Kosolkowa Pasja
06:29, 21 paź 2014
Viola, Iwonka - w niedzielę własnie o tym samym rozmawiałam z M. jadąc ulicą, którą jeżdzimy codziennie, wzdłuż której rosną kasztanowce i co roku leży mnóstwo stert liści zgrabionych pod drzewa. Ale my mamy "teściowowego" ogromnego kasztanowca i wielką czereśnię obok, a i nasze brzozy już teraz, choc małe, dadzą trochę liści, i z roku na rok będzie więcej. Skoszonej trawy też po czubek nosa
Pozdrawiam dziewczyny!
Pozdrawiam dziewczyny!