Pięknie u ciebie I zdjęcia ostre !
Idę wymyśliłam zapiekankę .
Ziemniaki,polędwiczka indycza na to papryka na jednej części na drugiej pieczarki cebula i na wierzchu oczywiście ser.
Mam jednak braki w wiedzy może pomożesz Miła ?
W gotowych propozycjach na takie zapiekanki dodaje się śmietany 12% ,żeby to miała jakiś sosik .Jak to się robi ? Z mąką czy czym ?????????))))))))))))
Przeleciałam przez wyroby kuchenne... u mnie też była papryka i buraki... ale zdjęcie klonów czerwonych..... śliczne.... u mnie przymrozek dużo pozamiatał... ale co roku w połowie miesiąca tak już jest.. jak nie przymrozek to śnieg... a potem jest jeszcze ładnie..... dziś nawet po południu wyjrzało słońce.... I tego się będę trzymać.. dobranoc... pobudka o 6...grrr i nie ma zmiłuj się..
No to jeszcze trochę jesiennie dynie już w folii obsychają
selery olbrzymy jutro oczyszczę to pokażę, na rękę się nie mieszczą
papryka pomidorowa dochodzi w folii inne odmiany w szklarence, za dużo w słoiki nie włożę, bo codziennie jemy do kanapek
berberysy zaczęły się na dobre przebarwiać no i maja mnóstwo owoców astry angielskie i biale marcinki
pięknie przebarwiona borówka amerykańska
w folii pomidorki jeszcze i chrzan na święta do wykopania w folii papryka pomidorowa w szklarence różna, ale dzisiaj do sałatki z buraczków musiałam kupować, swoja jeszcze za mało dojrzała a to jest kwiat bakłażana owoców raczej nie będzie za późno wysiałam, no chyba , że będzie jeszcze ciepło owocują jeszcze maliny Polany i na tarasie truskawki
Miłego wieczoru Ci życzę
A jak postępy werandowo-ogrodowe ???
buźka Madżenko ... jeszcze 2 dni i wrócę do swojego rytmu ...
weranda przedwczoraj szczęśliwie zaolejowana 2x przed zimą ... ogród ... tj to co u mnie nazywamy ogrodem ... plan minimum ... trawa odłożona do wiosny - kręgosłup małża tej jesieni mówi nie ... bukszpany wsadzone ... surfinie wyciepane ... róże w miejsce surfinii ... wsadzone miesiąc temu okrywowe szaleją w pąkach ... czekam na to ocieplenie i wybuch ... bo naiwnie wierzę w kfiatek z każdego paka ...
mam czas do pierwszych przymrozków aby wykopać kanny ... te to uprzejmie zwariowały ... mają dobrze ponad 2 metry
poza tym ... papryka ... buraczek ... gruszka ... dynia i słoiczki ... zwłaszcza ta gruszka bardzo mnie kusi zimą ... no i jabłuszka imbirowe ...
i tam jestem jak mnie tu nie ... w kuchni co akurat mocno nienormalne jak na mnie
Skład:
2 duże filety
2 duże cebule
5 ząbków czosnku
śmietana
sól,pieprz,ostra papryka
masło
Wyk:
Cebulę drobno pokroić i udusić na masełku .Kurczaka pokroić w średnie kawałki. dodać do cebulki , przecisnąć czosnek i dusić pod przykryciem około 30 min. W tym czasie z cebuli powinien powstać zawiesisty sos ,( wcześniej powinna być uduszona na bardzo miękko) dodać teraz wszystkie przyprawy i wymieszać.Na końcu dodajemy śmietanę . Serwować z ziemniaczkami lub makaronem .
skończyłam podlewanie o 21.00, przytargałam potem z pod folii michę pomidorów, jeszcze jedna taka micha i pomidory się już skończą zostanie w folii sama papryka także jutro znowu robótka mnie czeka
A teraz przyjemna sprawa dzisiaj o 17.00 dostarczono mi 2 krzaki róży Briosa, śliczna byłam na ogrodzie dopiero jak wróciłam zrobiłam im zdjęcia
Aniu, świetnie zniosły transport...a szły 48 h z tego co widzę. Jak na róże rabatowe jestem zaskoczona ich zapachem
Co do pomidorów ja już nie daję rady ich jeść a przerabiać nie mam czasu. Codziennie też zbieram miseczkę koktajlowych i jeszcze tym jakoś daję radę, bo to taka przekąska w ciągu dnia zamiast różnych innych umilaczy podniebienia z zawartością cukrów prostych
A czy ktoś może potrzebuje ogórki ???
Marta jeszcze raz bardzo dziękuję za przesylkę a czy nie masz jakieś babci lub cioci co by Tobie te pomidory przerobiła?, a może sprzedawaj w punkcie, ludzie zapewne wolą takie nie pryskane
skończyłam podlewanie o 21.00, przytargałam potem z pod folii michę pomidorów, jeszcze jedna taka micha i pomidory się już skończą zostanie w folii sama papryka także jutro znowu robótka mnie czeka
A teraz przyjemna sprawa dzisiaj o 17.00 dostarczono mi 2 krzaki róży Briosa, śliczna byłam na ogrodzie dopiero jak wróciłam zrobiłam im zdjęcia
Aniu, świetnie zniosły transport...a szły 48 h z tego co widzę. Jak na róże rabatowe jestem zaskoczona ich zapachem
Co do pomidorów ja już nie daję rady ich jeść a przerabiać nie mam czasu. Codziennie też zbieram miseczkę koktajlowych i jeszcze tym jakoś daję radę, bo to taka przekąska w ciągu dnia zamiast różnych innych umilaczy podniebienia z zawartością cukrów prostych
skończyłam podlewanie o 21.00, przytargałam potem z pod folii michę pomidorów, jeszcze jedna taka micha i pomidory się już skończą zostanie w folii sama papryka także jutro znowu robótka mnie czeka
A teraz przyjemna sprawa dzisiaj o 17.00 dostarczono mi 2 krzaki róży Briosa, śliczna byłam na ogrodzie dopiero jak wróciłam zrobiłam im zdjęcia
Urszulo,papryka chyba poniżej +10 nie rośnie,a takie temperatury już się zbliżają,szczególnie w nocy.
Bożenko,Aniu-tre,Marto ,Agatko,Dziękuję za odwiedziny.
Dzięki Ci- poszukam nasion i wysieję te cenne nawozy naturalne.
To muszę pośpieszyć się jeszcze z buraczkami bo sobie w ziemi siedzą i na barszczyk czekają (moi uwielbiają tzw. barszcz ukraiński+ ziemniaczki z przysmażoną kiełbaską i cebulką).
Ale z tych malutkich buraczków już dzisiaj wymyśliłam że zrobię w occie z czerwoną papryką (mam jakiś przepis od kuzynki męża).
A papryka, która mi dopiero będzie kwitła pójdzie do donic i do mieszkania jak się oziębi w nocy(tylko do jakiej tem. wytrzyma na zewnątrz????).
Pozdrawiam Cię i dziękuję za pomoc ogrodniczą. Fajnie mieć takie kontakty i porady od ręki.
A to dla Ciebie , moja pierwsza hortensja i kwitnie.
dziś po południu miałam wreszcie chwilę, żeby dorwać aparat i coś nacykać. Czas leci nieubłagalnie i wszystko szybko się zmienia w ogrodzie. Ale psy szczekają jeszcze normalnie - (niektórzy wiedzą o co chodzi - a tym co nie wiedzą spieszę wytłumaczyć, że jak zbliża się jesień to psy u nas już inaczej szczekają - inna gęstość powietrza i niektóre dźwięki inaczej niesie )
więc tak czy owak u mnie jeszcze lato, trawy w rozkwicie, róże kwitną już trzeci raz ale nie jest to spektakularne kwitnienie, tylko słońce szybciej już zachodzi i brakuje mi tej godziny jasności. Z drugiej strony nie narzekam, bo jestem szybciej w domu.
dobra koniec gadania...
po prawej stronie rabata z bylinowymi clematisami, a przy ławce w doniczce papryka !!! nie wiem czy zdąży dojrzeć, ale zielona i tak jest pyszna.
Cleome 'Seniorita Rosalita' a pod nią łan z Lobularii 'Snow Princess'
W środkowej części Eupatorium - Sadziec purpurowy
Szarobródek syberyjski - druga po rozplenicy moja ulubiona trawa
I Rozplenica 'Big Boy' co rok olbrzymia
Miscant 'Variegatus' (nie przestraszył się zimy choć o 1/3 mniejszy )
Naszego samochwalstwa ciąg dalszy
... a w pomidorowym lesie rosły sobie paprykowe drzewa....
Takie papryki to MARZENIE!!! Aga (i Andrzej, bo nie wiem kto tu do nas pisze w chwili obecnej), w kategorii najdłuższa papryka macie pierwsze, drugie i trzecie miejsce.
Te obok też dorodne.
U mnie w tym roku słabo z papryką , ale nie co dzień jest niedziela, nie?
Dawać mi tu nazwy tych cudeniek
składniki:
piersi z kurczaka z kością i skórą(1 kg)
papryka czerwona,żółta i zielona(po1)
duża cebula ,cztery zabki czosnku
świeża bazylia lub pietruszka(nieobowiązkowo)
olej,serek topiony ,śmietana,przyprawy(sól,pieprz)
Wykonanie:
Piersi kroimy na kilka równych części i smażymy na rozgrzanej patelni na złoty kolor z obu stron.(skóra i kość zapobiega wysuszeniu mięsa)W środku maja być surowe.Przerzucamy do garnka i dodajemy pokrojoną w paseczki cebulę ,w grubą kostkę trzy kolorowe papryki i zmiażdzony czosnek.Wszystko smażymy, cały czas mieszając.Po 10min. dodajemy szklankę wody, kostkę serka topionego, wszystkie przyprawy , dusimy pod przykryciem 20min.Na końcu dodajemy kilka łyżek gęstej śmietany i dekorujemy bazylią itp. Podajemy z makaronem,ryżem,kaszami lub nawet ziemniaczkami.Wygląda pysznie i kolorowo.Bardzo zachęca niejadki kolorkami.Poleca i pozdrawiam.;D
Tak po zastanowieniu stwierdziłam, że nie będę nic dosadzać, na wiosnę cebulowe tam wyjdą.
Leczo robię bez cukinii tylko pomidory, papryka, cebula u mnie cukinii nie trawią... dzięki za linka do łopaty, na razie syn ma zakaz kopania już nie mam siły ciągle nowych trzonków kupować