Właśnie – nic nie kwitnie Mus dać cebulowych wcześniej kwitnących, bo jesienią nie dałam, bo nie miałam w odpowiednim kolorze.
Aniu, nie wiem, gdzie (na której rabacie) wystarczy ścieśnić? Ścieśniłam nieco citronelki w przedogródku. Ścieśnić coś jeszcze?
Wiem, że za rok będę dzieliła Czekam na ten moment wraz z siostrą, bo dom nowy postawiła na działce 1200 m; kredyt nie pozwala na zakup roślinek, a ogród trzeba urządzić Ale choć wierzę w moc sprawczą florovitu, jednak citronelki trochę zagęściłam. Pokażę wieczorem efekt.
No, to wpadłam we własne sidła Bardzo wysokie te tantiemy żądasz?
Evochichonku i Grabulki, całusy Wam przesyłam za to miłe powitanie
No, w porównaniu do innych to ta wiosna u mnie taka sobie Ale i tak mnie cieszy, bo nigdy dotąd nie była u mnie tak ładna
Aniu, bardzo dziękuję za tak wiele rad Żurawki zagęściłam pomimo rad. Niewiele, tylko ciut, ciut. Nie miałam pojęcia, że zasychanie końcówek liści czosnków to normalne – to moje pierwsze w życiu czosnki Nie wiem, za którymi żurawkami jest za płasko W przedogródku myślę o posadzeniu za nimi kiścieni zeblid. O runiance przed hortensjami pomyślę, choć przyznam szczerze, że nie jestem nią zachwycona, jak na razie. No, ale też mam ją dopiero pierwszy rok, zobaczymy, co z niej wyrośnie
Ewelinko, w temacie piwonio-peonii Hania już wyjaśniła, więc powtarzać się nie będę.
Daj te tulipki, pliss. Bez kabla nie da rady? Buziam
ps. uściskaj pomocnicę
Ogrodowmaniaczki zamiast kiecek kupują kwiatki Też to mam.
Limki i funkie - tak, ale zauważ, że przy tam połączeniu wiosną będzie tam pusto - funkie wyłażą jeszcze później, niż ruszają horti.
Tess
wiedziałam kochana kiedy zajrzeć do ciebie .
Jestem bardzo wzruszona tym widokiem i dedykacją .Dziękuję kłaniam się i przesyłam buziaka wielkiego .
Piękna przygoda ,serce bije mocno ...
Pozdrów też Fotografa
Tengel127, ta konkretnie 15 lat, w innym miejscu po 10, bo dzieliłam, ale też juz do dzielenia, tylko to jest po prostu strasznie trudne!...za 2 sezony juz jest wielka!
Jula, no pewnie tak, wybieraj inne odmiany np Janet, jest cudna
Ula, tę ci wysłąłam, jest?
Joanko, u mnie ciągle coś wyskakuje, i nici z planów, jakoś muszę to przetrwać
Tess, cieszę się i nic mi nie trzeba, ja juz nie ogarniam tego, co mam
Ewelinko, tak pewnie będzie lepiej, ale hosta robi wrażenie!
ewa004, przyznaję się, kiepski ze mnie ogrodnik, nie nawożę, ale mam czarnoziem z Ukrainy, nawieziony przez Niemców, więc ta ziemia ma wszystko, co trzeba!
Aniu asc, cieszę się bardzo i marrtwię! bo w pracy został telefon, jeśli posłałaś w sobotę, to kicha, się zapłaczę, jeśli....boziu!
Aga, tylko pamietaj, dużo miejsca jej trzeba, ta jedna może być skarpetą wielkiego drzewa
Irenko, bardzo, bardzo dziękuję za hostę
Już posadzona, na razie w doniczce, bo docelowo idzie nad Rozlewisko.
Jak (i kiedy) ja Ci się czymś odwdzięczę?
Bociek, kiedy zobaczyłam Twoją nową rabatkę po raz pierwszy, szczęki z podłogi zebrać długo nie mogłam.
Siedziałam i siedziałam, i coraz to od nowa oglądałam.
Normalnie cudnie jest! Już zaczęłam rozrysowywać cóś w podobie u siebie, ale mnie ostudziało, że u mnie raczej pasować nie będzie.
Pięknie
A żurawki też bym zostawiła te co są.
Buziaki
Były jednak dość daleko, mąż postanowił podejść bliżej, żeby zrobić lepsze zdjęcia. Ja, ubrana w czerwone wdzianko nie podchodziałam, żeby nie rzucać się w oczy i nie spłoszyć ptaków przedwcześnie.
Ogród nad Rozlewiskiem to nie rabatki i trawnik, lecz przede wszystkim to, co je otacza. To, co "za płotem", czyli krajobrazy i przyroda.
W ubiegłym roku Martek wielokrotnie pytała, czy już widziałam lecące żurawie.
Zatem ze specjalną dedykacją dla Martka reportaż z niecodziennego spotkania.
Wracaliśmy do naszej wsi z wycieczki rowerowej, pora była okołoobiadowa, między 13 a 14.
Na horyzoncie, nad lasem, zobaczyłam lecące ptaki... Były malutkie, ale coś mi mówiło, że to są właśnie żurawie.
Bardzo, bardzo chciałam, żeby leciały w naszą stronę. Leciały! Zbliżały się! Zniżyły lot...