Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy "kompostownik"

Tajemniczy Ogród 08:52, 16 maj 2020


Dołączył: 05 lut 2013
Posty: 21779
Do góry
Ale tutaj pięknie ! uwielbiam ogrody z duzymi drzewami warzywnik i kompostownik pierwsza klasa

Tempo macie expresowe ...nowa działka pieknie połączyla się ze starą

Brawo wy !

Pozdrowionka
Do raju daleko - u Ewy 15:05, 15 maj 2020


Dołączył: 26 lip 2014
Posty: 20169
Do góry
Malgosik napisał(a)

Szczęściara
Słabo mi idzie to myślenie. Ogród musi się w lustrze odbijać, nie płot, kompostownik, bruk itp. U mnie chyba mur trzeba stawiać na lustro.


Na murze lustro wygląda świetnie Zwłaszcza jak jeszcze przed ni jest jakaś woda (fontanna lub oczko). Masz coś takiego? Albo w płocie wyglądające jak przejście do drugiej części ogrodu
Do raju daleko - u Ewy 12:11, 15 maj 2020


Dołączył: 06 sie 2012
Posty: 10477
Do góry
Ewa777 napisał(a)


A ja u siebie już widzę drugie miejsce, gdzie chciałabym lustro
Pomyśl, naprawdę warto

Szczęściara
Słabo mi idzie to myślenie. Ogród musi się w lustrze odbijać, nie płot, kompostownik, bruk itp. U mnie chyba mur trzeba stawiać na lustro.
Tajemniczy Ogród 11:54, 15 maj 2020


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
Magara napisał(a)
Agata, dzięki za obszerne info
Kompostownik mam na betonowych łapach, na spodzie dałam siatkę na krety, żeby nie kradły, no i też mam pokostem w środku pomalowany - sama jestem bardzo ciekawa ile wytrzyma, mam nadzieję, że długo
Z brzozami ustawiłaś mnie do pionu Ktoś mi powiedział, że ten mech należy usuwać, wydawało mi się to mocno bezsensowne, ale wątpliwości jakieś z tyłu głowy zostały, już poooszły, dzięki

No to mamy podobnie z kompostownikami, tylko ja siatki nie mam, nigdy mi krety nie wchodziły do kompostownika, nawet nie pomyślałam.
Niektóre dziewczyny myją brzozom korę, żeby była bielsza, tak że co komu Ja lubię naturalnie, ktoś woli inaczej
Tajemniczy Ogród 10:30, 15 maj 2020


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10226
Do góry
Agata, dzięki za obszerne info
Kompostownik mam na betonowych łapach, na spodzie dałam siatkę na krety, żeby nie kradły, no i też mam pokostem w środku pomalowany - sama jestem bardzo ciekawa ile wytrzyma, mam nadzieję, że długo
Z brzozami ustawiłaś mnie do pionu Ktoś mi powiedział, że ten mech należy usuwać, wydawało mi się to mocno bezsensowne, ale wątpliwości jakieś z tyłu głowy zostały, już poooszły, dzięki
Tajemniczy Ogród 09:51, 15 maj 2020


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
Magara napisał(a)
Agata, nie dziwię się, że tak długo milczałaś we własnym wątku, jak teraz pojechałaś ze zdjęciami to po całości
Pięknie masz, do pozazdroszczenia!!! Ogrom pracy widać, ale efekty - petarda

No a teraz seria pytań
- kompostownik będziesz zostawiać w stanie surowym (o dechy pytam) czy czymś zabezpieczać? (pytam bo mój z zewnątrz vidaron, wewnątrz pokost lniany, zastanawiam się czy dobrze, ale może temat zgłębiłaś bardziej udolnie niż ja),
- pomiędzy skrzynkami warzywnymi kora to jest? jeżeli tak to czy na gołej ziemce czy jednak na jakiejś macie? (pytam bo cały czas szukam pomysłu na to, co pomiędzy skrzynkami powinno być),
- zauważyłam, że na Twoich brzozach, w dolnych partiach pnia mech jest - na moich tak samo - zastanawiam się cały czas czy jakoś to wydubywać czy zostawić
- masz jakieś przemyślenia?
Buziaki, idę jeszcze raz popatrzeć na zdjęcia

No czasu nie było, żeby pisać Teraz już trochę wolniej. Błogosławię te deszcze, bo przy tylu nowych nasadzeniach to prawdziwy skarb, wszystko nabiera masy w oczach.
I odpowiedzi:
- kompostownik jest pomalowany ze wszystkich stron pokostem lnianym dla zabezpieczenia, słupy stoją na płytach betonowych i dodatkowo same końcówki M czymś tam zabezpieczył na czarno, mogę spytać, bo nie wiem czym. Tylko mi odpowiada naturalne szarzenie się drewna, cały dom drewniany, dach z gontu, cały szary więc wiesz
- pomiędzy warzywnikami kora dość grubo na gołej ziemi, jedynie pod warzywnikami jest siatka przeciw kretom. Ja lubię pielić, więc te pojedyncze chwasty mnie nie przerażają. Sto razy więcej rośnie tam, gdzie goła ziemia, ale wysypując wszystko korą poszłabym z torbami, więc cierpliwie pielę. Ogólnie mam obserwację na starej części, że jeśli bardzo systematycznie wyrywa się wszystkie małe chwasty przed ich wysiewem, to po dwóch sezonach pojedyncze sztuki rosną. Teraz regularnie co tydzień opielam nową część. Roboty w ciul Ale liczę na podobny efekt za rok. Perz przysypuję pod siatką skoszoną trawą, to zaczyna wyłazić w górę i łatwo go wyrwać.
- Kobieto - ja uwielbiam ten mech na brzozach!! To przecież naturalne zjawisko w cieniu zwłaszcza od północy. Już kombinuję czyby nie pomalować jogurtem te nowe płyty w ziemi, co będą pod stołem żeby je szybciej ten mech pokrył
- inne przemyślenia za rok, wszystko jeszcze takie nowe, że trudno mi więcej napisać, jeśli chodzi o warzywnik i kompostownik. Poza tym, że mi się bardzo podoba, tylko muszę tam udomowić kąty, w sensie żeby było przytulniej.
Tajemniczy Ogród 23:46, 14 maj 2020


Dołączył: 12 maj 2016
Posty: 13628
Do góry
Brzozowadziewczyna napisał(a)
Wczoraj cyknęłam co nieco z nowej części, wszędzie jeszcze stoją doniczki, leżą linie nawadniające, jeszcze pusto, ale co tam
Warzywnik in progres (dobrze mieć kolegów robiących w blachach):

Kompostownik made by Tato:


Rzut okiem z nowego na stare



Zbieram szczękę z podłogi!!!
I ja też chce mieć takich kolegów robiących w blachach!

Prze-pięk-nie! ♥️♥️♥️
Tajemniczy Ogród 23:13, 14 maj 2020


Dołączył: 27 mar 2018
Posty: 10226
Do góry
Agata, nie dziwię się, że tak długo milczałaś we własnym wątku, jak teraz pojechałaś ze zdjęciami to po całości
Pięknie masz, do pozazdroszczenia!!! Ogrom pracy widać, ale efekty - petarda

No a teraz seria pytań
- kompostownik będziesz zostawiać w stanie surowym (o dechy pytam) czy czymś zabezpieczać? (pytam bo mój z zewnątrz vidaron, wewnątrz pokost lniany, zastanawiam się czy dobrze, ale może temat zgłębiłaś bardziej udolnie niż ja),
- pomiędzy skrzynkami warzywnymi kora to jest? jeżeli tak to czy na gołej ziemce czy jednak na jakiejś macie? (pytam bo cały czas szukam pomysłu na to, co pomiędzy skrzynkami powinno być),
- zauważyłam, że na Twoich brzozach, w dolnych partiach pnia mech jest - na moich tak samo - zastanawiam się cały czas czy jakoś to wydubywać czy zostawić
- masz jakieś przemyślenia?
Buziaki, idę jeszcze raz popatrzeć na zdjęcia
Ogródek Ewy 19:50, 14 maj 2020


Dołączył: 12 sie 2013
Posty: 11956
Do góry
Nallar napisał(a)

Werandowały kilka godzin dziennie przez trzy cieplutkie dni a na nockę zabierałam je do domu. Wystawiałam je do cienia, więc słoneczko ich przypalić nie miało szans.
Czytałam o zarazie o której wspomniała Sylwia, ale to chyba nie to. Moim brzoskwinią zaczynają marnieć dolne liście nie wierzchołki.
Przesadziłam je do innej ziemi, dostały większe doniczki i czekam. Ostały się trzy, zobaczymy czy coś z nich będzie.
A co Ci przychodzi do głowy?


Moi sąsiedzi mają kilkanaście brzoskwiń z pestek i spytałam jak oni je wyhodowali.
Pestki były wywalone na kompostownik, tam wykiełkowały i sadzonki stamtąd zostały zabrane i wsadzone od razu do gruntu. Nie wszystkie się przyjęły. Być może są w tej fazie bardzo wrażliwe.
Widzę, że ćma już grasuje. Masakra
Tajemniczy Ogród 13:44, 14 maj 2020


Dołączył: 25 maj 2015
Posty: 34448
Do góry
Pięknie i w ogrodzie, i w warzywniku. Kompostownik pierwsza klasa

Cieszę się, że Epimedium skradło Ci serce
Tajemniczy Ogród 13:42, 14 maj 2020


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
inka74 napisał(a)
Pięknie masz, wiesz? ))
Pochwal tatę - kompostownik pierwsza klasa.

U mnie mszyc też było bardzo dużo tej wiosny.

Dzięki Iwonko, już jest lepiej, bo w marcu czułam się nieco przytłoczona listą zadań Kompostownik jest super, zawsze o takim marzyłam, Tata wychwalony
Tajemniczy Ogród 13:36, 14 maj 2020


Dołączył: 20 mar 2016
Posty: 15211
Do góry
Pięknie masz, wiesz? ))
Pochwal tatę - kompostownik pierwsza klasa.

U mnie mszyc też było bardzo dużo tej wiosny.
Tajemniczy Ogród 13:27, 14 maj 2020


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
TAR napisał(a)
Agata no to pojechalas przepieknie wszystko wyszlo, warzywnik perfekcyjny. Czyzby nowy kompostownik sie pojawil? Milosc do kuklikow to i moja nowa milosc przeslczne te male kwiatuszki. Te orliki tez posiadam, sa niezniszczalne, szybko powiekszaja objetosc, moje rosna praktycznie na piachu w sloncu.

Kompostownik był zawsze, ale ten jest nówka sztuka. Tata mi zrobił
Dobrze, że piszesz o tych orlikach, bo miałam wsadzić wszystkie trzy razem, ale skoro się dobrze rozrastają to je rozdzielę.
Tajemniczy Ogród 13:13, 14 maj 2020


Dołączył: 16 sie 2016
Posty: 13516
Do góry
Agata no to pojechalas przepieknie wszystko wyszlo, warzywnik perfekcyjny. Czyzby nowy kompostownik sie pojawil? Milosc do kuklikow to i moja nowa milosc przeslczne te male kwiatuszki. Te orliki tez posiadam, sa niezniszczalne, szybko powiekszaja objetosc, moje rosna praktycznie na piachu w sloncu.
Tajemniczy Ogród 11:57, 14 maj 2020


Dołączył: 27 mar 2017
Posty: 4769
Do góry
Wczoraj cyknęłam co nieco z nowej części, wszędzie jeszcze stoją doniczki, leżą linie nawadniające, jeszcze pusto, ale co tam
Warzywnik in progres (dobrze mieć kolegów robiących w blachach):

Kompostownik made by Tato:


Rzut okiem z nowego na stare

Kompostowanie - porady i problemy początkujących 11:00, 14 maj 2020

Dołączył: 10 maj 2020
Posty: 3
Do góry
Witam serdecznie. Pozwoliłam sobie założyć tu nowy wątek, ponieważ nie znalazłam odpowiedzi na nurtujące mnie pytania. Kupiłam dom z dużym ogrodem. Jest też wydzielony warzywnik. Niestety ziemia jest tak jalowa że korzenne warzywa się nie udają. Zatem postawiłam na zrobienie własnego kompostu. Kompostownik wykonałam z palet. Na dno dałam zeszloroczne strąki z katalpy . Na to ziemi z ogródka i worek 20l ziemi warzywno kwiatowej. Na to trochę skoszonej trawy, fusy z herbaty, resztki roślinne z domu, trochę chwastów.wyszla warstwa ok 20cm. Teraz dałam na to pocięte gałązki oraz przekompostowanych kilkuletnich trocin. Kompost zruszam co jakiś czas widlami. Gdy było sucho polewalam trochę wodą. Obecnie jest zimno i przykrylam go od góry dywanem. Działam tak od 2tygodni. Mam w związku z tym pytanie. Kiedy powinien zrobic się ciepły środek w kompostowniku?
Zielonym do góry... :) 08:52, 14 maj 2020


Dołączył: 17 lut 2015
Posty: 3083
Do góry
Dawno mnie nie było, ale już jestem...
W tym roku w koncu doczekalam sie ogrodzenia, niestety musialam przez to wyciac 55 pieknych kilkuletnich grabow (oj serce plakało, nowe nasadzone ale takie malizy), pan przy okazji rozplantował mi ziemie zalegajacą od czasów budowy i działka mi się powiekszyła o 3ary mam miejsce na swój warzywnik

Działam pomalutku, z uporem maniaka meczę meżą o wyciecie niektórych drzew (zwłaszcza jednej choinki... ale kiedyś uprosze)

Wstawiam zdjęcia, chociaż jak oglądam Wasze to mi głupio...bo u mnie wiecznie niedoróbka, ale coż tak to jest jak się zabiera do roboty tak jak my

Tutaj gdzie ziemia posialam poplon wg wskazowek Mazana (bobik, peluszke i slonecznik), w warzywniku ziemie uzyzniam, bo niestety to jest glina z wykopow pod dom -a pod nią czarnoziem, ale dam rade, kurzaka im swojego daje i pod każdą rabatę swój kompostownik, tam gdzie tektura będą kolejne grządki, nawet już przekopane z komnostem są
Ogród Pierwszy (nie)Wielki - projekt 20:04, 12 maj 2020


Dołączył: 08 lut 2011
Posty: 50262
Do góry
Johanka77 napisał(a)
NOWY PLAN
musz spisać, bo zapomnę jeszcze czegoś

1. dokończyć stipowisko
2. przepłukać zdjęty z kulkowiska żwirek i wysypać pod taras
3. przewalić kompostownik i W KOŃCU użyć własnego kompostu
4. posadzić dokupioną brakując tuję (zapomnieliśmy o niej... )
5. skosić tulipany w dole ogrodu
6. wysypać korą dolne rabaty wokół placyku i pod tujami
7. wysypać drobną korą carexowisko
8. przesadzić miskanty Gidanty na przedpłocie
9. wysadzić Zebrisnusa spod okna kuchennego, podzieli na 3 i posadzić przy placyku
10. wyściółkować rabatę cienistą za domem

i przy okazji popielić...

Więcej planów nie pamiętam...


Czasy robienia list - wspominam w miarę dobrze Na szczęście teraz już mogę wkraczać do ogrodu bez jakichkolwiek planów - co zrobię to zrobię, bez wewnętrznego ciśnienia
Bylinowa łąka 00:23, 12 maj 2020


Dołączył: 20 lut 2016
Posty: 6618
Do góry
greg66 napisał(a)
No u Ciebie to naprawdę jest ciężka robota. Wspieram mocno i dodaję sił. Ostatnio przerabiałem kompostownik u siebie i na drugi dzień plecy bolały okrutnie.

Kompostowniki jeszcze przede mną. W planach do zrobienia na ten rok. Na razie pryzma leży wcale nie przerzucana.
Za wsparcie dziękuję. Mam nadzieję, że z wiosną się obrobię, a potem to już tak na spokojnie.
sylwia_slomczewska napisał(a)

Maki lubią świeżo ruszoną ziemię, dlatego w zbożach tyle ich bywało. U mnie na górze ich zdecydowanie ubyło bo nie ruszana ziemia już 6 lat.

Miałam kiedyś maka ogrodowego z własnego siewu, ale zanikł biedaczek. Potem maków już nie próbowałam.
Cieszę się, że chabry od Anitki ładnie rosną. Powinny kwitnąć w jednym czasie z margerytkami.
Wysiewów twoich jestem bardzo ciekawa. U mnie widziałam wschodzące kosmosy samosiejki, to je porozsadzam i niech się sieją dalej.
A nie pamiętam czy pisałam ci już, że posadziłam 17 sztuk naparstnic z siewek od mamy. Liczę, że zakwitną w tym roku.
Urszulla napisał(a)


Wiem jak to jest jak się nie można wyrobić ze wszystkim co by się chciało A ja do śpiewu ptaków oglądam ich harce między tujami i poidełkami, walki ptasie też.

Ula czasami to tak zazdroszczę dziewczynom, które mają ogród przy domu i nie muszą czekać na weekendy.
U mnie poidełek nie ma. Ale w niedzielę obserwowaliśmy pliszkę siwą.

Na koniec pochwalę się tylko wisterią, która kwitnie u mamy. Dostałam mmsa.

Kiedyś będzie tu ogród... 19:59, 11 maj 2020


Dołączył: 16 maj 2014
Posty: 53
Do góry
Witaj Gosiu! To u mnie chyba jest jednak mieszana ta gleba, bo nie wysycha na na kamień, tylko da się rozdrobnić. Mam przeorany (przez pomyłkę) kilkumetrowy pas ziemi, na części chciała bym jakieś warzywka dla dzieci posiać (na próbę, a może wyrośnie ) A na reszcie jakąś facelię, albo coś na nawóz zielony. Planuję zrobić kompostownik, w domu zamierzam robić kompost bokashi i na działce zakopywać. Na kolejnej części PGR posiał mi pszenicę. Na dniach muszę do nich dzwonić, żeby mi to zaorali póki małe. Na sąsiedniej działce prezes zaproponował zlanie wszystkiego roundupem... Pozostawię to bez komentarza. Na szczęście właścicielka działki się nie zgodziła. Aaaa i jak wzruszyłam ziemię to dopiero zobaczyłam ile tam kłączy perzu... Czym to wyciągać? jakieś grabie czy coś Wybaczcie pytania laika, pamiętajcie że jestem blokersem i jedyny mój kontakt z ziemią to w doniczkach na balkonie
A i jak pozbyć się wrotyczu? Trzeba wykopywać czy koszenie załatwi sprawę? Pewnie nie bardzo

Link mi nie działa ale spróbuję znaleźć po tytule
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies