miłe to ostatnio tak sobie siedziałam wieczorem na tarasie, chłonęłam ciiiiszę po bardzo intensywnym dniu w pracy, patrzyłam i miałam taka satysfakcję że sama to stworzyłam
Aniu, kochana, cieszę się że wpadłaś na kawkę. No sama widzisz, że potrzebuję kilku [ar oczu, żeby spojrzeć na rabatkę . Sama czuję, że to jeszcze nie to, ale choć róże są na swoim miejscu. Znajomy robi dla nich podpory, ale na razie są małe, więc mam nadzieję, że zdąży. Kiedyś, dawno temu była tam furtka, a potem zostało tylko przęsło. Wszyscy goście, co wychodzą z domu mylili się i szli do tej niby-furtki. Pomyślałam więc, że zrobię tam rabatkę z różami.
Teraz zastanawiam się nad przedłużeniem po łuku, trochę mniejszym, niz narysowała Małgosia, ale coś w tym stylu. Cały czas chodzą mi po głowie kulki bukszpanowe na żwirku, tak jak u ciebie jest Ana, z czerwonymi żurawkami i jakąś trawką I dodam z tyłu jeszcze jakąś różę rabatową w kolorach różu
Anetko, kupiłam tutaj. Drzewko jest niewyskokie, idealnie zapakowane, listeczki w całości, troszkę pieniek do naprostowania, ale to pestka. Stwierdziłam że kupię małe i poczekam aż urośnie. Na razie pójdzie na rabatę, a w przyszłości jak dzieci przestaną grać w piłkę, badmingtona itd. i będą troszki mądrzejsze pójdzie w trawnik.
dawno mnie nie było za zarobina po czubek głowy jestem ale wpadłam przy porannej kawce do Ciebie i widzę wykraiwanie nowej rabaty. Najpierw sobie myślę tam chyba furtka, ale chyba to tylko przęsło. Później widzę, że można tam jeszcze uszczknąć kawałek trawnika i linia będzie ładniejsza . Czytam dalej i widzę że Małgosia też o tym pomyślała tylko nie wiem czy nie zagłęboka będzie rabata narożna... O trawnik raczej się nie martw, baardzo duży obszar tak poprzetykałam i się przyjęła Do róż pasuje wiele roślin... musisz tylko kolor określić i tak naprawdę kształt/wygląd/styl rabaty Doszłam do ławeczki i kawa mi się skończyła, czas zbierać się do pracy... a i poczytałam o sąsiadkach, miłe to że ludzie pod wpływem zaczynają dbać. Buziak
A no właśnie też się wachałam, ale kupiłam, teraz będę kombinować. Ana_art ma podsadzone vanilki southern comfort i bardzo ładnie to wygląda. Ja podsadzę nimi limki, a georgia peach pójdą w inne miejsce.
Ania to najlepszy sygnał, że czas na odpoczynek. Ja czuję że odpoczęłam. Taki urlop i zycie bez pospiechu we własnym ogrodzie to jest coś czego do tej pory nie znałam. Zawsze pośpiech, zawsze nadrabianie zaległości w pracach w weekend. Wczoraj tak powolutku sobie pociełam krzaki, bez pośpiechu, nic nie przesadzałam, nie biegałam z konewkami, nie nawoziłam, nie robiłam oprysku
Sygnał, że czas odpocząć, wracam do ostrych dzialań we wrzesniu
ja dzisiaj też patrzyłam na te nasiona i nie wiem albo moje jeszcze nie przekwitły albo nie znam się aaaa i zauważyłam że wychodza nowe kwiatki, a nic nie ścinałam jeszcze bo mi żal