Pierwsze kulki wykulkowane z grubsza.
Przy powojnikach przejechałam sekatorem po kciuku. Paskudy jedne. Z obandażowanym paluchem już mi nie szło tak szybko

.
Ale wzięłam się za rabatę z grysem i zaczęłam kopciuszkowanie.
Nigdy więcej rabat z kamieniami. Never

. Usuwanie tych kamulców kupę czasu mi zabrało a jeszcze nie koniec.
Potem usuwanie agrowłokniny i cięcie berberysów. Kora też nie jest idealnym rozwiązaniem ale grys jest ładny przez pierwszy rok a potem już tylko syfu pełno na nim i robi się brudny i brzydki.