Jeśli chcesz posadzić tam wykrzykniki cisowe, tak jak pisze Asia, to zrezygnuj wtedy z buksów.
Gaura jest dość nieuczesana, choć wygląda bardzo ładnie, zwłaszcza w drugiej połowie lata. Werbeny nie radzę
Jeszcze proponuję Penstemon digitalis Huskers Red albo Dark Towers. Ma ciemne liście i pięknie wygląda nawet zimą.
Tak samo jak przy buksach nie jestem pewna, czy tak gorące stanowisko spodoba się cisom. Nie sadziłabym ich na pewno przy samym brzegu rabaty. Tzn. ja jako ja bym ich tam nie sadziła w ogóle i poszła w kosodrzewiny Mniej roboty z podlewaniem Ale wiesz, nie wiem, jaki klimat panuje u Ciebie. U mnie tam gdzie jest kostka, przed domem, mam latem prawie 50 stopni w czasie upałów.
Witam
Chciałabym prosić o pomoc i sugestie odnośnie rabaty przed domem. Jak na razie posadziłam jedynie Tujki Danica, Złotą tuję Szmaragd ,na środku jest Cyprysik Ivonne (ale chyba po ostatnich wiatrach nie przetrwa), za cyprysikiem są przykryte młode rozplenice (3szt). Co radzicie posadzić po bokach cyprysa? Czy lawenda i berberysy admiration to dobry pomysł? Chciałabym ożywić nieco tą rabatę. Co najlepiej wsadzić w miejsce cyprysika jako roślinę przewodnią? Rabata jest praktycznie cały dzień w słońcu, strona pd.-wsch.
Gosiu, ależ piękna Twoja bylinowa łąka. Cudo! Uwielbiam naturalne ogrody. Wygląda jakby rośliny wysiały się same w uroczym zakątku a przecież wiem ile taki naturalny widok wymaga pracy.
Odkryłam właśnie wątek i będę go pochłaniać. Szkoda, ze masz inną glebę niż ja bo bym się zainspirowała
U mnie z kolei szlag trafił krokusy posadzone w trawie... Kwitły pięknie 3 lata, w kolejnym roku wypuściły jedynie listki, a w tym już niczego nie wypuściły. A tak pięknie wyglądała krokusowa łączka...
Hej witajcie zostawię połamańca bidulek trzy pąki ma i sił brakło i teraz w domu cieszy chwilę wrócę wieczorkiem to odpiszę cieszę się że jesteście
Mam foty krokusy się otworzyły do słońca pewnie nie na długo ale złapane paaa
Wczoraj, gdy pogoda była nieco łaskawsza od dzisiejszej, swędzące łapki wygnały mnie do ogrodu... Jednakże nie popracowałam zbyt długo, gdyż nagromadzona zimą energia w mięśniach, dała o sobie znać, czego efektem były złamane grabki, a następnie złamany szpadel...no i po robocie...A dziś tak wieje, że głowę chce urwać...
Mój kochany mąż spełnia moje kolejne marzenie. Będziemy mieli zadaszony taras, No może nie cały ale pół tarasu. Chodzę w odwiedziny po waszych wątkach bo muszę „ podkraść” jakieś pomysły żeby byli tu fajnie posiedzieć. Napewno będzie duży dywan, huśtawka albo hamak i kwiaty w donicach ❤️
Ależ one są piękne! I jak mi się podobają. Kupiłam wiosną 2020 zupełnie spore krzaczki i z tej strony ogródka mają się świetnie. Wczoraj chciałam kupić więcej, ale sklep ogrodniczy zmienił dzien kiedy są zamknięci wieć pocałowałam klamkę.
Oby udało się pozyskać jakieś siewki
wyszłam się przewietrzyć.
Niestety po ad dobę nie mieliśmy prądu, wiec wiadomo zimno w domu.
Trochę w niedzielę porobilam ale zimno i na dworze było. Póki co pogoda nie zachęca do prac ogrodowych. Czekam na połowę marca...
Póki co wapno zamówiłam i w przyszłym tygodniu rozsypie na trawnik...