No nic , nic dziś nie porobię, przed chwilą ciut popadało, teraz zbiera się na burzę. No to mała relacja z naszego oczka, robi się, powoli
Tak było jak wszystko co sie dało wykopałam.

Zaczęłam sama kopać, szło mi nawet sprytnie, ziemia w tym miejscu była dość mokra, było miękko. Z małymi przerwami wykopałam coś takiego


Nawet ucieszyłam się, ze u nas nie ma gliny, jakies 80 cm głębokie mi to coś wyszło

Do poprawki, wkroczył eM i wszystko sie zmieniło, glina też u nas jest tylko dużo głębiej. Taka studnia wyszła, ponad metr głębokie, musi być glębiej by woda się tak nie nagrzewała, ja się nie znam aż tak bardzo, ale ok

Docelowo może będą jakieś rybki. Ja chce roślinki, rybki niekoniecznie, eM rybki. Mówię, że to będzie taki wabik na obce koty

Wyszło tak.
Deska dla zwierzaków, gdyby np. W nocy jakiś jeż tam wpadł. Na szczęście nic nie wpadło.
Na to poszła specjalna agrowłuknina, taka gruba do oczka.