Tym razem zaatakowały kosodrzewiny
Od razu spryskałam, a że nie miałam gotowego oprysku urobionego, a czasu na kombinacje wcale to potraktowałam sprayem na komary i kleszcze do ciała tym z deet 50
i pomogło
Zdziwiła mnie ciut ich obecność bo ptaków w ogrodzie sporo się uwija i pisklęta karmi. Nie zauważyły? Nie smakują im?
Niemal jak w ogrodzie pokazowym wędrowaliśmy między rabatami, a właścicielka niczym przewodniczka cierpliwie odpowiadała na pytania dotyczące roślin, odmian etc.
Najlepsze jest to, z pierwotnie jak zakładałam ogród wcale nie planowałam rododendronów. Pierwsze dostawałam od rodziny na urodziny i sadziłam nad oczkiem, które nam zamieniło w bajoro. Ratowane z powodzi wylądowały w zupełnie innych miejscach i teraz mam w ogrodzie dwa zakątki mocno rodkowo azaliowe. A, że się w między czasie zmieniły u nas warunki świetlne i temperaturowe to kto wie czy z czasem nie będzie ich jeszcze więcej. To są rośliny, które widać.
Z tych co jak kwitną to wręcz krzyczą tu jestem i gwiazdorzą długo. A do tego jeśli zdrowe to nie ma nimi żadnej roboty w sezonie prócz podlania gdy susza. Ja po kwitnieniu ich nie czyszczę, jak widać w niczym im to nie przeszkadza.
Po renowacji stolik i ławeczki jak nówki sztuki.
Chociaż ja to bardziej zwróciłam uwagę na wędzarkę, która była tuż obok, bo mój mąż też by kiedyś chciał u nas postawić.
Podczas niedzielnych odwiedzin u Ani udało się mi nie zapomnieć zrobić kilku zdjęć. Szkoda, że dopiero po przejechaniu 15 km przypomniałam sobie o tym, że zapomniałam drona do zdjęć podniebnych. Następnym razem wpiszę sobie przypominajkę z alarmem do telefonu.
Mam pod swierkiem miejsce, gdzie nie rośnie nic, wszytsko pada. Prócz jednej paproci
Ale ta paproc ma z 10 lat. Nie rozsiewa się, nie rozrasta korzeniami. Taki soliter.
Chciałbym dosadzić tam paprocie, które same się rozmnożą i okryjq łysy okrag pod świerkiem.
Może ktoś polecić jakąś odmianę?