Sylwia cudnie. Patrze tak na te Twoje brzozy i zastanawiam się jaką teraz wysokość mają i ciekawe jak wysoko urosna, bo podają 8, czasem 15 m. Przewidujesz ich jakoś ciąć?
Tegoroczne fotki wyglądają Bogdziu, jakby spłowiałe kopie zeszłorocznych. Bardzo ciekawe porównanie.
A ja dziś byłam z klasą w lesie (zajęcia artystyczne) i robiliśmy fotki. Brzozy fajnie były przebarwione na żółto. Pozachwycałam się jesienią w lesie, tylko czerwieni mi brakowało tam, gdzie byliśmy. Nie mieliśmy dużo czasu, za tydzień dzieciaki pokażą, co im się udało upolować
Moje buki w lesie, dopiero się zaczynają przebarwiać, może załapię się na jakieś zdjęcia w czasie spacerów . A topole i lipy już zgubiły odzienie,
Brzozy w 60 % tez łysawe.
Dziwnie ze wszystkim tej jesieni.
Mimo,że nie masz ognistych kolorów, to i tak jest kolorowo. Kolorowo Inaczej.
Nie możesz więc mówić o powtarzalności w swoim oknie.
Pozdrawiam
Gosiu podstawowa wersja Acer palmatum Atropurpureum.
Renia bo my w większości to zagadane jesteśmy ...
Teresa w międzyczasie to zagościła plucha i ziąb . ogród oglądam od kominka przez szybę .ptaki skubańce obdziobały całą jarzębinę .
Aniu a mnie wzięły i to chyba bardziej niż kiedyś róże , no i jak zwykle przesadziłam z nimi . będzie redukcja
Agnieszka jeśli rozmawiamy o moich umiejętnościach fotografowania to raczej o kiepskości a nie o boskości obrazka możemy rozmawiać ,ale mimo wszystko jest mi miło że fajne dla oka
Czyli u ciebie lato ???.Ania u mnie klon już bez liści ,jedynie kloniki trzymają fason.
Ewa taka własnie jest jesień ,magiczna cudna ...ale czy to moja zasługa ?raczej natury
Ola fakt ogród ma 30 ar. to z jednej strony dużo , a patrząc co ja bym jeszcze chciała tam zrobić to mało .
marzy mi się prawdziwy staw kąpielowy a nie kałuża ,
marzy mi się grzybobranie w brzozowym gaju a mam tylko dwie brzozy ,
marzy mi się kort tenisowy a mam ....nic nie mam .trochę trawnika do biegania
marzy mi sie prawdziwa samotnia żeby zginąć w ogrodzie ale na razie to nie mam na to czasu .
Anita własnie wczoraj uciekły ..chyba bezpowrotnie ,może w sobotę wrócą.
Sylwia, podświetlone brzozy wyglądają magicznie! I mają tą moc, że tak będzie przez cały rok. Też planuję lampki przy moich, ale na razie nie ma co oświetlać .
W tym miejscu rośnie trzeci rok ale wszędzie kwitłanie wydaje mi się żeby u nas było dużo zimniej zresztą moja rośnie na pólnocnej stronie budynku a dodatkowo wieje z tej strony od pól.Nie wiem w czym tkwi sekret że tak kwitnie bez okrywania po prostu nie wiem
moje wszystkie prymule przeniosłam ze 2 lata temu pod brzozy, w cień
wyszło im to na dobre
mam kilkanaście kępek, rozrosły się bardzo i jak widać nawet jesienią się starają
kilka tych największych, zaschniętych czosnków ścięłam w lipcu i mam je nawet teraz w domu, w wazonach
wszystkie liście czosnkowe są u mnie ukryte
Uwielbiam brzozy, ale wiesz jak moje wyglądają, dwie inne a dwie niewiadomo jakie... Pokraczne i pomieszane ..
Ja mam w ciagu tgodnia stale wolne ... Od ogrodu.... Za to w weekendy mam wolne od pracy zawodowej.... Taki job...sezon na całego....
Podziwiam, że taką ogromną pracę wykopaliskową chcesz zrobić, a może te brzozy w kulkę formować? choć platany, o których piszesz są piękne
co do marzeń...hym mam nadzieję, że mi się uda...
Hakone po roku zje ci bukszpany, myślę, że carex Elata będzie lepsza, wolniej rosnie, bardziej zwarta
Hmmm , dlaczego miskanty ?.... bo może do środka ogrodu wstawię "wannę " a miskanty będą zwiewnie osłaniały ???? Pisałam kiedyś , że nie bo do szyb mus się dostać ale znalazłam sposób aby nie przeszkadzały .... a może dla kolorku morning light i są niższe ???
Swoich brzóz nie wymienię już na inne bo one mi bardzo leżą i zabezpieczyłam się zimozielonymi bukszpanami ... jest ich tam dużo i kiedy urosną zrobią swoją robotę .... Zakupię sobie saperkę , z tą żyletą sobie poradzę przy upychaniu
Platanów będę z niecierpliwością u Ciebie wyczekiwać i odwdzięczę się komplementem , że cokolwiek nie skubniesz w ogrodzie to i tak mi gra ... U mnie również planuję jeszcze kilka drzewek teraz sobie tym głowy nie zaprzątam ... pomyślę o tym jutro
miłego dzionka .... dzisiaj mam wolnego od prac ogrodowych bo leje i zimno