Asiu, U was, to tak jak i u mnie, nie wiadomo kiedy przyjdzie niekorzystna aura. I nie pomogą opryski, w jeden wieczór, i noc, wszystko zarażone. Te mokre mgły nie sprzyjają roślinom, które skupiają wilgoć na swoich źdźbłach. Nawet pod okryciem. Jedyny plus okrycia, że dojrzewają wcześniej i udaje się doczekać zbiorów z trzech kolejnych gron.
W tym roku udało się zebrać zdrowe owoce. Bywały lata, że brzoskwinie spadały już z plamami zgnilizny. Dlatego chowam wszystko w słoiki, bo w przyszłym roku nie wiadomo czego się doczekam.
Pokazały się pierwsze maliny - odmiana Polana. Zawsze je ścinam do 5 cm nad ziemią. Mam wtedy jednolite pędy i nie trzeba szukać owoców między liśćmi.