Kindziu- kusisz pogodą, ale ja w piątek w pracy cały dzień więc ogród tylko sobie obejdę
Ale mam dobrą wiadomość bo drugie fioletowe krokusy się pokazują
Tess- nie dziwię Ci się, bo u mnie można się zgubić hortensje bukietowe o których myślisz są gdzie indziej, a ogrodowe Kindzi posadziłam w miejscu którego do tej pory nie pokazywałam, bo rosły tylko tuje i nic więcej Z trawkami to będzie tak jak mówicie, a jeszcze zdążę je kilka razy podzielić
Bogdziu-dzięki, wpadnij w weekend, coś będzie nowego
Irenko, Mario, Tess, ja też nie znam ich smaku. Jeżeli nie będą smaczne owoce to przeznaczę jej na przetwory. Sama roślinka jest ładna bo to forma pendula szczepiona na wysokim pniu więc utworzy ładne drzewko o płaczącej formie
To jest okazja sprawdzić.
Te wichury to jakaś masakra, rozwiało mi po ogrodzie mnóstwo dachówek drewnianych z altany, które trzymałam pod wiatą od jesieni, aż do tej pory leżały grzecznie...
Teresko, o dziwo, kordyliny, mimo nocnych przymrozków, wyglądają dobrze, one są chyba jednak bardziej odporne, zresztą czas pokaże. Po pierwszych przymrozkach, po opuszczeniu garażu, już ich nie chowałam na noc, bo stwierdziłam, że jak to przeżyły, to przymrozek im nie zaszkodzi, pamiętnej nocy było -5.
Myślę, że kordyliny mogłabyś już wystawiać za dnia, żeby trochę słoneczka zaczerpnęły, ale na noc lepiej chować, moje już dostały do wiwatu, teraz nic mi nie pozostaje, żeby obserwować i zbierać doświadczenia na przyszłość.