Ważne aby zebrać plony, soczek zrobić Ja zmagam się z ogórkami, szczęśliwie się złożyło, że i ciepło i dużo deszczu Pięknie masz, planujesz, dosadzasz. Błęknitny Anioł nad podziw
Dodam, chociaż może powinnam się powstrzymać, heh, mój, zanim zaczął zanikać też był tak piękny. Do powojników nie mam ręki.
Trawnik ładny i po kilku latach doświadczenia już nie taki straszny. To perełka dzięki M.
Derenie są w dwóch gatunkach. Białe i żółte. Nie znam nazw. One są z małej szkółki gdzie emerytowany policjant szczepi sobie roślinki.
Te białe dają trochę odrostów ale nie są szczególnie kłopotliwe.
Derenie przycinam nożycami do żywopłotu raz lub dwa w roku. One dużo przyrastają i jak wiosną rabata pod nimi ma słońce to latem już cień. Nasadzenia tam to eksperymenty i chyba pójdę w hosty .
Dereniowa 9 maja
Dzisiaj
Nazw nie znam i nie umiem rozpoznać .
Co do Puchatka Franka to jedno z rodziców to terier west. W ogrodzie nie szkodzi bo my z nim chodzimy na spacery i załatwia się poza ogrodem. Poza tym jest wyszkolony i zna komendy.
Cytuję dwie fotki Ewy Świetnie wyszło Ci to zestawienie, zbiegła się pora kwitnienia, miękko przenikają kolory, no i zapach, ten floksowy nie do przecenienia, uwielbiam ich zapach
Kibicuję wanienkowym nasadzeniom i gratuluję pomysłu, coś nowego a nie niosącego mega roboty w ogrodzie Mnie na krótko wzięły rośliny alpejskie ach! Jednak tylko na krótko.
Jakbym swoje rabatki podczas przekopywania widziała, coś wyleciało, zmieniło miejscówkę?
Ładne portrety róż Też jestem ciekawa co to na fotce cytowanym przez Lidzię, gipsówka?
Lidzia, wasz trawnik budzi ogromny podziw, nie przypominam sobie abym podobny gdzieś widziała, może w jakimś przypałacowym ogrodzie? Dla mnie poziom pielęgnacji nieosiągalny
Jakie masz derenie na Dereniowej? Kupowałaś szczepione na pniu? Jak je tniesz? Wyobrażam sobie te kule kolorowych pędów wczesną wiosną, pewnie są zjawiskowe? Dobry pomysł na każdą porę roku.
Główny użytkownik trawnika uroczy, dobrze, że nie jest jamnikiem, terierem czy husky he he
O, hortensja bukietowa jak chmury które spadły do ogrodu. Te białe kule na tle paproci i dzikiej zieleni wyglądają jakby ktoś posadził tam kawałek lata.
I drewniany domek opleciony różą i powojnikiem. Błękitny Anioł wchodzi do gry jak róże kończą show. Genialny zabieg
Jedne przekwitają, drugie wskakują. Tak to się robi żeby w ogrodzie zawsze coś się działo. A to niebo... czysta bajka.
I ten opis: pół dnia zbierania porzeczek i agrestu, deszcz przegonił, a w domu słoiki. To jest życie! Prawdziwe, pachnące kompotem i słońcem.
Czuję ten spokój z tych zdjęć. Zero perfekcji z katalogu, za to 100% duszy.
U Ciebie Gosiu już powojniki przejmują pałeczkę po różach? A może masz jakiś swój patent na ciągłe kwitnienie?