Ogród nad Rozlewiskiem
22:56, 19 sie 2013
Sunia nie znalazła opiekuna. Jeszcze. Po właścicielu ani śladu
Ale jestem dobrej myśli. Będzie dobrze, bo musi być dobrze
Jestem winna Wam (i Bogdzi) dokończenie historii bocianiej.
Jednak najpierw pokażę to, czym kupiłam sobie sympatię (i chyba uznanie) części mieszkańców wsi
Oto tym.

Tak, to aksamitki
Ale mniej tu chyba chodzi o to, co, a bardziej o to, gdzie
Tak "ustroiłam" uliczkę. W lewo od furtki:
W prawo.
Sąsiadka (też letniczka) pozazdrościła (pozytywnie) i aż do Sokołowa jeździła po sadzonki
i też posadziła, o, takie:
Ale jestem dobrej myśli. Będzie dobrze, bo musi być dobrze
Jestem winna Wam (i Bogdzi) dokończenie historii bocianiej.
Jednak najpierw pokażę to, czym kupiłam sobie sympatię (i chyba uznanie) części mieszkańców wsi
Oto tym.
Tak, to aksamitki
Tak "ustroiłam" uliczkę. W lewo od furtki:
W prawo.
Sąsiadka (też letniczka) pozazdrościła (pozytywnie) i aż do Sokołowa jeździła po sadzonki