Początek września daje mi się we znaki. Już wiem, że regularne bywanie tutaj będzie dla mnie wyzwaniem.
Szersze kadry to u mnie właściwie jedno zdjęcie. To cały ogród. Za garażem nadal jest kurnik.
Wiaderka, taczki, łopata, grabie, kamienie i uwalona ziemia. Niedoróbki. Końca nie widać.
Stan na dziś.
Trzmieliny przesadziłam pod tuje. Przy donicy wsadziłam seslerie jesienną. Uspokoiło się trochę

Dzięki dziewczyny:*
Grab wsadzony. Na razie odpuściłam sobie kuliste drzewo. Ale nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa
Aktualnie zajmuję wszystkim na raz