Przepraszam, ze nie Was nie odwiedzam ale muszę nadgonić wszystkie ciężkie prace. W czwartek, piątek znów szpital więc na spokojnie nadrobię wszystkie zaległości u Was.
A teraz idę cisy sadzić i trawę przeflanować
Wczoraj braciszek przyjechał po warzywa i pryzpomniał mi jak w dzieciństwie zarzekałam się, że nigdy nie będę miała ogródka warzywnego...Tak nie lubiłam wyrywać chwastów A dzisiaj mam z tego wielką radość