Biedactwo, mnie sie udało tylko dzięki rehabilitacji córki i wcześniejszemu powrotowi - inaczej straciłabym judaszowca, magnolie, perułkowiec - pierwszy raz w formie zwisłej
Agatko ogromnie przykro czyta się takie wieści, zwłaszcza, że twój ogród należy do moich ulubionych.
Kiedyś były cztery pory roku, teraz dwie. Masakra jakaś.
Pozdrowienia śle, gorące- na przekór pogodzie.
Aż tak, smutna to dla mnie sytuacja, bo otrzepywałam gałęzie ze śniegu i odkopywałam, dużo się połamało, magnolie, morwa, catalpy, sumak, jabłonki, robinia, jałwiec horstmen,brzozy, sosny, no dramatycznie to wygląda, wszystko leży i ja też
Kasiek, u mnie duże drzewa pouginały się od ciężaru śniegu, wróciliśmy do domu przemoczeni na wskroś, usuwając śnieg z drzew, połamały mi się magnolie, morwa, catalpa rozupała się w połowie, robinia i sumaki, azalie i brzozy, sosny, znowu powtórka z października 2011 roku, ale dramat u mnie, jeszcze na dodatek prądu nie mamy
A ja bym zwykłej nie sadziła, szkoda miejsca, to chwast chociaż lubię brzozy, ale śmieciuchy z nich ogromne. Ciągle z nich coś leci, jak nie gwiazdeczki zapychające rynny, to "robale", potem liści co niemiara. Szkoda gadać, ja na pewnej działce wykarczowałam 1300 brzóz i osik póki można było (dozwolony wiek ponieżej 8 lat) i będę klientowi sadzić szlachetne drzewa. Bez żalu a raczej ucieszyłam się.
Trafiłam do ciebie za sprawą jarzębu pospolitego fastigiata.Przymierzam się do posadzenia w kącie po wycince modrzewia. W pierwszej wersji myslałam o Doorenbosach, ale z obawy przed nadmiernymi pijakami jakimi są pomyśłam o tzw jarzębinie. Jak sprawuje się Twój egzemplarz? Jesteś zadowolona?
W tym kącie mam posadzonych około 40 sztuk rh i azalii, jak myślisz czy jarząb będzie dobrym towarzystwem?
Co do Twojego ogrodu to podziwiam, dużo pracy, dużo pozytywnych zmian. Wrócę i dokładniej obejrzę Twoje poczynania, pozdrawiam.
J_MS
Ja osobiście nie polecam takiej ukopanej z lasu ani nawet kupionej z gołym korzeniem. Brzozy wbrew pozorom jakoś opornie się przyjmują. Piszę z własnego doświadczenia. Kupiłam 10 szt z gołym korzeniem a przyjęły się bodajże 4. Dodam jeszcze,że w okolicy rośnie multum,więc teoretycznie powinny być w rajuNawet kupione w doniczce to na 3 sztuki przyjęly się 2.Ja bym kupiła w doniczce zwłaszcza ze są tanie.
Brzozy rosną w korze a między nimi są miskanty narazie słabo je widac bo są jeszcze male. Wzdłuż ogrodzenia posadziłam żywopłot z czerwonego buka ale też słabo widoczny. Te małe rośliny o których piszesz to funkie nie miałam co z nimi zrobić i wsadziłam pod brzozami. Proponujesz mi derenie otóz mam derenie obok. Dzięki za rady i sugestie
Anita zas jestem , ogladałam foty od poczatku wiem ile zrobiliscie z tej kałuzy, bajorka, efekty spektakularne , zwatpiłam jak musiałas brzozy z powodu sasiadkowego basenu usunac .....podziwiam ja bym chyba sie nie zdecydowała.
Napisałas niedawno, ze gdybys teraz robiła ogrod to raczej nowoczesny tak jak zaprojektowałas znajomym. Ja Ci powiem ...moda na nowoczesnosc mija o Twoj ogrod jego forma sa ponadczasowe ... A w dodatkunietuzinkowe i juz tak pieknie rozrosniete Anita zdrowka radosci z zycia i malych zakupow ogrodowych
Dzięki Loozaczku Ja się tylko uśmiecham i cieszę , że inni również docenili ciężką pracę i efekty
AAAA wiesz ... będę jeszcze troszkę grzebać przy tej brzozowej ... Nie do końca mnie ujmuje stipa . Piękna jest jak stoi na baczność a jak się wygina na boki to już mniej mi się podoba ... No chyba , że na wiosnę zwiększę ilość rurek podlewających bo jednak brzozy potrafią o siebie zadbać
Tak masz rację , nigdy nie wiadomo jaki się nam sąsiad trafi ... Moja sąsiadka ma piękny wysoki żywopłot dlatego moje brzozy u niej nie śmiecą ...
Fajna przygoda z zakładaniem ogrodu już za mną . Teraz marzę aby mi sił nie brakło na pielęgnację . Choć mam jeszcze małe planiki co gdzie jeszcze Zapraszam ciągle
Fajnie wyszła ta łezka z buksikami i kamyczkami I brzozy w tle ladnie pasują kolorystycznie. Ale tył jak dla mnie to zupełnie już inna bajka. Za dużo dobrego tu jest, jakby dwie rabaty na siłę w jedną sklejono. Kora na rabacie tylnej gryzie się z kamieniami. No i z tyłu są posadzone mniejsze rośliny niż na tej z kamyczkami, i niezimozielone. Jak dla mnie to kompletnie jedna rabata z drugą do siebie nie pasują Na tej z korą bym posadziła szpaler rozłożystych krzewów. Może derenie, albo krzewuszki..? Albo cisy poprzetykane rosnącymi przed nimi miskantami. Tak, aby tej kory po dość szybkim czasie nie było widać. I by było fajne tło zielone do wysokości płotu dla tej rabaty z kamyczkami. Trochę podrasować tę rabatę z korą i będzie pięknie