Tylko on i ja, dwa i pół dnia!!!
Takie plany na najbliższy czas, a mowa oczywiście o ogrodzie. Praca na świeżym powietrzu oczyszcza umysł, dodaje energii, w dodatku można się do woli gapić na rabaty przy okazji prac pielęgnacyjnych. Dziś było pół dnia pielenia rabat i oglądania roślinek z bliska. Oraz dumania o przyszłości, zwanego przez Judith knuciem
Hmmm... Gdzie by tu mogła stanąć kiedyś mała oranżeria? Obok?
Hmmm... Jak poprowadzić obrzeża, gdzie dosadzić kolejne róże!?!?


Hmmm... Jak powiększyć warzywnik, gdzie zmieścić kolejne skrzynie?...
Hmmm... a gdyby tak za cisami dać ładny, drewniany ekran, może to sposób, aby uporządkowało tło rabaty? Świerki sąsiadów też nie zawsze będą "aktualne" jako tło, prędzej czy później ogołocą się.