Iwonko, mam problem z tymi liliowcami, coś nie mam sumienia ich wyrzucić. Wiem dobrze, że nijak mi nie pasują do mojego ogrodu ale muszą zostać bo inaczej będę się męczyć z wyrzutami sumienia
U mnie w tym roku posadzę pas Gracilimusa między tujami a huśtawką. Miały być róże, ale chyba sobie je odpuszczę
Nie zasypało mnie, ale do pracy jeżdżę przez Milicz. Bezpieczniej
Bardzo dobry pomysł. też tak pomyślałam. Nawet, jeśli miejsca mało, to 6 hortek wystarczy, do tego 3 miskanty. Wtedy Gracilimusy ładnie by wyglądały. Maja najmniejszą szansę na kwitnięcie i by tylko uzupełniały szpaler hortensji
U Any art zdaje się, że pod domem są tylko 4 hortensje Limlight i 3 miskanty. Ładnie to wygląda
Chcę hortensje i trawy ale styl minimalistyczny ... tylko jak to zrobić przy tych jałowcach? Chciałabym przemycić trochę Chelsea do tej kompozycji i całego mojego ogrodu
Teraz to już nie wiem co zrobić?
Ja mam jeszcze w innym miejscu hortensje z ML i tam chyba tak zostawię przez jakieś dwa lata ... do czasu aż hortensje się rozrosną a potem przesadzę trawy
Natomiast ta problemowa rabata pewnie będzie wymagać totalnej rewolucji
pewnie. tak będzie lepiej jak złapiesz wymiary. Teraz, bez nich trudno powiedzieć czy da się to ładnie skomponować.
Prawdę mówić liliowców się obawiam że jednak bałagan tam mogą zrobić ( te na fotkach z pina to są raczej odmianowe).
Magnolko jak będę znała dokładne wymiary to zrobię porządny plan. Póki co nie wiem ile miejsca zajmie altana, czy murek nie będzie musiał być przesunięty do przodu, to wszystko jest jeszcze w fazie projektowania
Odezwę się wiosną jak już choć trochę zrobimy prac budowlanych
Dziękuję za poświęcony czas!
Laurowiśnia zwróciła ostatnio uwagę (bardzo ciekawą i pouczającą), że to jest kwestia skali. Jak rabata duża i widokowa to gracki nie rażą z hortensjami i szmaragdami. Trzeba patrzeć na proporcje i bryły w skali ogrodu.