Już napisałam u Ciebie, a tu napiszę dla innych.
Piwonie są bardzo wrażliwe na termin przesadzania/sadzenia.
Żródła podają, że najlepszym terminem jest przełom sierpnia/września.
Douczylam się, bo zamierzam trzy białe przesadzić do siebie
Madżen, moje hortki odbijają. Strasznie się cieszę, to jednak chyba nie była grzybówka.
Pewnie później zakwitną, bo muszą nadrabiać stracony czas.
Nad oczkiem.
Irysy syberyjskie rosną w wodzie, na dnie. I mają się nieżle, skoro kwitną.
Wprawdzie jednym kwiatkiem, ale dopiero od ub. roku są w wodzie.
Dzięki Madżenkce, w której wątku poczytałam rady co sadzić, żeby woda nie zieleniała.
Karola, Babcia Danusia w niebiańskich ogrodach piwonie pielęgnuje.
Białym cudem ja rządzę (no, połową)
A w Twoje zaglądanie przez mój płot już nie uwierzę
Ale cieszę się, że masz werbenkę. Miałam lekkie wyrzuty sumienia
Trafiła mi się taka niecodzienna naparstnica.
Ekscentryczna, ale jaka elegancka
Białym cudem ja rządzę (no, połową)
A w Twoje zaglądanie przez mój płot już nie uwierzę
Ale cieszę się, że masz werbenkę. Miałam lekkie wyrzuty sumienia
To już wszystko rozumiem. Piwonia sadzona wiosną, a kłącze też nie było zbyt wielkie. Dostałam od sąsiada i taką wsadziłam pamiętając żeby nie za głęboko posadzić. Dam jej czas do następnego roku a później sie zobaczy
Dzięluję Tessiu za wizytę
A awatorek już dość dawno zmieniłam
Te zmiany awatarków mnie wykończą.
Dwa razy spawdzałam, czy u właściwej osoby jestem
Przyczyną braku kwitnienia piwonii może być albo to, że kłącze było małe, albo pora sadzenia. Żródła podają, że najlepszym terminem sadzenia/przesadzania jest przełom sierpnia/wrzesnia.
Ewa, a dokładnie przejrzalaś korzenie? Bo opuchlaki jak już zjedzą wszystkie włośnikowe (te cieniutkie) korzenie, to często jeszcze siedzą w głównym korzeniu, takie wgryzione są.
I może zajrzyj w korzenie tych zdrowych? I dokładnie przeszukaj ziemię wokół roślin.