Ci co sprzedawali kompozyt, powiedzieli nam - tego nie kładźcie, bo sobie popsujecie opinię.
Jakie to były, nie wiem. Zgadzam się natomiast, że czasy są inne, produkty się zmieniają, ale my tego nie testujemy czy dobre. Lubię normalne, prawdziwe deski a nie plastik zwany elegancko "kompozytem".
Dwie lub trzy grube rury, płyta. Na płycie kładziesz obelisk. Tocz płytę z ładunkiem i przekładaj rury ostatnią na początek. Tak kiedyś toczyliśmy wielkie głazy.
Sylwio. Odnośnie Twojego pytania. Jabłoń kwitnie białym kolorem, przeszukałam zdjęcia z kwietnia, wtedy ją kupiłam i niestety nie ma metki. Kupiłam w Berlinie, pieniek a na pieńku szczepiona jabłoń w formie jakby kuli. Początkowo rosła u mnie w donicy, w bukszpanowym.
Danusiu cieszę się, że Cię zmobilizowałam. Teraz ja czuję się zmobilizowana, żeby skończyć
Ogród dojrzewa, a ja też, więc też sił coraz mniej. Ale ogrodowisko napędza, motywuje.
Dziękuje.
Widok z tyłu od jeziora. W tym miejscu, gdzie robię zdjęcie, na osi widokowej od tarasu przy oranżerii, po przeicwnej stronie będzie ogród formalny tzw. Sunken Garden (ogród zatopiony)- w obniżeniu. Z rzeźbą i wodą w półkolistym zbiorniku.
zdj. moje rzeźby autorstwa Kasi z Ogrodu złudzeń i niespodzianek
Tytułem poprawienia Wam humoru i napędu do działania, wklejam nasze zmagania z ziemią. Zobaczcie jaka to skala. Praca na dwie koparki, mało powiedziane i 3 by było za mało
Przekłądanie ziemi, żeby warstwa urodzajna była na wierzchu.
Anitko, zajrzałam do Twojej i zmotywowałam się, bo od dawna nie miałam czasu, żeby zrobić. Jakbym chciała pokazać komuś co kwitnie u nas w każdym miesiącu, to teraz mam. Oczywiście nie wszystkie zdjęcia, bo by miejsca chyba zabrakło
Sebku, no tak wyszło że naraz wszystko. Teraz albo nigdy