Przy samej wieży telewizyjnej jest w miarę nowa rabata powstała chyba na 100 lecie parku, ale mogę się mylić. W każdym razie jest kolorowa, trochę nie oczywista, trochę Pietowska, bylinowa.. z cudownie pachnącymi białymi różami. Tutaj postałam dłużej I trawami.. ale to za chwilę
Wiedeń znam całkiem nieźle, przynajmniej tak mi się wydaje
Uwielbiam parki w tym mieście. Za ich różnorodność, przyjazność społeczeństwu, ilość itd.
Dziś kolejny park do kolekcji. Park Donau Park. Położony między kanałami, dla tych co zmotoryzowani ważna informacja, poza strefą płatnego parkowania
Dojazd bezproblemowy komunikacją - czy to autobusem czy Ubanem (metrem).
Niestety zdjęcia nie pokażą całego, przegonił nas deszcz, pogoda była wtedy pod psem a byliśmy tam dość wcześnie.
Mnie urzekły w nim niektóre zestawienia roślin, a niektóre zdziwiły
Zaczynamy...
Podczytałam u Ciebie, że nabrałaś ochoty na nowe rabaty. U mnie już brak miejsca na nowe. Nie ma trawnika do podbierania terenu. Zostały tylko trawiaste ścieżki.
Na brak czasu nie narzekam. Te problemy, z którymi Ty borykasz się teraz, mnie dopadły pod koniec budowy domu, w czasie aktywności zawodowej. Było ciężko, czasem dramatycznie. Trzeba było szybko podejmować trudne decyzje. Na całe szczęście wszystkim zainteresowanym wyszły one na dobre. Czego i Tobie życzę. Sił, zdrowia i olbrzymiej ilości okruszków spokoju. Jesień zapewnia je z pewnością.
Oskalpowany wiąz JH. Mam nadzieję, że uda mu się odbudować koronę.
Pracowałam prawie dwa lata dłużej niż było trzeba. Wystarczy. Czuję się zrealizowana zawodowo. Pora na nowy etap życia. Zasypiam z reguły po północy. Przesypiam osiem godzin. I wreszcie jest to spokojny sen.
To normalne, że wydolność organizmu spada, ale spada również napięcie związane z tym, że coś koniecznie trzeba teraz, natychmiast. Można korzystać z tej możliwości "na niespieszność".
Wczoraj na 99% zakończyłam sezon w ogrodzie. Uporządkowałam rabaty, zebrałam kosiarką liście, dokończyłam kancikowanie. Muszę dokończyć jedynie rozsypywanie dolomitu w warzywniku i na trawniku. Dzisiaj zakupiłam karmę dla ptaków i mogę już czekać na nowy sezon.
Długa prosta w jesiennej mgle.
Na wiosnę znowu muszę odchudzić miskanty przy tarasie.
Kiedy tak zerkam na ten mój wciąż kolorowy zaokienny listopad, to dochodzę do wniosku, że teraz mam te cudne barwy dzięki takim zwykłym, pospolitym roślinom. Berberysy, mahonie i tawuły japońskie późną jesienią są niezastąpione.
Tawuła japońska Golden Princess
Mahonia zimą czasem się przebarwia. Listki robią się wtedy purpurowe. Nie wszystkie. Niestety. U mnie uzupełnia pustkę pod dereniami. Po wiosennym kwitnieniu mocno ją przycinam.
Haha, dobrze by było
Trochę mi jeszcze pracy zostało, muszę dokończyć rozwozenie obornika na rabaty, ogarnąć szklarnię i bardzo bym chciała przygotować pas przy truskawkach na mini rabatę daliową. Chciałam ją zrobić metodą no-dig. Może do pierwszych przymrozków się wyrobię Zostanie mi jeszcze tylko wsadzenie resztek tulipanów do donic i wtedy będę mogła odpoczywać
Tutaj (na czerwono) chciałabym dalie dać. To przekopane, to teraz jest poletko truskawek.
Ogród wielu osobom daje ukojenie. Nie zawsze da się całkowicie wyeliminować myślenie o tym, co dręczy umysł i emocje, ale mocno można je ograniczyć.
Mnie najbardziej koiło przekopywanie ugorów pobudowlanych. Całe szczęście, że mam już to za sobą. Teraz wreszcie mam w życiu dobry czas. Wiele jeszcze mogę, ale już niewiele muszę. Nie wiem, ile takiego czasu zostało mi dane, więc korzystam.
Bez napięcia mogę omiatać jesienne mgły. Uwielbiam takie klimaty.
I jestem wdzięczna losowi, że na wyciągnięcie ręki mam coś więcej niż beton i asfalt.
Nie wiem czy już nie za późno na sadzenie cebul, ale w OB. mają wyprzedaż cebulek -75% (tulipany, narcyzy, krokusy i czosnki).
Może komuś przyda się to info.
Ja nie mogłam się powstrzymać i kupiłam kilka paczek
Nasadzenia bardzo ładne, ale kotrola nasadzeń podoba mi się jeszcze bardziej.
Wszystko sprawdzone, zaakceptowane, może rosnąć.
Teraz możesz już odpoczywać.