








Sosnowo 22:16, 24 paź 2010


Dołączył: 20 paź 2010
Posty: 1300
Do góry
Oj, tak, wielkość może przerażać, bo nie jest łatwo wygospodarować czas, aby choć te najpotrzebniejsze rzeczy zrobić. Całe szczeście mam synów , którzy wyręczaja mnie w koszeniu trawy, bo przy tym schodzi najdłużej, no a kiedy kosi się z koszem to wysiłek rzeczywiście jest duży. Do mnie natomiast należy wszystko inne, czyli sadzenie, pielenie, przycinanie i komponowanie, co chyba jest najbardziej wymagającym zajęciem.


Aby sobie troszke ułatwić zadanie z pielęgnacja nowe rabaty obsypuje kora i robię obwódki, aby trawa nie przedostawała się tam gdzie nie powinna


Ta nowa kompozycja teraz jesienią mieni się żółcią i czerwienią, nigdy nie myślałam, że irga może tak przyciągać wzrok



Teraz spadające liście mocno dają się we znaki, i nie mam czasu,żeby zrobić z nimi porządek


No i jeszcze jedno ujęcie pięknego buka- jest jeszcze bardzo młody, w oddali widać próbę wkomponowania żółtych tuj, ale chyba za blisko je posadziłam i sosny wezmą je niedługo pod swoje skrzydła
Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających
Zielono mi! 21:34, 24 paź 2010


Dołączył: 24 paź 2010
Posty: 771
Do góry
Historia naszego miejsca na ziemi,naszego domu i grodu rozpoczęła się sześć lat temu od podjęcia decyzji-opuszczamy miasto i stajmy się "country".Długo nie trwało i pojawiła się okazja w postaci domu do kapitanego remontu i 7000m2 ugoru porośniętego gęsto krzewami czarnego bzu i śnieguliczki.Podobno liczni chętni,którzy oglądali to miejsce przed nami uciekali stąd w popłochu.My też zrobiliśmy to samo i to dwukrotnie,ale coś nas ciągnęło w to miejsce. To tak blisko miasta,a taka tu cisza,no i ta piękna wierzbowa droga,którą mało kto może wracać do swego domu... Romantyzm zwyciężył!
Jesienią 2004 znienawidziłam śnieguliczk i czarny bez,coraz bardziej przerażały mnie ruiny po znajdującym się tu kiedyś gospodarstwie rolnym,ale w przeciwieństwie do bliskich i życzliwych mi osób,nigdy nie wątpiłam,że decyzja była słuszna.
W wyremontowanym domu zamieszkaliśmy już w styczniu. Stałam w oknie, patrzałam na zaśnieżone pola i łąki ciągnące się po horyzont i marzyłam o tym,jak piękny będzie kiedyś mój ogród.
Nadeszła wiosna i odsłoniła obraz nędzy i rozpaczy. Nikt już nie chciał cegły z rozbiórki,koszty wywozu gruzu okazały się niebotyczne,a nasze finanse pochłonął remont. Wtedy na teren przyszłego ogrodu wjechała ogromna spycharka,całe gruzowisko zepchnęła w jedno miejsce i przysypała ziemią. Staliśmy się posiadaczami gigantycznego gołego skalniaka,którego nigdy w ogrodzie nie planowałam. Tak to ogród zaplanował się sam!
Co było dalej? Powoli,to dopiero początek.

Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 17:37, 24 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
Tydzień temu wyglądało to tak








O "ucywilizowanie" mojego podwórka (na dzień dzisiejszy nie używam słowa ogród) walczę od lipca 2004 roku i dopiero w tym roku mam poczucie że szala przechyla się na moja stronę wiele bitew wygrałem wiele przegrałem, wiele jeszcze stoczę...
Ten rok był (jest) rokiem wielu zmian. Zabrakło wszystkiego: pieniędzy, materiałów i wreszcie brakuje też sił.
Oczywiście że nie spocznę na laurach ale do końca roku wiele się już nie zmieni. Zimę mam zamiar spędzić na dopracowywaniu pomysłów już istniejących w mojej głowie, szukaniu nowych, doborze i pozyskaniu brakujących materiałów i w końcu na regeneracji sił witalnych oraz doborze roślin.
Gdyby ktoś z Państwa miał jakieś pytania proszę się nie krępować. Aby nikogo nie zanudzić na śmierć starałem się jak mogłem, mimo iż jestem osobą bardzo gadatliwą, ograniczać komentarze do niezbędnego minimum a i tak mi nie wyszło ;D
Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 17:16, 24 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
wcześniej przy okazji wymiany dachu zrobiłem kilka ujęć z góry na posesję.







Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 17:01, 24 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry





Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 16:59, 24 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
Pogoda zrobiła sie tragiczna więc trwało to strasznie długo
dłuuuugo dłuuuuugo potem wyglądało tak:





aby dokończyć połać dachową trzeba było postawić werandę.....
dzień odpoczynku, planowania i wyliczeń i do dzieła
Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 16:53, 24 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
prace wstrzymała wymiana dachu....







Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 16:42, 24 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
dzień 4.







w międzyczasie szybka przymiarka pod nową werandę
Mój ogród....czyli bardzo wredny kawałek planety;) 16:30, 24 paź 2010


Dołączył: 28 wrz 2010
Posty: 824
Do góry
dzień 3.





Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies